Scroll Top
susza ciągnik pył

To nie jest rozwiązanie, żeby tylko przekazywać, dawać pieniądze. Dlatego tak ważny jest dobry, skuteczny, w przystępnej cenie system ubezpieczeń, który musi działać, z którego polscy rolnicy będą mogli korzystać – mówi wiceminister Kołodziejczak.
Fot. Pixabay

To nie jest rozwiązanie, żeby tylko przekazywać, dawać pieniądze. Dlatego tak ważny jest dobry, skuteczny, w przystępnej cenie system ubezpieczeń, który musi działać, z którego polscy rolnicy będą mogli korzystać – mówi wiceminister Kołodziejczak.
Fot. Pixabay

Kołodziejczak o pomocy rolnikom

Każdy rolnik produkcyjny będzie mógł liczyć na pomoc – zapowiada wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak, pytany o pomoc po suszy i przymrozkach.

Poseł Łukasz Litewka pytał tak:

– Jako klub Lewicy chcielibyśmy przede wszystkim zapytać rząd, pana ministra w sprawie systemowej pomocy państwa dla rolników oraz sadowników, którzy zostali poszkodowani w wyniku suszy i ekstremalnych warunków pogodowych w Polsce. Pozwolę sobie na dwa dość krótkie pytania, ale bardzo konkretne. Jako klub Lewicy jesteśmy ciekawi, jaki system wsparcia będzie wdrożony i kiedy ewentualnie pomoc finansowa na rzecz rolników będzie realizowana, oczywiście jeśli taka jest w planach. Drugie pytanie: Ile Polska otrzymała pieniędzy z budżetu Unii Europejskiej na pomoc dla rolników poszkodowanych w wyniku przymrozków i gradobić w sadach i na plantacjach i jak ta kwota odnosi się do innych państw, które też taką pomoc otrzymały?

W odpowiedzi padły zapewnienia, że rząd – w przeciwieństwie do poprzedników – pracuje.

Ale jeszcze nie wypracował.

– My jako resort rolnictwa, kiedy będziemy mieć zebrane wszystkie dane, kiedy będzie można je oszacować, zebrać i podliczyć, będziemy mogli wtedy dobrać system wsparcia. Bo mówimy jasno: to musi być system wsparcia, który da możliwość przetrwania trudnego czasu wszystkim tym, którzy ten problem mają. Kiedy tylko będą takie wyliczenia, panie pośle, ja i resort rolnictwa przekażemy te informacje – zapewnił wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak.

– Te rozwiązania będą. Myślę, że teraz okres kilku tygodni bez posiedzeń Sejmu będzie dla nas możliwością jeszcze lepszej pracy w ministerstwie rolnictwa. O tym zapewniam wszystkich, efekty będą. Mamy plan, będziemy go realizować. Mamy strategię i będziemy się jej bezwzględnie trzymać, bez względu na to, co kto mówi i czy sypie piach w tryby – dodał.

Szczegółów owej „strategii” nie ujawnił. Nie zapowiedział też, czy rząd dołoży polski wkład do pomocy dla sadowników – 37 mln euro z UE.

Więcej:

Czy Polska skorzysta z możliwości zwiększenia środków unijnych na pomoc po klęskach?

 

Tymczasem rolnikom pozostaje więc to, co było. Wiceminister przypomniał te możliwości: rozkładanie na dodatkowe raty czynszu dzierżawnego dla KOWR czy opłaty za ubezpieczenia w KRUS-ie, rolnicy mogą ubiegać się o kredyty 2-procentowe na utrzymanie płynności finansowej, są dopłaty do ubezpieczeń.

– Podkreślę, że każdy rolnik produkcyjny, ten, który daje możliwość budowania bezpieczeństwa żywnościowego, będzie mógł liczyć na pomoc. Ale w przeciwieństwie do tych, którzy przyzwyczaili do tego, że problemy rolników rozwiązuje się tylko i wyłącznie przez dodawanie pieniędzy… Mówię w swoim imieniu i w imieniu rolników produkcyjnych: To nie jest rozwiązanie, żeby tylko przekazywać, dawać pieniądze. Dlatego tak ważny jest dobry, skuteczny, w przystępnej cenie system ubezpieczeń, który musi działać, z którego polscy rolnicy będą mogli korzystać – zauważył wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak.

 

Posty powiązane

error: Content is protected !!