Scroll Top
minister w beczce

fot. Facebook – „Oficjalny profil Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Posła na Sejm RP, Prezesa ZW PSL w Białymstoku”

fot. Facebook – „Oficjalny profil Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Posła na Sejm RP, Prezesa ZW PSL w Białymstoku”

Jakie sukcesy w finansowaniu rolnictwa zauważa MRiRW w 2025 roku?

Czy przesłanie należności do rolników jest sukcesem? A może tylko obowiązkiem i dęcie w trąby triumfalne nie jest wcale potrzebne?

Według MRiRW sukcesem jest wszystko, co skierowano do rolników – nawet jeśli świadczy to raczej o niedostatku rolnictwa niż o zaspokojeniu jego potrzeb. W myśl takiego podejścia, w 2025 roku mieliśmy do czynienia z „rekordową skalą pomocy dla rolników”: „Dopłaty, preferencyjne kredyty, dotacje inwestycyjne i nadzwyczajna pomoc w ramach usuwania skutków klęsk żywiołowych dominowały w tegorocznym budżecie finansowania działań na rzecz rolników” – ogłosiło MRiRW tuż przed świętami.

– Do 18 grudnia udzielonych zostało 11 tys. kredytów na łączną kwotę 2 mld 300 mln zł – wylicza minister Stefan Krajewski.

Sukces? A może raczej dowód na klęskę, zmuszającą rolników do zaciągania kredytów na przetrwanie?

– Również sprawna realizacja wypłat corocznych płatności dla rolników, a także zwiększenie niektórych stawek pozwoliła na szybki transfer blisko ok. 9,8 mld zł, co jest kwotą wyższą o blisko 1,7 mld zł od zaliczek wypłaconych w 2023 r. W ramach drugiego filaru WPR wypłacono ok. 1,7 mld zł, co daje łączną kwotę zaliczek dla rolników w mijającym roku na rekordowym poziomie 11,5 mld zł – ogłosił minister.

Sukces? A może raczej przekazanie rolnikom tego, co dostają wszyscy europejscy rolnicy – i to jeszcze nie w pełnej wysokości? Tegoroczne zaliczki UE pozwoliła wypłacić w wyższej kwocie.

W 2024 r. było to 70% (dopłaty bezpośrednie) i 85% (płatności obszarowe) należnej kwoty, do 29 listopada 2024 przekazano ok. 11,16 mld zł. W 2025 – stawka zaliczek była też taka sama, UE zgodziła się na podwyższenie zaliczek poza standardowe 50 i 75 proc., co staje się już normą – a motywowane jest trudną sytuacją rolnictwa. Minister odnosi tegoroczny „sukces” do 2023 roku – czyli pierwszego roku wypłaty dopłat według zmienionych zasad, określonych w Planie Strategicznym dla WPR, kiedy to ARiMR nie miała jeszcze systemu informatycznego dostosowanego do nowych zasad. Przekazano wówczas z tytułu zaliczek 9,2 mld zł, bez zaliczek ekoschematów. W kolejnych latach system dostosowano i wypłacono zaliczki do ekoschematów roślinnych. Trudno jednak twierdzić, że wypłata należności to jakikolwiek powód do triumfu. Niższe zaliczki w 2023 rolnicy przełknęli gładko, pomogły w tym inne płatności pomocowe wyasygnowane w owym roku.

Kolejne sukcesy wskazywane przez MRiRW to wypłacenie należności z PROW i KPO. PROW jest na mecie, środki wykorzystano w pełni głównie dlatego, że przekierowano je na inne niż zakładane w planie działania. O KPO niewielu wiedziało, a wszyscy już o nim zapominają, wyglądając kolejnych pieniędzy – a tych nie ma na horyzoncie.

Pomoc po klęskach jest zrozumiała i oczywista, wszyscy woleliby, aby klęsk nie było, a z tymi, które są nieuniknione, aby mógł poradzić sobie system ubezpieczeń.

W sumie – nie ma powodów do radości. Pozostaje tylko wejść do beczki Diogenesa…

 

Czytaj też:

Pomoc publiczna w 2024 roku

Zaliczki dopłat – czy na pewno wszystkie na kontach? I ile jeszcze jest do wypłacenia?

Posty powiązane

error: Content is protected !!