Scroll Top
zegar na dłoni

Trudno planować rozwój gospodarstwa, nie znając planów krajowych.
Fot. Pete Linforth z Pixabay

Trudno planować rozwój gospodarstwa, nie znając planów krajowych.
Fot. Pete Linforth z Pixabay

Po 2027 roku więcej na rolnictwo, mniej na dopłaty?

Jak zapowiada minister rolnictwa, „wydatki na wspólną politykę rolną w Polsce na lata 2028–2034 mogą wynieść ponad 42 mld euro ze środków unijnych, co stanowi rekordowy poziom względem poprzednich perspektyw finansowych”.

„Mogą wynieść” – a ile wyniosą i na co, jak i do kogo trafią? To już zależy – także od sposobu podziału dostępnych środków.

Ile dla rolnictwa i wsi?

– Chciałbym się dopytać pana ministra, czy w nowej perspektywie finansowej środki przeznaczone na rolnictwo będą właśnie w dyspozycji pana ministra rolnictwa i rozwoju wsi i czy w planach partnerstwa krajowego na lata 2028–2034 będą dedykowane inwestycje i instrumenty wsparcia dla terenów wiejskich, szczególnie dla terenów z utrudnieniami, takich jak tereny górskie, tereny podgórskie oraz obszary zagrożone suszą, powodzią czy też podtopieniami. Czy będzie wyodrębniony rozdział planów partnerstwa krajowego i regionalnego, gdzie znajdą się inwestycje dla terenów przygranicznych? Czy rząd przyjmie Strategię Rozwoju Kraju do 2035 r., czy też nie będzie prowadził dalszych prac? – takie pytania i wątpliwości przekazał ministrowi rolnictwa poseł Kazimierz Gwiazdowski.

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski potwierdził zamiar włączenia środków na WPR do puli krajowej:

– Propozycja Komisji Europejskiej w tym zakresie wprowadza daleko idącą, istotną zmianę architektury finansowania wspólnej polityki rolnej w porównaniu z okresem 2021–2027, znika bowiem podział na dwa filary oraz dwa odrębne fundusze EFRG i EFRROF, a wspólna polityka rolna ma zostać włączona do jednego zintegrowanego Funduszu Spójności Gospodarczej, Społecznej i Terytorialnej, Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, Rybołówstwa i Polityki Morskiej, Dobrobytu i Bezpieczeństwa, realizowanego w ramach planu partnerstwa krajowego i regionalnego – PPKR.

I minister rolnictwa nie widzi w tym zagrożeń, a szansę:

– Włączenie wspólnej polityki rolnej do jednego planu z pewnością będzie wyzwaniem, jednak szersza integracja wspólnej polityki rolnej z innymi politykami daje szansę na zapewnienie większej synergii między nimi i przy właściwej koordynacji może dać pozytywne efekty.

Rolnictwo elementem „planu krajowego i regionalnego”

„Może dać” – a czy da? Na WPR można będzie przeznaczyć ponad 42 mld euro ze środków unijnych – szacował minister. I reszta jest już w sferze bliżej nieokreślonych planów. Działa zespół wspierający pracę nad przygotowaniem PPKR dla Polski na lata 2028–2034 – powołała go w lutym minister funduszy i polityki regionalnej, są w nim przedstawiciele MRiRW i organizacji z sektora rolno-spożywczego.

– W ramach zespołu utworzono 8 grup roboczych, w tym grupę do spraw programowania wspólnej polityki rolnej pod przewodnictwem Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Zadaniem tej grupy jest przygotowanie rekomendacji dotyczących właśnie wspólnej polityki rolnej w ramach PPKR na lata 2028–2034, w szczególności w zakresie opracowania propozycji, celów oraz instrumentów interwencji wspólnej polityki rolnej po 2027 r. oraz przygotowanie wkładu do części dotyczącej wspólnej polityki rolnej – tylko tyle powiedział minister o trzymiesięcznych pracach zespołu.

Nic dziwnego – dopiero kilka dni temu MRiRW poinformowało o powołaniu w resorcie rolnictwa zespołu, którego zadaniem ma być przygotowanie planów dotyczących rozwoju rolnictwa po 2027 roku.

Czytaj też:

W MRiRW ruszyły prace nad nową WPR po 2027 roku

Minister zapewnił:

– Jeśli chodzi o kwestie, o które pytał pan poseł Gwiazdowski, znajdzie się zarówno wsparcie dla obszarów górskich, dla obszarów o niekorzystnych warunkach, jak i dla obszarów przygranicznych, żeby to wsparcie było szeroko dostępne dla polskich rolników.

