Kto i w czyim interesie „doradza” w MRiRW?
Fot. Gerd Altmann z Pixabay
Kto i w czyim interesie „doradza” w MRiRW?
Fot. Gerd Altmann z Pixabay
Kto może doradzać ministrowi rolnictwa?
Każdy, kto chce. Albo nikt. Albo Iwona Ciechan.
Informacji o tym, kto doradza ministrowi – jeszcze wówczas Czesławowi Siekierskiemu – Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi strzegło jak niepodległości. Dopiero wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zmusił je do przyznania, że doradców ministra nie było.
Iwona Ciechan w roli doradcy ministra
Iwona Ciechan przedstawiła mi się jako „doradca ministra”, dzwoniąc w sprawie wydawnictwa „Rolnicze Pory Roku”. Tak sama twierdziła – chociaż jej telefon prezentował rozmówcę jako LAVIMI Sp. z oo Polskie Kosmetyki Naturalne, natomiast w tym samym czasie jako „Ciechan” prezentował się telefon przygotowującego ową ministerialną publikację „RPR” – czyli Krzysztofa Wróblewskiego, dzwoniącego do mnie i ślącego SMS-y z telefonu prezentującego rozmówcę właśnie jako „Ciechan”, choć podpisane „Wróblewski”. Iwona Ciechan twierdziła też w rozmowie, że wydawnictwo „RPR” „koordynowała” – czytaj: łączyła Wróblewskiego z MRiRW. Łączyła w sposób różny: przekazując mu pisma kierowane do MRiRW przeze mnie i dzwoniąc do mnie w jego sprawie, ale także „koordynując” pracę ministerstwa nad tym wydawnictwem, jak była łaskawa określić swoją rolę w rozmowie ze mną, a co ministerstwo potwierdziło, o czym niżej.
To zabawne – przyznają Państwo – zdarzenie skłoniło Krzysztofa Wróblewskiego do dochodzenia swojej obrony w sądzie. Przebieg wydarzeń można sobie przypomnieć, wracając do artykułów
– którymi pan Wróblewski poczuł się obrażony:
– i których prawdziwości nie kwestionuje przed sądem:
Ile MRiRW wydaje na informację i promocję – i dlaczego tak dużo?
Do kwestii umowy w sprawie „RPR” wrócę wkrótce (w tej sprawie WSA też zobowiązał MRiRW do udzielenia informacji).
Tymczasem zajmijmy się obecnością w całym zdarzeniu pani Iwony Ciechan. Bo o istnieniu takiego doradcy – jak pisałam w wyżej przypomnianych artykułach – milczała informacja MRiRW. To znaczy oficjalna informacja – a przecież doradca powinien być eksponowany, a nie ukrywany. Ta informacja, kierowana do mnie przez MRiRW w odpowiedzi na pytania dotyczące „RPR” przekonywała natomiast, że Ciechan doradcą jest.
O jej rolę pytałam w MRiRW długo i wytrwale – acz bezowocnie, mając wrażenie, że telefony do mnie Wróblewskiego i Ciechan z 11 września 2024 r. były podyktowane właśnie działaniem pani Ciechan, a brak odpowiedzi na kierowane do ministerstwa pytania – albo pokrętność przekazywanych odpowiedzi – służyły ukrywaniu jej roli, odgrywanej przy „RPR”.
Pytania te – oprócz telefonów Wróblewskiegio i Ciechan, a także SMS-ów i maili Wróblewskiego – wywołała też ministerialna odpowiedź na moje pytania zadane 10 września 2024 r., wysłana z adresu biura prasowego i datowana 13 września, po otrzymaniu której przesłałam już bezpośrednio do kancelarii ministra prośbę o udzielenie jednak rzeczowej odpowiedzi na zadane 10 września pytania, pisząc (wszystkie podkreślenia – redakcja):
„Szanowny Panie Ministrze,
Czy zamierza Pan zbadać sprawę, z którą zwróciłam się do Pana kancelarii 10 września?
Otrzymana dziś (niepodpisana) odpowiedź z Biura Prasowego (poniżej) świadczy, że udzieliła jej p. Iwona Ciechan, osoba zainteresowana w sprawie.
