Scroll Top
klocki napis plan

Rolnicy muszą planować swoją przyszłość. Czy wspiera ich w tym rząd i Sejm?
Fot. WOKANDAPIX z Pixabay

Rolnicy muszą planować swoją przyszłość. Czy wspiera ich w tym rząd i Sejm?
Fot. WOKANDAPIX z Pixabay

Krótkie spięcia duże problemy

Przywykliśmy już do sejmowych wystąpień w sprawach bieżących – dotyczących w szczególności rolnictwa – tylko w ramach krótkiej wymiany zdań, prowadzonej rzekomo w ramach wniosków formalnych.

I tym razem, pomimo że w rolnictwie jest mnóstwo aktualnych i niecierpiących zwłoki problemów, posłowie szybkim krokiem zmierzają do przerwy urlopowej. Czy liczą na to, że zapowiadana na 22 lipca rekonstrukcja rządu z 13 grudnia rozwiąże problemy?

Rząd techniczny byłby jak zboże techniczne?

Poseł Jarosław Sachajko nawiązał w swoim („formalnym”) wystąpieniu do sytuacji w rolnictwie:

– Szanowny Panie Marszałku! Nieobecny Panie Premierze największego na świecie rządu! Na ostatnim posiedzeniu Sejmu wiceminister Kosiniak-Kamysz powiedział, że będzie często wychodził na mównicę i prostował kłamstwa. Jednocześnie zapewnił, że nie grozi nam liberalizacja handlu produktami z Ukrainą. Panie Premierze! Oczekuję w takim razie, że wyjdzie pan dzisiaj i przeprosi za swoje kłamstwo, bo ostatniego dnia polskiej prezydencji Komisja Europejska ogłosiła plan liberalizacji handlu z Ukrainą. Proszę wyjść i przeprosić również za okłamanie rolników w sprawie ustawy kaucyjnej, na której jechaliście całą kampanię, a po wyborach napisaliście, że jest niezgodna z prawem Unii Europejskiej i nie możecie jej wprowadzić. Proszę przeprosić za złamanie obietnicy wypowiedzenia umowy z Mercosurem czy ustawy o funduszu klęskowym. I tak można wymieniać i wymieniać wasze kłamstwa. Składam wniosek formalny o przerwę i informacje lidera PSL-u, kiedy skończy opowiadać kłamstwa i zacznie pracować dla rolników.

Oczywiście przerwy nie było, ale była kolejna wypowiedź w tym samym duchu – tym razem poseł Anny Gembickiej.

– Zgłaszam wniosek przeciwny, bo nikt już nie ma czasu ani ochoty słuchać kolejnych kłamstw liderów koalicji 13 grudnia. O, przepraszam, za chwilę zamiast koalicji 13 grudnia będziemy mówić: rząd 22 lipca. Czy wy jesteście jakąś grupą rekonstrukcyjną PRL-u? – pytała poseł, nagrodzona oklaskami. – Marszałek z Lewicy, wcześniej z PZPR-u, ogłasza datę rekonstrukcji rządu na 22 lipca. To data ogłoszenia stalinowskiego manifestu PKWN. Wcześniej wyłączaliście sygnał telewizyjny, nielegalnie przejmowaliście media i prokuraturę, a przeciwników politycznych wtrącaliście do aresztów zgodnie z hasłem: dajcie mi człowieka, a znajdzie się paragraf. W waszym przypadku sprawdza się nawet stare powiedzenie: jak partia mówi, że nie da, to nie da, a jak mówi, że da, to mówi.

– Do pani poseł Gembickiej, bo ona może już zapomniała. Co prawda była ministrem tylko 2 tygodnie, ale warto przypomnieć, jak uzdrawialiście to polskie rolnictwo – ripostował w imieniu klubu PSL poseł Adam Dziedzic. – Tona nawozów sztucznych po prawie 6 tys. zł, tak to było. 3,5 tys. zł za tonę węgla. Podobno 5,5 mln t zboża technicznego. Wysoka Izbo! Powiem krótko. Jeżeli dzisiaj mogłem zobaczyć, jak wygląda to wasze zboże techniczne, to powiem tak: od waszego rządu technicznego zachowaj nas, Panie.

I  chociaż byłoby jeszcze o czym mówić – np. o pomocy państwa czy jego zabieganiu o pozycję rolników na co dzień i na przyszłość – a poseł Gembicka chciała kontynuować temat, to marszałek nie dopuścił do debaty, stwierdzając:

– Nie będziemy prowadzili debaty. Miała pani prawo do wystąpienia z wnioskiem przeciwnym. Rozumiem, że została pani wywołana. Nie dopuszczę do tego, żebyśmy teraz debatowali o meritum tej sprawy.

