System ROP nie może być jedynie fiskalnym narzędziem w rękach urzędników.
Fot. Imo Flow z Pixabay
System ROP nie może być jedynie fiskalnym narzędziem w rękach urzędników.
Fot. Imo Flow z Pixabay
PFPŻ ZP: Rząd nie wprowadza prawdziwego ROP, a podatek opakowaniowy
Według 37 organizacji sektora rolno-spożywczego proponowana przez rząd ustawa o Rozszerzonej Odpowiedzialności Producentów (ROP) nie przyczyni się do poprawy jakości gospodarowania odpadami opakowaniowymi w produkcji rolno-spożywczej, a spowoduje wzrost kosztów, które najbardziej uderzą w małe i średnie przedsiębiorstwa oraz konsumentów.
Polska Federacja Producentów Żywności Związek Pracodawców (PFPŻ) zauważa, że jedynymi beneficjentami takiego systemu będą państwowe instytucje, a dla firm będzie to dodatkowy podatek.
Andrzej Gantner, wiceprezes PFPŻ, otwierając spotkanie prasowe pod hasłem Stop Podatek ROP przypomniał, że w sejmie procedowany jest projekt ustawy mający wdrożyć w Polsce system Rozszerzonej Odpowiedzialności Producentów (ROP), wymagany dyrektywą unijną.
– Sektor rolno-spożywczy nie jest przeciwny jak najszybszemu wdrożeniu nowoczesnego i efektywnego środowiskowo systemu ROP. Jest on nam potrzebny. Problem w tym, że propozycja rządowa to nie ROP w rozumieniu przepisów unijnych – stwierdził.
W jego ocenie rządowa propozycja zamiast efektywnego środowiskowo i racjonalnego ekonomicznie systemu ROP wprowadza biurokratyczny nieefektywny monopol państwowy finansowany z nowego podatku opakowaniowego.
– Ten podatek podniesie przede wszystkim ceny żywności, za co zapłacą wszyscy producenci, a na samym końcu konsumenci – powiedział.
Gantner zwrócił uwagę, że organizacje sektora rolno-spożywczego od wielu miesięcy zgłaszały do Ministerstwa Klimatu i Środowiska swoje konstruktywne propozycje umożliwiające budowę efektywnego systemu ROP w oparciu o reguły wolnorynkowe i sprawdzone wzory z innych państw. Niestety wszystkie zostały odrzucone przez resort bez uzasadnienia.
Jak dodał Tadeusz Pokrywka, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Przemysłu Spożywczego i Opakowań, sektorowi zależy na takim systemie, który będzie oparty o zasadę odpowiedzialności finansowej i organizacyjnej producentów za selektywną zbiórkę oraz przygotowanie do recyklingu odpadów opakowaniowych (ROP) – w pełni zgodnego z wymogami unijnej dyrektywy opakowaniowej.
– Rozumiemy i akceptujemy konieczność wzięcia odpowiedzialności finansowej, ale chcemy również wziąć odpowiedzialność organizacyjną za selektywną zbiórkę opakowań i ich recykling, czyli pełne wdrożenie systemu ROP – zaznaczył.
W jego ocenie to, co jest w projekcie ustawy, wcale nie jest ROP-em, a wyłącznie kolejnym podatkiem, tym razem od opakowań.
– To jest podatek, który ma sfinansować scentralizowany biurokratyczny system, którego głównym zadaniem będzie pobór opłaty i jej redystrybucja według zasad dalece odbiegających od wolnego rynku i celów ROP – wskazał Pokrywka.
Dodał, że zdjęcie z producentów odpowiedzialności za poziomy recyklingu np. w przypadku wielomateriałowych opakowań do żywności płynnej spowoduje wycofanie z rynku opakowań do mleka i soków.
– Poza tym proponowane regulacje zupełnie marginalizują cel środowiskowy, w tym wsparcie kluczowego procesu, jakim jest zwiększenie liczby zbieranych rodzajów opakowań przy jednoczesnym zwiększeniu udziału opakowań recyklowalnych, poprzez systemowe wspieranie ekoprojektowania – ocenił szef Izby.
Wiceprezes PFPŻ zwrócił uwagę, że sektor rolno-spożywczy wprowadza na rynek ponad 60 proc. opakowań, których główną rolą jest zapewnienie bezpieczeństwa, jakości i trwałości żywności.
