Głównymi czynnikami ograniczającymi rozwój gospodarstw były niskie ceny produktów rolnych i wysokie koszty produkcji.
Fot. Marco z Pixabay
Koniunktura w gospodarstwach rolnych w 2 półroczu 2025 r. – czy raczej jej brak?
Rolnicy ocenili zmiany ogólnej sytuacji swoich gospodarstw bardziej pesymistycznie niż w poprzednich okresach badawczych.
To badanie GUS robi co pół roku. Wskaźnik zmiany ogólnej sytuacji w gospodarstwach rolnych (WZOS) jest wskaźnikiem złożonym – to średnia arytmetyczna sald odpowiedzi na pytania dotyczące zmiany w ostatnim półroczu i przewidywanej sytuacji w najbliższym półroczu. Przyjmuje wartości od -100 do +100, przy czym wartości poniżej zera są oceniane jako negatywne, a powyżej zera – jako pozytywne (wskazujące na dobrą koniunkturę). Wskaźnik przyjmujący wartość równą zero oznacza, że koniunktura nie zmienia się.
Jak wyliczył GUS, wskaźnik zmiany ogólnej sytuacji w gospodarstwach rolnych ukształtował się na poziomie minus 40,3 i jest to najniższa wartość odnotowana w ciągu ostatnich 3 lat. Niekorzystne były również prognozy dotyczące zmian w pierwszym półroczu 2026 r.
Oczywiście są różnice w ocenach – wpływają na nie: forma prawna gospodarstwa rolnego, specjalizacja oraz powierzchnia użytków rolnych, a także wiek i wykształcenie osoby kierującej gospodarstwem rolnym.
Zatem kto i jak ocenia sytuację w swoim gospodarstwie?
Forma prawna:
- w grupie gospodarstw osób prawnych i jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej wskaźnik WZOS wyniósł minus 33,2,
- w gospodarstwach indywidualnych ukształtował się na poziomie minus 40,4.
Specjalizacja:
- minus 37,0 wśród gospodarstw rolnych zajmujących się produkcją zwierzęcą,
- najniższą wartość wskaźnika odnotowano w grupie gospodarstw wielokierunkowych: minus 42,8.
Powierzchnia użytków rolnych:
- najwyższą wartość wskaźnika WZOS odnotowano wśród gospodarstw o powierzchni użytków rolnych powyżej 1 ha do 2 ha (minus 23,7),
- z kolei najniższą wśród gospodarstw o powierzchni od 30 do 50 ha (minus 49,1).
Wiek i wykształcenie
Tu GUS podał tylko, że najniższe wartości wskaźnika WZOS zanotowano
- w grupie rolników w wieku 55-64 lata (minus 44,1),
- wśród respondentów posiadających wykształcenie zasadnicze rolnicze (minus 46,0),
- a także prowadzących gospodarstwa rolne przez okres dłuższy niż 20 lat (minus 44,1).
Bieżąca opłacalność produkcji rolniczej
W grudniu 2025 rolnicy przeważnie ocenili ją źle. „Saldo odpowiedzi na pytanie dotyczące opłacalności produkcji wyniosło minus 29,6 i było niższe o 18,1 pkt w stosunku do czerwca 2025 r. i o 12,3 pkt w porównaniu z grudniem 2024 r.” – podał GUS.
Saldo jest różnicą między procentowym udziałem odpowiedzi pozytywnych oraz procentowym udziałem odpowiedzi negatywnych. Niestety oprócz salda w większości nie podano, ile odpowiedzi padło za i przeciw.
Najbardziej niezadowoleni z opłacalności produkcji rolniczej są użytkownicy gospodarstw ukierunkowanych na produkcję roślinną (saldo minus 33,5), a wśród nich zajmujący się uprawą ziemniaków (saldo minus 46,1 – jak podał GUS, 51,1% użytkowników gospodarstw rolnych prowadzących uprawy ziemniaków uznało, że bieżąca produkcja rolnicza jest nieopłacalna, a 5,0%, że jest opłacalna) oraz uprawą buraków cukrowych (saldo minus 45,9).
