Czy wzbijany kurz to efekt walki, czy zasłona?
Fot. Gerd Altmann z Pixabay
Czy wzbijany kurz to efekt walki, czy zasłona?
Fot. Gerd Altmann z Pixabay
Komu i do czego potrzebna jest działka w Zabłotni?
Nadużycia w czasie, gdy CPK było realizowane pod nadzorem rządu PiS to temat rzeka – przekonywał w Sejmie pełnomocnik rządu do spraw Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Bo działka w Zabłotni – określona przez niego jako „niezbędna do realizacji inwestycji CPK” to ma być tylko jeden przykład.
– To najgorętszy temat w ostatnim czasie, ale wszystko wskazuje na to, że w czasie realizacji tej inwestycji, mówimy o inwestycji CPK, popełniono wiele strategicznych błędów zarządczych: przekraczano uprawnienia czy dochodziło do niedopełnienia obowiązków – przekonywał Maciej Lasek. – I to wykazały audyty Najwyższej Izby Kontroli, taka kontrola była prowadzona od grudnia do maja tego roku, oraz kontroli prowadzonej przez Krajową Administrację Skarbową. Najbardziej rażące przypadki nadużyć stały się podstawą zawiadomień do prokuratury. Te zawiadomienia zostały złożone na podstawie tych właśnie wyników audytów realizowanych nie tylko przez biuro audytu wewnętrznego spółki, lecz także przez zewnętrzne organy.
I pełnomocnik rządu do spraw CPK zapowiedział, że poda trzy przykłady.
Reprezentanci terenowi
Zatrudniono osoby o bliżej niesprecyzowanym zakresie obowiązków.
– Jak wynika ze zgromadzonych dotąd informacji, najpierw wybrano dziewięciu funkcjonariuszy partyjnych z różnych regionów Polski, a potem poszukiwano dla nich zajęcia w spółce – mówił Maciej Lasek. – Niestety okazało się to bezskuteczne, ponieważ nie posiadali żadnych kompetencji, żeby w spółce zostać zatrudnieni. Kim więc zostali? Doradcami terenowymi z bardzo niesprecyzowanym zakresem odpowiedzialności, jeżeli chodzi o to, co mają robić. (…) Łączny koszt tego tzw. doradztwa bez jakiejkolwiek korzyści dla spółki CPK to ponad 1700 tys. zł.
Droga Czerwona
– Natomiast drugim tematem jest Droga Czerwona – wyliczał pełnomocnik. – 20 mln na prace przygotowawcze inwestycji budowy nowego połączenia drogowego Portu Gdynia z obwodnicą Trójmiasta i siecią dróg krajowych. Jest to inwestycja oczywiście bardzo potrzebna i z tym absolutnie nie dyskutujemy, tylko że źródło finansowania, wsparcia tej inwestycji było zadziwiające. Nie były to środki na infrastrukturę transportową, a program społeczno-gospodarczy, program, który był pomyślany jako mechanizm wspierania inwestycji m. in. w lokalne placówki oświatowe, w opiekę zdrowotną, w bezpieczeństwo mieszkańców otaczających inwestycje CPK. W tym programie znalazło się również zwiększenie polskiego potencjału logistycznego, dostępności komunikacyjnej portów morskich. Wytrych. Czy cel jest warty inwestycji? Zdecydowanie tak, ale czy realizacja powinna być finansowana ze środków CPK i na dodatek ze środków na rozwój szpitali, szkół i ośrodków kultury tylko dlatego, że Droga Czerwona jest w okręgu wyborczym byłego pełnomocnika? Proszę odpowiedzieć sobie na to pytanie. W zasadzie odpowiedź jest jednoznaczna. Jest to też kolejny element zawiadomienia do prokuratury, ponieważ w tym przypadku doszło do straty finansowej.
Trzeciego przykładu nie było
Nastąpiło jednak coś, co można nazwać podsumowaniem całokształtu sytuacji. W jakim kierunku idzie myślenie obecnego pełnomocnika rządu?
– Podsumowałbym parę rzeczy w tym momencie, bo tych tematów jest znacznie więcej. Czy remont plebanii jest naprawdę istotnym wydatkiem z programu społeczno-gospodarczego? Rozumiem, remonty kościołów, które są kościołami zabytkowymi, dobrostan duchowy mieszkańców itd. Z tym nie polemizujemy. Ale plebania? Jest to, wydaje mi się, zdecydowanie za daleko idące. To też jest jeden z elementów zawiadomienia do prokuratury. Ale warto podkreślić, że program CPK nie może być kolejnym Funduszem Sprawiedliwości, kolejnym prywatnym zapleczem finansowym polityków, którzy w ten sposób kupują sobie przychylność. Pieniądze publiczne muszą być wydane zgodnie z ich przeznaczeniem i zdrowym rozsądkiem. Budujemy dużą infrastrukturę. To nie jest po to, żeby przypodobać się wyborcom w danym okręgu i kupić ich poparcie polityczne.
A jak będzie dalej? Już inaczej – i prawidłowo.
– Dzisiaj ten program jest realizowany zgodnie z zasadami. Mam nadzieję, że więcej takich problemów, o których ostatnio słyszeliśmy, nie będzie – zapewnił Maciej Lasek.