– Przedsiębiorcy oczekiwali ustanowienia ram prawnych umożliwiających systemową poprawę gospodarki odpadami opakowaniowymi, której celem powinno być maksymalne przywrócenie materiału z odpadów opakowaniowych do ponownego użycia. Tymczasem system zaproponowany przez rząd to całkowity brak wpływu sektora rolno-spożywczego na jakość selektywnej zbiórki i uzyskiwane poziomy recyklingu opakowań, a także brak jakiejkolwiek kontroli nad faktycznymi kosztami i przychodami ze sprzedaży zebranych opakowań – zaznaczył Andrzej Gantner.
Jego zdaniem, gwarantowane dyrektywą zmniejszenie opłat dla producentów wynikające ze sprzedaży zebranych surowców (zasada kosztu netto) będzie biurokratyczną fikcją.
– System ten będzie więc wyjątkowo niesprawiedliwy dla naszego sektora, gdyż de facto będziemy dofinansowywać recyklat dla wielu innych branż przy bardzo ograniczonych możliwościach skorzystania z tego surowca. To również wyjątkowo niesprawiedliwe podejście w stosunku do konsumentów, którzy zostaną obciążeni kosztami nowego podatku w cenach żywności – ocenił szef PFPŻ.
Dodał, że im mniej efektywny będzie system, tym więcej będzie wszystkich kosztował. – Jedyną urzędniczą receptą na taką sytuację będzie podnoszenie podatku opakowaniowego. Zupełnym kuriozum jest fakt, że takich podwyżek będzie można dokonywać w drodze rozporządzenia, co praktycznie daje nieograniczoną władzę każdemu ministrowi klimatu i środowiska nad całym sektorem liczącym ponad 100 tys. firm – wskazał.
Według Gantnera z tego oraz innych względów, projekt ustawy jest niezgodny z zapisami art. 8a unijnej dyrektywy odpadowej i narusza w wielu miejscach Konstytucję RP.
Jak podkreślają eksperci branżowi, tak opracowany projekt nie daje też (a powinien) żadnego wsparcia w ekoprojektowaniu opakowań, które jest szczególnie trudne w opakowaniach produktów żywnościowych. W ciągu dwóch lat rację bytu stracą organizacje odzysku, które w procesie ekoprojektowania pełnią bardzo ważną rolę, łącząc producentów żywności z technologiami stosowanymi w recyklingu, co jest ważne dla wspierania małych i średnich przedsiębiorstw.
– Każdy z nas rozumie potrzebę dbania o środowisko. ROP jest potrzebny, ale chodzi nam o regulację rozsądną i sprawiedliwą, która dąży do poprawy sytuacji i do tego, żeby producenci korzystali z proekologicznych rozwiązań – podkreślił Tomasz Parzybut, prezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP
Zwrócił uwagę, że przez ponad 20 lat rozwijał się sektor wyspecjalizowanych podmiotów, organizacji odzysku opakowań, które zdobyły know-how i efektywnie wspierały ogromną grupę ponad 100 tys. przedsiębiorstw w realizacji obowiązków środowiskowych.
– Mamy poważne obawy, że zastąpienie organizacji odzysku fasadową organizacją ROP, która ma być państwowym monopolistą w postaci Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pozbawi przedsiębiorców jakiegokolwiek wsparcia w procesie ekoprojektowania. Dla małych i średnich przedsiębiorców, których reprezentuje moja organizacja, będzie to najgorszy z możliwych scenariuszy, który narazi ich na ryzyko szybkiego wzrostu kosztów, podnoszenia cen produktów i pogorszenia konkurencyjności całej branży – wyjaśnił Parzybut.
Z kolei Dariusz Goszczyński, prezes Krajowej Rady Drobiarstwa Krajowej Izby Gospodarczej, zwrócił uwagę na kluczowe dla jego branży aspekty związane z bezpieczeństwem żywności.
– W branży drobiarskiej możliwość utrzymania atmosfery ochronnej w opakowaniach to podstawa bezpieczeństwa naszych konsumentów. W wielu przypadkach zmiana rodzaju opakowania jest niemożliwa ze względu na stosowane technologie produkcji i wymogi dotyczące bezpieczeństwa w łańcuchu dostaw. Nie widzimy w projekcie ustawy, aby system ROP uwzględniał tę specyfikę. Nie zgadzamy się na podatek uderzający w bezpieczeństwo i jakości naszych produktów – wyjaśnił.
