Scroll Top
banknot euro kłos Fot. Frauke Riether z Pixabay


Unijne przepisy nie dopuszczają mechanizmów regulowania cen czy dopłacania rolnikom do niskich cen produktów rolnych.
Fot. Frauke Riether z Pixabay


Unijne przepisy nie dopuszczają mechanizmów regulowania cen czy dopłacania rolnikom do niskich cen produktów rolnych.
Fot. Frauke Riether z Pixabay

MRiRW: Ceny zbóż w Polsce podążają za cenami na rynku unijnym i światowym

Czy będzie pomoc w postaci dopłat 200 zł do zbóż? Nie będzie. „Unijne przepisy obowiązujące w odniesieniu do jednolitego rynku nie dopuszczają mechanizmów regulowania cen czy dopłacania rolnikom do niskich cen produktów rolnych” – podaje MRiRW.

To odpowiedź na wystąpienie KRIR z 11  sierpnia, w którym samorząd rolniczy chciał „poprawy sytuacji producentów rolnych” i podsuwał przykłady rozwiązań zmierzających do zwiększenia spożycia i zużycia zbóż (hodowla, biopaliwa).

Ale ministerstwo, w odpowiedzi datowanej 26 sierpnia, ustosunkowało się także do późniejszego wniosku KRIR – datowanego też 26 sierpnia – o dofinansowanie w wysokości 200 zł do każdej tony zbóż.

Więcej:

KRIR chce dopłaty 200 zł do tony zboża

Napisano, że ceny w Polsce spadają tak samo, jak na całym świecie i żadne „regulowanie cen” nie jest możliwe:

„Ceny zbóż w Polsce podążają za cenami na rynku unijnym i światowym. Wynika to z faktu, że rynek zbóż jest rynkiem globalnym. Obecnie spadki cen odnotowuje się na całym świecie. Wpływa na to m.in. sytuacja popytowo-podażowa, kursy walut, uwarunkowania pogodowe, a także polityczne, w tym polityka handlowa uczestników rynku. W najbliższym czasie ceny będą się dodatkowo kształtowały m.in. pod wpływem dalszego przebiegu żniw w kraju, a także doniesień z jednej strony o wysokich plonach, a z drugiej o problemach z jakością konsumpcyjną.

Unijne przepisy obowiązujące w odniesieniu do jednolitego rynku nie dopuszczają mechanizmów regulowania cen czy dopłacania rolnikom do niskich cen produktów rolnych.”

A więc dopłata do uprawy zbóż byłaby równoznaczna z „regulowaniem cen”. Dalej jest jeszcze ciekawiej. MRiRW podkreśliło, że rolnicy pomoc już dostali w poprzednich latach – czyli za poprzedniego rządu, a teraz mają utrzymane dopłaty bezpośrednie, pomoc po klęskach i dopłaty do paliwa:

„Pragnę zwrócić uwagę, że w ostatnich latach producenci zbóż otrzymali wsparcie na skutek strat poniesionych w związku z agresją Rosji na Ukrainę, a także dopłaty do nawozów czy preferencyjnych kredytów; otrzymują również m.in. dopłaty do paliwa rolniczego, płatności bezpośrednie, czy wsparcie w związku z niekorzystnymi zjawiskami. Dodatkowo utrzymywany jest krajowy zakaz importu z Ukrainy niektórych zbóż, rzepaku i produktów ich przetwórstwa do Polski” – pod taką odpowiedzią podpisała się Joanna Trybus, dyrektor Departamentu Rynków Rolnych i Transformacji Energetycznej Obszarów Wiejskich.

Pani dyrektor dopatrzyła się nawet zagrożenia wynikającego z ewentualnych dopłat do zbóż – ale tu widzianych już raczej jako gwarancja ceny. Otóż:

„Ponadto, działania mające na celu zapewnienie, że kupujący zapłacą określoną, wysoką cenę za produkty rolne, w przypadku niskich cen na rynkach światowych, mogą doprowadzić do sytuacji, w której przetwórcy i sieci handlowe będą zastępować droższe, polskie produkty tańszymi pochodzącymi z importu. W takim przypadku polscy rolnicy mieliby problem ze sprzedażą swoich plonów z przeznaczeniem na eksport, a już w chwili obecnej, w celu zbilansowania nadwyżkowego rynku zbóż w Polsce ok. 30% krajowej produkcji zbóż, tj. rocznie ok. 10 mln ton, trafia na eksport.”

Prawda, że groźne?

A jakie są ceny na rynku zbóż? Niższe niż w sierpniu 2021 – przyznaje MRiRW i podaje:

„Zgodnie z danymi Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej gromadzonymi przez MRiRW, w okresie 4-10 sierpnia br. za pszenicę konsumpcyjną płacono 807 zł/t (-7,1% r/r), za pszenicę paszową 774 zł/t (-10,1% r/r), zaś za kukurydzę 919 zł/t (+4,1% r/r). Ceny te są znacznie niższe niż w analogicznym okresie 2022 roku, kiedy to kształtowały się na historycznie wysokim poziomie na skutek paniki na rynku wywołanej agresją Rosji na Ukrainę, ale też nieco niższe od cen z sierpnia 2021 r.”

MRiRW czuje się jednak potrzebne i analizuje sytuację, aby sprawdzić, czy nie wystąpił kryzys: „MRiRW nadal będzie szczegółowo analizować sytuację na rynku zbóż i podejmować działania w przypadku zagrożenia wystąpienia sytuacji kryzysowych”- zapewniono.

Jeśli ktoś myśli, że ta odpowiedź na wniosek KRIR to nieporozumienie, a fakt, że podpisała ją tylko dyrektor departamentu świadczy, że minister Krajewski ma może jednak jakieś plany – myśli źle. Minister Krajewski 27 sierpnia był z wizytą u rolników na Żuławach i przekazał informacje dokładnie w tym samym duchu, jaki przyświecał odpowiadającej na wniosek KRIR.

Czytaj też:

MRiRW: Spotkanie z rolnikami na Żuławach

 

Posty powiązane

error: Content is protected !!