Czy izby rolniczy mogą poradzić sobie bez odr-ów w zbieraniu danych na temat opłacalności produkcji rolnej?
Fot. Dean Moriarty z Pixabay
Czy izby rolniczy mogą poradzić sobie bez odr-ów w zbieraniu danych na temat opłacalności produkcji rolnej?
Fot. Dean Moriarty z Pixabay
KRIR ma pomysł na zatrudnienie ODR-ów
To one, zdaniem samorządu rolniczego, powinny zająć się przygotowywaniem raportów dotyczących opłacalności produkcji rolnej.
Według zarządu KRIR, zmienność cen produktów rolnych i środków do produkcji utrudnia rolnikom podejmowanie racjonalnych decyzji, a dostępne dziś źródła danych, takie jak FADN, FSDN czy statystyki GUS są opóźnione i nie oddają realnej sytuacji ekonomicznej, zwłaszcza w poszczególnych sektorach produkcji rolnej i na poziomie lokalnym.
Dlatego w piśmie do MRiRW „samorząd rolniczy postuluje stworzenie narzędzia monitorującego opłacalność produkcji w ujęciu regionalnym i powiatowym”.
KRIR ma taki pomysł:
- raporty miałyby obejmować m.in. ceny skupu, koszty usług, analizę opłacalności głównych kierunków produkcji oraz porównania między regionami;
- każdy raport powinien być zatwierdzany przez właściwą izbę rolniczą, co warunkowałoby jego publikację i przekazanie instytucjom państwowym.
Konieczne są jednolite procedury zbierania danych z wielu źródeł oraz ich wieloetapowa weryfikacja – zauważono przy tym, nie podano jednak, kto i jak (oraz za co) miałby przekazywać dane, być może izby widzą w tym rolę dla siebie. A może nie widzą, skoro chcą „zatwierdzać” raporty? A może jednak tak, bo skoro chcą zatwierdzać raporty, to przecież muszą mieć informacje na ten temat?
Doprawdy – trudno rozstrzygnąć te dylematy i zrozumieć zamysł projektodawców. Wiadomo na pewno, że cel jest chlubny:
„Wdrożenie systemu raportowania zapewniłoby rolnikom dostęp do aktualnych danych, ułatwiło ocenę opłacalności i wspierało procesy decyzyjne.”
Aż szkoda, że to się nie może udać… Ale gdyby izby zaczęły od siebie i zbierania danych w poszczególnych sektorach produkcji rolnej i na poziomie lokalnym – to kto wie, może kiedyś byłyby przydatne rolnikom…