Działka z Zabłotni
I choć to właśnie ta transakcja stała się punktem wyjścia do udzielanej informacji, pełnomocnik rządu nie miał na jej temat wiele do powiedzenia.
– Jeżeli chodzi o działkę w Zabłotni, zacznę od podziękowań dla ministra rolnictwa pana Stefana Krajewskiego za szybkie i efektywne działanie – oświadczył i został nagrodzony oklaskami – zapewne do podziału z ministrem rolnictwa. – Wczoraj dotarły do mnie dobre wiadomości. Działka wróci do Skarbu Państwa i zostanie odkupiona dokładnie za tę samą kwotę, za którą została sprzedana. To jest naprawdę duża rzecz. Błąd strategiczny z czasów rządu PiS zostanie naprawiony. 160 ha niezbędnych do realizacji inwestycji CPK wróci do Skarbu Państwa. Obecny właściciel rezygnuje z walki o zwrot nakładów poniesionych na tym terenie. To jest naprawdę bardzo dobra informacja. Liczę, że w kolejnym kroku działka zostanie tak szybko, jak to możliwe, przekazana w całości Centralnemu Portowi Komunikacyjnemu, podobnie zresztą jak sąsiednia nieruchomość, także w Zabłotni, która na szczęście nie została sprzedana i która już dzisiaj jest przedmiotem uzgodnień między Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa a CPK.
Więcej:
Pełnomocnik parł do następującego podsumowania:
– Z jednej strony ten projekt, mówimy o projekcie CPK, był sztandarowym projektem naszych poprzedników. Opierał się być może na wizjach i był bez zabezpieczenia finansowego i pewnych działań. To był, można powiedzieć, duży projekt, choćby mój poprzednik wszystkim to tłumaczył. Ale z drugiej strony działy się takie właśnie dziwne rzeczy, takie jak sprzedaż choćby tej działki, co do której było wiadomo, że przechodzi przez nią kolej dużych prędkości, ponieważ decyzja środowiskowa wydana w lipcu 2023 r. wyraźnie wskazywała, że kolej dużych prędkości będzie przechodziła przez tę działkę. Trzeba byłoby odpowiedzieć sobie właśnie na tych kilka pytań. Czy działka w Zabłotni była i jest potrzebna do realizacji inwestycji CPK? Tak. Te informacje wielokrotnie w czasie, gdy za Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa odpowiadało Prawo i Sprawiedliwość, były przekazywane do KOWR-u, zresztą zarówno za poprzedniego, jak i za aktualnego zarządu CPK. Obydwa zarządy – tu muszę też oddać sprawiedliwość poprzednikom na tym stanowisku, czyli poprzedniemu zarządowi – też ostrzegały i mówiły, że ta działka jest potrzebna. Niestety z niewiadomych powodów została jednak sprzedana. Kto jest za to odpowiedzialny? Jestem przekonany, że niezależne śledztwo prowadzone przez prokuraturę to wyjaśni, ale nie ma dobrej odpowiedzi. Jeżeli jest tak, że mój poprzednik, załóżmy, wiedział o tej sprzedaży, ale nic nie zrobił, to jest to działanie na szkodę. Jeżeli nie wiedział, jest to równie kompromitujące, ponieważ po prostu nie nadzorował sztandarowego projektu.
Co stwierdziwszy pozostało już tylko powtórzyć, że sprawa znalazła szczęśliwy finał w postaci zwrotu działki.
Czy jednak na pewno zamyka to problem?
Kiedy wnioski?
Dzień wcześniej poprzedni pełnomocnik rządu do spraw CPK Marcin Horała mówił:
– Mówicie o zaprzyjaźnionym multimilionerze, no zaprzyjaźnionym, ale z wami. Wraz z rodziną wpłacił 200 tys. zł żywą gotówką na kampanię Trzaskowskiego. Jego firma sponsorowała Campus Polska. Pan minister Lasek mówi, że w kwietniu dowiedział się, że ta działka jest prywatna, a po pół roku świadomie swoją decyzją przedstawia nową strategię zagospodarowania otoczenia, w której centrum magazynowe lokuje na tej prywatnej działce, przysparzając jej tego wzrostu wartości. Pan Smolarz z PSL kłamie w oświadczeniu KOWR z 27 października, że nie może odkupić tej działki, podczas gdy w księdze wieczystej, w akcie notarialnym jest osiem warunków, pod którymi może odkupić. Rozliczcie się z tej afery. Kiedy będą u was nie zawieszenia, ale dymisje, przede wszystkim Smolarza i Laska?
Więcej:
Wciąż nie wyjaśniono podstawowych okoliczności, w jakich postanowiono sprzedać działkę w Zabłotni. Czy wzbijany kurz to efekt walki, czy zasłona?
Dziś minister Krajewski ma przedstawić „pierwsze wyniki kontroli w KOWR”. Dlaczego „pierwsze”, a nie końcowe? O sprawie wiemy od blisko dwóch tygodni, to powinno wystarczyć na sprawdzenie jednej transakcji sztabom osób zatrudnionym w tym celu w KOWR i MRiRW.














