Krótki łańcuch dostaw nadzieją polskiego rolnictwa.
Fot. Alexandra_Koch z Pixabay
Krótki łańcuch dostaw nadzieją polskiego rolnictwa.
Fot. Alexandra_Koch z Pixabay
Minister Krajewski wierzy w siłę znaku Produkt polski i lokalnych ryneczków
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej minister rolnictwa Stefan Krajewski dał wyraz nadziejom, jakie łączy ze znakiem Produkt polski i z krótkimi łańcuchami dostaw.
Opowiedział też – tytułem przykładu – o swoim sobotnim spotkaniu z rolnikami z Warmii i Mazur, „którzy nie protestują, a szukają rozwiązań”. W czterech gospodarstwach zobaczył produkcję wędlin, serów i sprzedaż cielęciny.
4632 miejsca zajmują się dziś w ramach RHD czy MOL obróbką mięsa – stwierdził. Zaczynaliśmy od 565 zakładów – cieszył się minister. Dziś można u rolnika kupować miody, jaja. Tu pani rzecznik prasowy podpowiedziała, że liczby te powodują jej „zaświecenie oczu”, bo coraz łatwiej znaleźć możliwość kupienia u rolnika.
– Pojechaliśmy po to, aby porozmawiać z właścicielami zakładów, bo chodzi o idee, a nie o pokazówki – tłumaczył minister. Odwiedził też targowisko niedaleko Olsztyna – i ocenił, że lokalne rynki działają. Łańcuchy dostaw są w wielu miejscach Polski skrócone do minimum. Nie na blokadach dróg, ale we własnych gospodarstwach rolnicy szukają możliwości – podsumował minister, wyraźnie licząc na kreowanie rzeczywistości takim stwierdzeniem.
Zapewnił, że działania będzie kontynuował, kolejne wyjazdy będzie organizował, bo to jest możliwe i realne, aby bezpieczna żywność trafiała na nasze stoły. To rolnik, przetwórca decyduje, za jakie pieniądze sprzeda swój towar, to są nowe miejsca pracy na targowiskach – sklepy wielkopowierzchniowe mają alternatywę – tłumaczył.
Więcej o oznakowaniu jakości żywności i RHD:
Rolniczy handel detaliczny ciągle atrakcyjny tylko dla wybranych
Oczywiście ministerstwo wciąż szuka nowych rynków zbytu, teraz w Uzbekistanie.
Pani rzecznik i tu dodała swoje uwagi, zachęcając do korzystania ze środowego ryneczku pod ministerstwem, do czego przyłączył się minister – bo taki ryneczek to zachęta dla innych.
Minister wyraził jeszcze swoje nadzieje, że zakończy się wojna na Ukrainie – ale nie oczekuje pokoju za wszelką cenę. – Będziemy zawsze ambasadorem Ukrainy, będziemy wspierać – stwierdził i zapewnił przy tym o dbałości o relacje handlowe oraz zadeklarował gotowość do współpracy przy odbudowie.
Jeśli chodzi o Mercosur, to minister powtórzył, że od prawie roku jest aktualna uchwała rządu – nie jesteśmy „za podpisaniem umowy w pierwotnym kształcie”, ale przyjęto klauzule ochronne, jest inicjatywa skierowania do TSUE. – Wierzę, że jeśli nawet umowa będzie podpisana, to uda się w niej zmienić parę rzeczy – stwierdził minister i wyraził nadzieję, że protesty rolników (te dotyczące Mercosur) zostaną wysłuchane. Zablokowanie przygotowywanej skargi do TSUE wprawdzie nastąpiło, ale naszym zadaniem jest przede wszystkim poprawienie umowy. Minister ocenił, że z budową koalicji blokującej jest coraz trudniej, ale możemy budować koalicję państw zabezpieczających interesy rolników.
A więc aktualny pozostaje kierunek obowiązujący jeszcze za poprzedniego ministra:
Minister był pytany o ochronę konsumentów przed rosnącymi cenami – jak uważa, radą ma być szukanie nowych rynków zbytu i skracanie łańcuchów dostaw, co może nawet wpłynąć na ceny dla rolników.
Więcej o aktualnych cenach skupu, w tym targowiskowych:
A ochrona rolników w przypadku umowy Mercosur może być jeszcze silniejsza – np. zyski niektórych branż płynące z realizacji tej umowy mogą być przekierowane do rolników. Czekamy na rozstrzygnięcia i decyzje – stwierdził minister i propozycji działania nie przedstawił.
Czy protest rolników zapowiadany na 12 grudnia w Warszawie jest nieunikniony, czy też możliwe są jeszcze rozmowy? Minister stwierdził, że nie może spotykać się w kilka osób z protestującymi, głównie w zachodniopomorskim, po to są reprezentacje rolników, spotkanie z reprezentantami 50 organizacji daje możliwość podpisania ustaleń – a jedną z odpowiedzi na kłopoty jest szukanie nowych rynków zbytu.
Na tym konferencję zakończono.
I można czytać od początku. Albo i nie, bo po co powtarzać zgrane hasła, których skuteczność (czy raczej: nieskuteczność) znamy od dawna?