Wynika z niej, że Pana resort nie wie, z kim współpracuje – i wiedzieć nie chce.
Nadal oczekuję odpowiedzi na zadane pytania – we wskazanym przeze mnie w liście z 10 września terminie, tj. do 17 września.”
Domysłom rację przyznało MRiRW, podając wprost – dopiero 8 listopada 2024:
„Pani Iwona Ciechan nie przygotowywała odpowiedzi w przedmiotowej sprawie, natomiast prawdą jest, że na polecenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, udzieliła wsparcia w korekcie odpowiedzi.
Koordynacja, o której informowała Pani Iwona Ciechan, była de facto urzeczywistnieniem prośby Pana Ministra o zsynchronizowanie działań wydawniczych.”
Zanim jednak to przyznanie racji domysłom i potwierdzenie prawidłowości mojego toku myślenia padło, trzeba zauważyć, że odpowiedzi na kierowane do MRiRW pytania wciąż nie było, albo była sprzeczna. A pytania te brzmiały:
„1. Dlaczego MRiRW nie prezentuje na swojej stronie internetowej osób tej rangi, co doradca ministra i ich oświadczeń majątkowych? Jaka jest aktualna lista doradców ministra? Czy Iwona Ciechan jest doradcą ministra?
- Jaka jest rola Iwony Ciechan w MRiRW oraz w portalu polskarolna.pl?
Czy jest ona jednocześnie osobą odpowiedzialną za ministerialne wydawnictwo „Rolnicze Pory Roku” i za portal wydawany przez „POLSKA ROLNA Krzysztof Wróblewski”, które to w tymże „nowym wydawnictwie ministerstwa” jest promowane przez kilkakrotne odesłania do „polskarolna.pl”?
- Jaka umowa łączy MRiRW z tą panią? Jaka umowa łączy MRiRW z firmą Wróblewskiego? Kiedy te umowy zawarto i na jaką kwotę? Kto personalnie reprezentował przy tym ministerstwo, a kto wydawnictwo? Czy pani Ciechan reprezentowała i jedną stronę, i drugą? Jak wyłoniono wykonawcę „Rolniczych Pór Roku”? To „informacyjno-promocyjny materiał okolicznościowy” – podajecie Państwo. W jakim nakładzie się ukazał oraz przez kogo, jak i gdzie i w jakiej ilości był lub jest kolportowany?
- Ponawiam pytania, na które nie otrzymałam odpowiedzi wcześniej: dlaczego pismo „Rolnicze Pory Roku” MRiRW odsyła do prywatnej strony internetowej? Dlaczego sugeruje przy tym odesłaniu, że strona ta jest czasopismem? Czy Państwa zdaniem odesłanie do strony internetowej jest odesłaniem do konkretnego artykułu (czy wywiadu)? Kogo wobec tego promuje wydawnictwo „Rolnicze Pory Roku” – ministra czy prywatną stronę internetową? Dlaczego ta strona posługuje się domeną, która nie jest tytułem czasopisma – wszak czasopismo: polskarolna.pl nie zostało zarejestrowane i nie znajduje się w wykazie czasopism. Dlaczego domena ta sugeruje związek z moją domeną i moim tytułem czasopisma polskarola.pl? Czy Państwo tego nie wiecie, odsyłając mnie do właściciela domeny – pomimo nawiązania z nim współpracy i reklamowania go?
Proszę „nie badać gruntu” telefonami i bzdurnymi pseudoodpowiedziami, tylko dokładnie odpowiedzieć na każde z postawionych pytań. Na odpowiedź czekam do jutra do godz. 14.”
Darujmy sobie nadal (i tymczasem) aspekt sprawy niedotyczący pani Ciechan i jej roli.
Odpowiedź ministerstwa, udzielona 11 października, a więc po blisko miesiącu, głosiła:
„1. Oświadczenia majątkowe oraz wymóg ich opublikowania odnosi się do stanowisk kierowniczych wymienionych w przepisach obowiązującego prawa, które zostało obsadzone na podstawie aktu mianowania lub umowy o prace. Natomiast stanowisko „doradca ministra”, nie należy do tej kategorii.