Wśród hodowców oceny były lepsze: saldo wynosi „tylko” minus 11,0, ale rozrzut jest większy: od minus 41,7 w gospodarstwach specjalizujących się w chowie trzody chlewnej do plus 17,4 wśród hodowców brojlerów (tu GUS podał, że 35,4% rolników zajmujących się chowem brojlerów uznało, że bieżąca produkcja rolnicza jest opłacalna, natomiast 18,0%, że nieopłacalna).
Spodziewana nieopłacalność produkcji rolniczej
Jak podaje GUS, prognozy użytkowników gospodarstw rolnych dotyczące opłacalności produkcji rolniczej w pierwszym półroczu 2026 r. są pesymistyczne (saldo odpowiedzi wyniosło minus 45,4).
Ponadto zarówno w porównaniu z pierwszym półroczem 2025 r., jak również w skali roku, odnotowano spadek salda odpowiedzi na pytanie dotyczące opłacalności produkcji rolniczej – odpowiednio o 18,8 pkt i 15,1 pkt.
Jak z tego wynika, według rolników opłacalność jest zła, a będzie jeszcze gorsza.
Negatywne oceny rolników dotyczą też popytu. Jeśli dodać do tego odpowiedzi udzielone na pytania o źródła finansowania i inwestycje – nie ma powodów do optymizmu.
Ze środków własnych trudno o inwestycje
Zwłaszcza przy nieopłacalności produkcji.
W opinii rolników w drugim półroczu 2025 r. głównymi czynnikami ograniczającymi rozwój gospodarstw rolnych były niskie ceny produktów rolnych i wysokie koszty produkcji – podsumowuje GUS.
Zdecydowana większość użytkowników gospodarstw rolnych w kraju (95,1%) finansowała swoją działalność przede wszystkim ze środków własnych. Znaczącym wsparciem były także fundusze unijne, z których korzystało 63,7% badanych. Z kredytów czerpano znacznie rzadziej – skorzystało z nich 9,7% uczestników badania.
„Według użytkowników gospodarstw rolnych najważniejszym czynnikiem sprzyjającym rozwojowi gospodarstw w drugim półroczu 2025 r. była możliwość korzystania ze wsparcia unijnego – wskazało ją 63,0% rolników biorących udział w badaniu, tj. o 1,2 p.proc. mniej niż w pierwszym półroczu 2025 r. Drugim najczęściej wskazywanym czynnikiem były korzystne ceny sprzedawanych produktów rolnych, które wymieniło 15,8% respondentów (spadek o 4,5 p.proc. w porównaniu z poprzednim półroczem). Kolejnym ważnym elementem była dostępność kredytów preferencyjnych – czynnik ten za istotny uznało 11,8% ogółu użytkowników gospodarstw rolnych, tj. o 2,1 p.proc. mniej niż w pierwszym półroczu 2025 r.” – podał GUS i wskazał na takie ograniczenia rozwoju:
„Niezależnie od rodzaju prowadzonej produkcji rolnej, najczęściej wskazywanymi czynnikami ograniczającymi rozwój gospodarstw rolnych w drugim półroczu 2025 r. były zbyt niskie ceny zbytu produktów rolnych (74,7%, wzrost o 13,0 p.proc. w stosunku do pierwszego półrocza 2025 r.) oraz zbyt wysokie koszty produkcji (67,3%, spadek o 0,1 p.proc.). Bariery te najczęściej wskazywali użytkownicy gospodarstw ukierunkowanych na produkcję roślinną (odpowiednio 76,2%, 67,6%) oraz użytkownicy gospodarstw wielokierunkowych (74,6% i 68,5%)”.
Coraz mniej rolników zauważa negatywny wpływ wojny w Ukrainie na swoje gospodarstwo – brak negatywnych skutków na prowadzoną działalność zadeklarowało w styczniu br. 32,6% objętych badaniem rolników (wobec 28,5% w analogicznym okresie roku poprzedniego). Na nieznaczny wpływ wojny na prowadzenie gospodarstwa wskazało 31,5% rolników (tj. o 0,9 p.proc. mniej niż przed rokiem).
A więc o złych ocenach sytuacji gospodarstw decydują przede wszystkim niskie ceny skupu i w nieco mniejszym stopniu wysokie koszty produkcji. Trudno odmówić im racji.
Czytaj też:
Ceny skupu w lutym 2026 r.