Pytanie o przygotowywaną Strategię Rozwoju Polski do 2035 pozostało bez odpowiedzi – a strategia miała być gotowa w I kwartale tego roku, nie zapowiedziano utrzymania wsparcia dla wcześniej wyodrębnianych regionów.

Więcej:

„Polska Wschodnia” już niepotrzebna

Co Strategia Rozwoju Polski do 2035 r. przewiduje dla wsi i rolnictwa?

Na rolnictwo więcej czy mniej niż obecnie?

Poseł Zbigniew Kuźmiuk miał wątpliwości dotyczące rolnictwa:

– Z tego, co pan powiedział, wynika, że jest pan optymistą, ale przecież pan Piotr Serafin, komisarz z Polski, tak naprawdę przygotował armagedon dla unijnego, w tym polskiego rolnictwa. Przede wszystkim mechanizm warunkowości dotyczący pieniędzy na dopłaty bezpośrednie. Tego nigdy w historii WPR-u nie było, teraz niestety będzie. Likwidacja II filaru wspólnej polityki rolnej. Pan uważa, że to jest dobre rozwiązanie? Pan tu się posługiwał jakimiś kwotami. Panie ministrze, na dopłaty bezpośrednie będzie rocznie o 1,5 mld euro mniej niż w obecnej perspektywie. W obecnej perspektywie jest 5 mld, a w następnej będzie 3,5 mld. Dlatego państwo forsowaliście ustawę o aktywnym rolniku, żeby wyeliminować z dopłat 600 tys. gospodarstw. Właśnie dlatego. Wreszcie, mówi pan o 42 mld euro na następną perspektywę. Informuję pana, że w tej perspektywie jest 35 mld na dopłaty bezpośrednie i 30 mld na PROW. Razem 65 mld. I pan mówi, że kwota 42 mld stanowi najwyższe w historii wsparcie dla polskiego rolnictwa? Naprawdę, panie ministrze, odrobina przyzwoitości.

Ale ani co do przyzwoitości, ani co do wyliczenia kwot dostępnych obecnie i w kolejnej perspektywie budżetowej już nie udało się osiągnąć porozumienia.

Minister argumentował, że wyliczenia środków z obecnej perspektywy dotyczą dłuższego okresu.

– Panie pośle, jeśli pan doliczy jeszcze 2 lata dodatkowe, to te kwoty, które pan podaje, będą wyższe – stwierdził Krajewski. – Natomiast to jest rekordowy budżet dla Polski, 123 mld euro. To są konkretne pieniądze, które popłyną do Polski. Istotne jest to, jak je podzielimy, czy będą dwa filary, czy będzie jeden filar. Wy przekierowaliście dużo pieniędzy z drugiego filara do pierwszego, do płatności bezpośrednich, czym zablokowaliście rozwój gospodarstw i inwestycje w tych gospodarstwach. Dzisiaj trzeba to nadrabiać. Rolnicy dużo szybciej by się rozwijali i byliby bardziej odporni na kryzysy, gdyby te pieniądze były przeznaczone na działania inwestycyjne. Wy skierowaliście te pieniądze do rolników posiadaczy ziemi. To, co chciałem zmienić ustawą dotyczącą aktywnego rolnika, naprawiłoby te błędy. Pieniądze trafiałyby faktycznie do rolników, którzy są użytkownikami ziemi, którzy z jednej strony mają zyski z gospodarstwa, ale z drugiej strony ponoszą koszty związane z wyższymi cenami paliw, nawozów, środków do produkcji rolnej. Pan prezydent postanowił zawetować tę ustawę i niestety właśnie ci aktywni rolnicy odczuwają tego skutki.

I niestety już nic więcej nie udało się ani zapowiedzieć, ani wyliczyć – minister zarzucił posłowi Kuźmiukowi pozostawanie w błędzie, z którego ma zamiar wyprowadzić go pisemnie.

Trudno więc o przeświadczenie, że wiemy coś więcej – i na temat ilości dostępnych pieniędzy, i na temat konkretnych planów dotyczących sposobu ich wydatkowania.

Czytaj też:

Polska z największą alokacją środków na WPR na okres po 2027 roku?

Posty powiązane

error: Content is protected !!