- Nie precyzuje Pani czy w zadanym przez Panią pytaniu chodzi o listę doradców społecznych Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, których bezspornie należy zaliczyć do wysokiej rangi, czy interesują Panią osoby wykonujące zlecone czynności doradcze, koordynacyjne, monitorujące, których również przyjęto nazywać doradcami poszczególnych osób urzędujących.
- Pani Iwona Ciechan pełni rolę doradcy.
- Zgodnie z umową Pani Iwona Ciechan zajmuje się zbieraniem, analizowaniem aktualnych materiałów do stanowisk przedstawianych przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi związanych z wystąpieniami: organizacji rolniczych oraz samorządu rolniczego; wsparciem, koordynacją i przygotowaniem spotkań Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z Organizacjami Rolniczymi i Samorządem Rolnym; monitorowaniem konfliktów społecznych w zakresie działania Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz analizą ich przyczyn; konsultowanie i doradzanie przy analizie zgłaszanych do MRIRW zastrzeżeń wynikających z listów i petycji, postulatów napływających od rolników i samorządu terytorialnego, do wykorzystania w bieżących działaniach i pracach Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju wsi oraz Pana Ministra.”
Kolejne „precyzowanie” – tak pytań, jak i odpowiedzi – nie doprowadziło do wyjaśnienia kwestii kluczowej – a mianowicie podania listy doradców ministra.
27 marca 2025 r. złożyłam do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wniosek o stwierdzenie bezczynności i zobowiązanie MRiRW do podania wnioskowanych informacji.
Minister Siekierski doradców nie miał
Wyrokiem z 14 października 2025 r. WSA stwierdził bezczynność ministerstwa i zobowiązał je do udzielenia odpowiedzi.
9 lutego 2026 roku MRiRW w związku z wykonaniem prawomocnego wyroku WSA w Warszawie z 14 października 2025 r. przesłało (niepełne) odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej z 12 listopada 2024 r. w zakresie: udostępnienia listy doradców Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, sposobu i kryteriów wyboru wykonawcy „Rolniczych Pór Roku” i ilości oferentów. I tym razem skupmy się na kwestii doradców ministra – i roli pani Ciechan w ministerstwie zatem. W odpowiedzi podano:
„uprzejmie informuję, że na dzień złożenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej tj. 12 listopada 2024 r. na podstawie art. 471 ustawy z dnia 16 września 198 r. o pracownikach urzędów państwowych (Dz. U. 2025 r. poz. 1459) i rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 marca 2000 r. w sprawie zasad wynagradzania i innych świadczeń przysługujących pracownikom urzędów państwowych zatrudnionym w gabinetach politycznych oraz doradcom lub pełniącym funkcje doradców osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (Dz. U. n 24 poz. 296) w Gabinecie Politycznym Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi żaden pracownik nie był zatrudniony na podstawie umowy o pracę na stanowisku Doradcy Ministra, byli natomiast zatrudnieni: Szef Gabinetu Politycznego Ministra i Asystent Polityczny Ministra.”
Tego samego dnia, którego udzielono powyższej odpowiedzi, przesłałam do MRiRW prośbę „o wyjaśnienie, dlaczego Iwona Ciechan przedstawiała się jako <doradca ministra> nie pełniąc takiej funkcji, o czym wielokrotnie informowałam. Teraz się okazuje, nie było doradców ministra. Dlaczego więc ministerstwo ukrywało fakt nieuprawnionego posługiwania się przez tę panią tytułem doradcy ministra? Czy MRiRW podjęło kroki prawne w celu wyjaśnienia takiej uzurpacji?”
20 lutego 2026 MRiRW podało w odpowiedzi:
„Niestety nie możemy odpowiadać za p. Iwonę Ciechan, dlaczego w nieoficjalnych kontaktach przedstawiała się jako doradca. Jednocześnie informujemy, że MRiRW nie podejmowało kroków prawnych w celu wyjaśnienia tej sytuacji, ponieważ nie stwierdzono przesłanek uprawdopodobniających popełnienie przestępstwa w tym zakresie. Oficjalnie p. Iwona Ciechan nie była zatrudniona na stanowisku doradcy ministra w MRiRW.”
