Scroll Top
koguty biją się

Będzie mniej konfliktów związanych z lokalizacją inwestycji?
Fot. Enrique z Pixabay

Będzie mniej konfliktów związanych z lokalizacją inwestycji?
Fot. Enrique z Pixabay

Kurnik budowany na rolnika w roli słupa?

Projekt ustawy o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym niektórzy posłowie oceniają jako nie powodujący zmian o charakterze systemowym.

Więcej o procedowanej ustawie: Prostsze planowanie przestrzenne w gminach

Urszula Zielińska, Koalicja Obywatelska, mówiła w Sejmie o tym, jak ów system planowania dziś wygląda na wsi.

– Na jednym ze spotkań z serii „Tu jest przyszłość” Koalicji Obywatelskiej i Zielonych na Podlasiu mieszkańcy zwrócili się do nas z problemem niekontrolowanej masowej budowy kurników na terenie ich gmin – stwierdziła. –  Opisali proceder, który nazywają systemem budowy na słupa. Duża firma przekonuje lokalnego rolnika do uzyskania pozwolenia na budowę kurnika czy fermy. Gdy rolnik to pozwolenie uzyskuje, dokonuje wieloletniej cesji na tę firmę. Firma buduje kurnik szybko, uzyskując jednocześnie zwolnienie z podatku od nieruchomości, który w przeciwnym razie musiałaby zapłacić. I w ten sposób wiejskie i turystyczne gminy w całej Polsce zamieniają się w masowe zagłębia kurników i ferm. Woda jest zanieczyszczana, smród jest nie do zniesienia, męka zwierząt i ludzi – trudna do opisania.

Poseł pytała, czy ministerstwo zna ten proceder.

Jak wyjaśniał Piotr Uściński, wiceminister rozwoju i technologii, wprowadzane  zmiany usprawnią inwestycje:

– Brak planów miejscowych i rozwój jedynie w oparciu o WZ w niektórych gminach prowadzi do chaosu przestrzennego. Nie chcemy zrzucać odpowiedzialności na samorządy, widzimy, że tutaj system powoduje problemy. Niektóre samorządy nie przystępują do planowania przestrzennego, bo po prostu boją się wieloletniej procedury, nie radzą sobie z tą wieloletnią procedurą, a jak przystępują do planowania, to się naprawdę bardzo długo ciągnie. Dlatego też nasza reforma przede wszystkim chce usprawnić proces planowania przestrzennego, tak żeby plany miejscowe można było wdrażać sprawnie bez większych problemów i w określonym czasie, żeby procedura planistyczna mogła zamknąć się w okresie miesięcy, a nie lat. Dlatego też w ustawie wprowadzamy szereg rozwiązań, które skrócą tę procedurę.

Obywatele będą mogli dostawać (na zamówienie) informacje o wszelkich planowanych inwestycjach.

– Chcemy, żeby dokument, na którym w tej chwili pracują gminy, który jest dokumentem wewnętrznym urzędu, czyli studium, zastąpić planem ogólnym, który będzie nie tylko dokumentem wewnętrznym urzędu, ale aktem prawa miejscowego, na którym będą tworzone plany miejscowe, ale który również będzie uwzględniany przy wydawaniu warunków zabudowy – wskazywał.

– Komisja Europejska narzuciła nam, żeby do 2026 r. właśnie wszystkie gminy w 100% miały plany ogólne, toteż my to przekładamy na przepisy – dodał. I nie odniósł się w ogóle do pytania poseł Zielińskiej. Czyżby wymagało ono analizy innej, niż przestrzenna?

Posty powiązane

error: Content is protected !!