Jest pomysł na „skrócenie łańcuchów dostaw pomiędzy polskimi producentami rolnymi a odbiorcami produktów rolnych poza granicami kraju”.
Fot. PIRO z Pixabay
Jest pomysł na „skrócenie łańcuchów dostaw pomiędzy polskimi producentami rolnymi a odbiorcami produktów rolnych poza granicami kraju”.
Fot. PIRO z Pixabay
KOWR potrzebuje większego rozmachu?
Działalność krajowa nie wystarcza już ośrodkowi do wsparcia rolnictwa – istniejące teraz możliwości wykorzystano i wyczerpano?
Twierdząco na te pytania odpowiada grupa posłów PiS, reprezentowana przez posła Jarosława Sachajkę z Kukiz’15.
Złożony przez nich właśnie w Sejmie projekt zmiany ustawy o Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa, zgodnie z sejmowym opisem, „dotyczy konieczności skrócenia łańcuchów dostaw pomiędzy polskimi producentami rolnymi a odbiorcami produktów rolnych poza granicami kraju”.
Ów tak obiecująco brzmiący cel posłowie zamierzają zrealizować, pozwalając KOWR na ekspansję zagraniczną. Otóż KOWR ma mieć możliwość tworzenia lub przystępowania do spółek handlowych poza granicami oraz posiadać, obejmować lub nabywać akcje lub udziały w spółkach poza granicami – a to wszystko w celu zarządzania centrami przechowalniczymi, przetwórczymi lub dystrybucyjnymi artykułów rolno-spożywczych.
Bo teraz takiej możliwości nie ma – mają ją za to, zdaniem posłów, podmioty zagraniczne, które „zatrzymują dla siebie większość zysków uzyskanych z takich transakcji, ograniczając polskim producentom możliwość rozwoju. Powoduje to sytuację, w której polskie produkty rolne sprzedawane są za ułamek ceny końcowej podmiotom pośredniczącym, które nie przyczyniają się w żaden sposób do rozwoju polskiego sektora produkcji rolnej”. Jeśli wziąć pod uwagę jeszcze elastyczne zarządzanie ryzykiem, które niesie bycie właścicielem spółek (lub ich części) za granicą, to „możliwość nawiązywania partnerskich relacji z instytucjami i firmami zagranicznymi” wydaje się już być drobiazgiem.
Jak wiadomo projekt poselski nie wymaga konsultacji i sporządzenia oceny skutków regulacji, musimy się zadowolić zapewnieniem, iż budżet państwa czekają po tej nowelizacji same zyski. O kosztach nie wspomniano.
Nie podano też, co KOWR zrobi z towarami, które wjechały już w granice Polski lub będą chciały z Polski wyjechać (bo chyba nie będzie prowadził operacji tylko za granicą?) – zapewne skorzysta z, rozwiniętej w ramach swojej dotychczasowej działalności, krajowej sieci spółek handlowych, centrów przechowalniczych, przetwórczych lub dystrybucyjnych artykułów rolno-spożywczych. Pomoże mu zapewne KGS i – chociażby – Elewarr, Eskimos, Bielmlek, porty w Gdyni i w Gdańsku…
Czytaj też:
Straty Elewarru zbada prokuratura, KGS musi być w MAP, a na polski agroport w Gdyni nie ma sposobu?
Straty Elewarru zbada prokuratura, KGS musi być w MAP, a na polski agroport w Gdyni nie ma sposobu?