Zabawne, prawda? I to wszystko pomimo wcześniejszego twierdzenia, że pani Ciechan „pełni rolę doradcy”.
Przy tym nadal zero zainteresowania czynnościami osoby przedstawiającej się jako „doradca ministra”, teraz określanymi jako „nieoficjalne kontakty”.
Tyle tylko, że z panią Ciechan żadnych „nieoficjalnych kontaktów” nigdy nie miałam. Wszystkie kontakty inicjowała ona sama w imieniu ministerstwa w reakcji na moje zainteresowanie ministerialną publikacją „Rolnicze Pory Roku”. I – jak wynika z infirmacji ministerstwa – działała tak, przekraczając przy tym zakres swoich obowiązków.
Minister Krajewski doradców nie ma
Stąd wyniknęło kolejne wysłane przeze mnie 23 lutego pismo do MRiRW (biura prasowego, ale i kancelarii ministra – teraz już Stefana Krajewskiego):
„Możecie i powinniście Państwo odpowiadać za zatrudnioną w MRiRW osobę. Osoba ta odpowiada też za siebie. Rozumiem, że nie skorzystali Państwo z tej możliwości. Informowałam Państwa, że pani Ciechan przedstawia się jako doradca ministra. Państwa maile potwierdzały tę wiedzę. Teraz piszecie Państwo: <ponieważ nie stwierdzono przesłanek uprawdopodobniających popełnienie przestępstwa w tym zakresie>. Kto nie stwierdził tych <przesłanek>, kto to badał? Jaką sytuację określacie Państwo jako <przestępstwo>?”
Zaoferowałam też ministerstwu udostępnienie nagrania mojej rozmowy z panią Ciechan, którą zainicjowała w związku z ofertą p. Wróblewskiego i zaczęła od przedstawienia się jako doradca ministra. Jednocześnie z telefonu firmy, którą przyjęło MRiRW jako wykonawcę usługi „RPR”, dzwonił Wróblewski, prezentując się na ekranie telefonu jako „Ciechan”. Czy to nie jest nadużyciem?
Oczywiście odpowiedzi do dzisiaj nie ma – podobnie jak i odpowiedzi na pytania dotyczące szczegółów wyboru wykonawcy do realizacji ministerialnej publikacji „RPR”.
Potrzebna będzie kolejna skarga do WSA? Czy i minister Krajewski nie ma współpracowników, którzy byliby w stanie doradzić mu, jak powinien postępować, obsadzony w roli ministra?
Dlaczego ministerstwu wszystko jedno, kto przedstawia się i działa w imieniu ministra?
Na bezhołowie ekipy towarzyszącej ministrowi podczas debaty nad wnioskiem o wotum nieufności wobec niego zwrócił niedawno uwagę poseł Krzysztof Ciecióra, mówiąc:
– Nie wiem, kto panu doradza, ale mam taką zasadę, że otaczam się ludźmi mądrzejszymi od siebie. Nie wiem, dlaczego pan robi odwrotnie.
Więcej:
Tyle tylko, że ekipie ministra Krajewskiego wydaje się nawet, że Sejm nie rozpatrywał wniosku o wotum nieufności wobec ministra, ale głosował nad udzieleniem mu wotum zaufania:
Cała ta historia zyskała ostatnio dodatkowy aspekt – oto, jak donosi republika.pl, od stolika ministra Krajewskiego podczas oficjalnej imprezy w Kielcach 13 marca dały się słyszeć rasistowskie żarty kierowane wobec dyplomatów i potencjalnych kontrahentów pochodzących z Afryki. Ministerstwo zaprzecza, jakoby minister je słyszał i jakoby był pijany.
W tym stanie rzeczy należy pytać także o to, kto siada do ministerialnego stołu podczas oficjalnych spotkań ministra – i czy minister zna towarzyszące mu i reprezentujące go, a i ministerstwo, osoby.
Bo Czesław Siekierski najwyraźniej nie znał, a zmiana ministra nie musi przecież stanowić żadnej zmiany w pracy ministerstwa.
I ewidentnie nie stanowi.