Wicemarszałek Dorota Niedziela dorzuciła natomiast z ławy poselskiej:

– Siadaj, oświadczenia są.

Zatem: co mówią posłowie w oświadczeniach, skoro Sejm nie ma wciąż czasu na debatę o problemach rolnictwa?

Oświadczenia i doświadczenia

Problemy rolnictwa wróciły podczas głosowania uchwał dotyczących migracji i ochrony granicy.

Minister do Spraw Unii Europejskiej Adam Szłapka przekonywał, że to poprzednie rządy PiS wyraziły zgodę na zawarcie umowy z Mercosur. Przypominał:

– Rada Europejska, październik 2016 r. Kto był premierem? Beata Szydło. Konkluzje Rady Europejskiej przyjęte jednogłośnie. Rada Europejska podkreśla, jak ważne jest zintensyfikowanie aktualnych negocjacji z innymi partnerami handlowymi, w tym z Mercosurem. Na to się zgodzili premier Beata Szydło i rząd Prawa i Sprawiedliwości. Rada Europejska, czerwiec 2017 r. Rada Europejska zachęca do czynienia postępów we wszystkich trwających negocjacjach, m.in. z Meksykiem i Mercosurem. Na to zgodził się premier rządu Prawa i Sprawiedliwości. Ale to nie wszystko. 2018 r. Rada Europejska, konkluzje Rady z 22 i 23 marca 2018 r. To chyba jest tutaj. Jest na sali premier Morawiecki? To ja panu przypomnę, na co pan się zgodził, co pan podpisał. Rada Europejska zachęca do czynienia postępów we wszystkich prowadzonych negocjacjach w sprawie ambitnych i wyważonych umów o wolnym handlu, w szczególności z Meksykiem i Mercosurem. Brawo. Brawo, premierze Morawiecki – mówił minister i dodał jeszcze: – Ale mam najfajniejszą rzecz. Instrukcja na Radę do Spraw Zagranicznych Trade rządu Mateusza Marowieckiego. 22 maja 2018 r. Kto był premierem? Chyba Morawiecki. Polska popiera negocjacje umowy o wolnym handlu z Mercosurem. Dostrzegamy potencjał, jaki niesie otwarcie tego silnie chronionego rynku. Brawo.  Więc jak wy dzisiaj mówicie o Mercosurze, hipokryci, to nie macie pojęcia, na co się zgodziliście, jesteście oszustami w tej sprawie.

Zważywszy pominięcie w tej wypowiedzi czasów późniejszych, a zwłaszcza obecnych, trzeba chyba uznać, że w kwestii podpisanej przez KE pół roku temu umowy z Mercosur nic się nie udało zrobić nowemu rządowi – i nic się już nie uda.

A czy coś się uda w kwestiach całkiem nowych, decydowanych w całości podczas sprawowania władzy przez rządzącą teraz koalicję? Tu warto posłuchać oświadczenia poselskiego, wygłoszonego – znów – przez posła Jarosława Sachajkę.

– Komisja Europejska 16 lipca ma przedstawić projekt nowego wieloletniego budżetu Unii Europejskiej. Budżet ten ma być wzorowany na Krajowym Planie Odbudowy z kamieniami milowymi, w których wypłata pieniędzy dla państw członkowskich ma być uzależniona od spełnienia warunków politycznych stawianych przez Komisję Europejską. W projekcie nie będzie wyodrębnienia dla rolnictwa, nie będzie oddzielnej, wspólnej polityki rolnej, czyli będzie jeszcze skuteczniejsze narzędzie likwidacji polskiego rolnictwa. A wiecie państwo, kto obecnie jest komisarzem do spraw budżetu? Jest nim Polak, nominowany przez rząd Donalda Tuska Piotr Serafin. Wstydźcie się. Apeluję do rządu o opamiętanie. Brak wyodrębnionego WPR-u to tragedia dla polskich rolników. I stanie się to rękami polskiego, nominowanego przez Polaków komisarza. Całe europejskie rolnictwo będzie miało do was pretensje.

Poseł oświadczył, a Sejm wysłuchał. Debaty nie ma.

Oprócz kończącego się dziś posiedzenia posłowie zaplanowali jeszcze jedno przedwakacyjne spotkanie w dniach 22, 23, 24 i 25 lipca 2025 r. Kolejne po wakacjach – nie licząc okazjonalnego, na zaprzysiężenie prezydenta – posiedzenie dopiero 10 września.

W tzw. międzyczasie rozstrzygną się więc nie tylko kwestie dotyczące unijnego budżetu i umowy Mercosur, a także handlu z Ukrainą, ale rolnicy podsumują opłacalność tegorocznych zbiorów i zaplanują nadchodzący rok.

Wiele wskazuje na to, że czeka nas gorąca jesień.

Posty powiązane

error: Content is protected !!