Kryzys czy spekulacja? Ratunek czy stwarzanie pozorów?
Fot. Jiří Fröhlich z Pixabay
Kryzys czy spekulacja? Ratunek czy stwarzanie pozorów?
Fot. Jiří Fröhlich z Pixabay
Paliwo będzie tańsze?
Wczoraj rząd przyjął dwa projekty nowelizacji ustaw, których – też wczoraj – Sejm przeprowadził pierwsze czytanie.
Posłowie debatowali nad rządowymi projektami:
– ustawy o zmianie ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej;
– ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym.
Więcej o projektach:
Rząd przyjął rozwiązania, które obniżą ceny paliw na stacjach benzynowych
Można było szybciej?
Można. Swój projekt dotyczący obniżek akcyzy PiS złożył w Sejmie 9 marca, a rolnicy od dawna wskazują na potrzebę interwencji rządu na kryzysową sytuację:
Minister energii Miłosz Motyka, prezentując projekty rządowe, zapewniał, że zagwarantują nie tylko obniżkę cen paliw, ale też ich dostępność. Kryzys paliwowy określił jako największy od 50 lat.
Wiceminister finansów Jarosław Neneman zwracał uwagę na umożliwienie obniżenia akcyzy do poziomu wskazanego w przepisach unijnych.
Czy projekty ustaw są doskonałe i precyzyjne?
– Myśmy zaproponowali dokładnie to, co w 2022 r., tzn. ustawą obniżamy podatek VAT z 23% do 8% i akcyzę – mówił poseł PiS Przemysław Czarnek. – I to proponowaliśmy w tej ustawie, która została zablokowana przez marszałka Czarzastego w tzw. konsultacjach, do końca czerwca. Wy proponujecie dwie ustawy, którymi chcecie przerzucić tę decyzję z ustawy do rozporządzenia. Oczywiście ta ustawa jest czasowa. Ale kto Polakom zagwarantuje, że wam za 3 tygodnie nie przyjdzie do głowy, żeby podnieść z powrotem podatek VAT do 23% i z powrotem akcyzę do obecnych stanów? Oszukujecie Polaków także dzisiaj. Dlaczego nie chcieliście zagwarantować Polakom mniejszego VAT-u do końca czerwca i mniejszej akcyzy do końca czerwca, tylko kombinujecie jak koń pod górkę? Polacy wam już nie wierzą. Doprowadziliście do gehenny na stacjach benzynowych swoją bezczynnością i czekaniem, aż miną kolejne tygodnie, żeby złupić Polaków.
Z kolei w oczach posła Rafała Kasprzyka z klubu Centrum proponowane rozwiązanie jest lepsze niż stosowane przez PiS wcześniej:
– Eksperci wyliczają, że obniżka będzie w wysokości mniej więcej 1,20 zł na litrze. Pamiętamy, że nie zawsze tak było. 2022 r. to 8-procentowy VAT na paliwa, 2023 r. to 23-procentowy VAT na paliwa. Ale okazało się, że PiS tę podwyżkę wliczył w koszt paliwa już kilka miesięcy wcześniej i łupił nieświadomych Polaków nadmiarowymi zyskami.
Kryzys zażegnany?
Poseł Marek Jakubiak wyliczał:
– Kombinowanie przez was przy cenach paliw niesie za sobą nieszczęścia. Dzisiaj baryłka kosztuje dziewięćdziesiąt parę dolarów. Jak śmiecie mówić, że to jest powyżej stu? Nie ma dzisiaj już żadnego kryzysu paliwowego na świecie. To jest tylko i wyłącznie spekulacja. Spekulacji powinniście się przeciwstawić. I tyle gadania. Obajtek miał 130, a nie 100 czy 94.
A poseł Andrzej Kosztowniak mówił o projektach jak o temacie na przyjemniejsze dyskusje przy świątecznym stole:
– 3 tygodnie zajęła wam analiza sytuacji, która wydaje się wyjątkowo prosta. Jeżeli jest konflikt w części świata, w której przede wszystkim wydobywa się ropę, to będzie to skutkowało problemami. Te 3 tygodnie poświęciliście na to, aby zarobić kolejne 2 mld zł na Polakach. Czyli do tych 80 mld, o których wszyscy mówią i które od 17 marca są naszym udziałem po stronie deficytu, dokładacie kolejne 2 mld, które wyciągnęliście Polakom z kieszeni. Dzisiaj mówicie, że to wszystko jest elementem szerszej analizy. Czy to jest analiza, która była poparta badaniami zleconymi przez premiera Donalda Tuska, mówiącymi o tym, że w niczym sobie kompletnie nie radzicie? Wiecie bardzo dobrze, że w trakcie świąt Polacy będą rozmawiać i dyskutować o wysokiej cenie paliw i o tym wszystkim, za co dzisiaj realnie odpowiadacie.
Teraz więc łupienia nie będzie, a czy będą niższe ceny paliwa?
– Nie wiadomo, jakie ceny będą w przyszłym tygodniu. Nie wiadomo, jak się wojna potoczy. Dużo jest niewiadomych. Ale gdyby przenieść dzisiejsze ceny na przyszły tydzień, to bardzo proste działania matematyczne pokażą państwu, jaki będzie spadek ceny – mówił wiceminister finansów Jarosław Neneman. – Myślę, że będzie to co najmniej 1,20 zł w zależności od tych cen. Jaki jest koszt tego przedsięwzięcia? Innymi słowy: O ile spadną dochody budżetowe? Koszt łączny z akcyzy i z VAT-u to będzie ok. 1,6 mld zł. Oczywiście ta część VAT-owska w sposób oczywisty zależy od ceny.
Niepewność sytuacji podkreślał też wiceminister energii Wojciech Wrochna:
– Wszystkie decyzje, które byłyby podjęte zbyt pośpiesznie i które byłyby podjęte w sposób błędny, w sposób automatyczny, prowadzą do ryzyka dostępności albo ryzyka tego, że paliwa w Polsce czy ropa w Polsce będą mogły być, mówiąc krótko, wykupywane przez sąsiadów. Państwa członkowskie Unii Europejskiej już zaczynały wprowadzać pewne mechanizmy. One prowadzą do tego, że w niektórych krajach już mamy do czynienia z limitowaniem dostaw paliw. Do tego nie chcieliśmy doprowadzić. Dbamy o to, żeby paliwo było dostępne i żeby paliwo było jak najtańsze.
W nocy oba projekty skierowano do Komisji Finansów Publicznych w celu rozpatrzenia.
Jeszcze dziś mają być przyjęte przez Sejm i Senat i skierowane do prezydenta.