Według Marcina Hydzika, prezesa Związku Polskich Przetwórców Mleka, zaproponowany przez resort klimatu model ROP doprowadzi do nadmiernego wzrostu cen produktów mlecznych, co może ograniczyć ich konsumpcję, a w konsekwencji produkcję mleka w Polsce, co w efekcie uderzy też w rolników, producentów mleka.
– Zmiany dotyczą m.in podstawowych produktów żywnościowych, będących częścią codziennego koszyka zakupowego niemal każdej polskiej rodziny – zauważył.
Dodał, że nowa legislacja wymaga doprecyzowania, by uniknąć niezamierzonego włączenia do systemu kaucyjnego części produktów mlecznych.
– Projekt ustawy o ROP w obecnym kształcie przywraca do systemu kaucyjnego opakowania po niektórych przetworach mlecznych. Raczej nie taka była intencja Ministerstwa Klimatu i Środowiska, kiedy wycofywało te opakowania z systemu kaucyjnego rok temu – zauważył Hydzik.
Jak podkreślił, wprowadzając nowe regulacje niezbędne jest, aby ekologia szła w parze z ekonomią.
W podobnym tonie mówiła Barbara Groele, sekretarz generalna Stowarzyszenia Krajowa Unia Producentów Soków, wskazując, że w branży soków, napojów i wód opakowania pełnią kluczową rolę w całym łańcuchu produkcji i sprzedaży.
– Nasze produkty są szczególnie wrażliwe nie tylko na warunki zewnętrzne takie jak światło, temperatura i wilgotność, ale również na kontakt z materiałami opakowaniowymi, które muszą mieć, tak jak w przypadku wszystkich produktów żywnościowych stosowne certyfikaty bezpieczeństwa – zauważyła.
Dodała, że duża część przedsiębiorstw w ciągu najbliższych lat poniesie znaczące wydatki związane z rozwojem systemu kaucyjnego, jednocześnie płacąc już opłaty wynikające z regulacji Single Use Plastic (SUP).
– Dodatkowo mimo uczestnictwa w systemie kaucyjnym, projekt ROP przewiduje objęcie dodatkowym podatkiem tych samych opakowań również w systemie ROP. To ewenement na skalę światową, żeby przedsiębiorcy musieli płacić trzy różne opłaty za to samo opakowanie – oceniła Groele.
Zwróciła uwagę, że dla małych i średnich przedsiębiorstw regulacje zawarte w projekcie ustawy oznaczają niekontrolowany, nagły wzrost kosztów finansowych i organizacyjnych, co może doprowadzić do utraty rentowności.
– System ROP nie może być jedynie fiskalnym narzędziem w rękach urzędników. Musi być elastycznym narzędziem reagującym na specyfikę, ograniczenia, potrzeby i możliwości poszczególnych branż w zakresie ekoprojektowania i selektywnej zbiórki opakowań – podkreśliła Barbara Groele.
Andrzej Gantner dodał, że branża nie chce opóźniać prac nad całą ustawą, która zwiera również ważne i potrzebne rozwiązania wychodzące naprzeciw obowiązkom wynikającym z unijnego rozporządzenia PPWR.
– Jako koalicja 37 organizacji rolno-spożywczych apelujemy do rządu o zmianę mechanizmu redystrybucyjno-fiskalnego opartego o centralny urząd, jakim jest NFOŚiGW, na prorynkowy, efektywny środowiskowo i racjonalny system oparty o ścisłą współpracę wszystkich interesariuszy gospodarki odpadami opakowaniowymi. Apelujemy też o rzetelny dialog ze wszystkimi stronami i wybranie sprawdzonych w innych krajach efektywnych rozwiązań, na podstawie których powstanie system ROP. System, który nie będzie stanowił zagrożenia dla bezpieczeństwa żywności i nie będzie naruszał bezpieczeństwa żywnościowego polskiego społeczeństwa – podkreślił wiceszef Polskiej Federacji Producentów Żywności Związku Pracodawców.
Źródło informacji: PAP MediaRoom
Czytaj też:
Jest projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych
Samorządy zadowolone z rozmów w sprawie rozszerzonej odpowiedzialności producenta














