Fot. Karsten Madsen z Pixabay
Fot. Karsten Madsen z Pixabay
Pomocy dla zadłużonych hodowców nie ma i nie będzie
Chyba że udzielą jej banki – i to w sytuacji wstrzymania hodowli z powodu chorób.
Od ponad roku nie ma wsparcia w postaci udzielania kredytów nawet na zobowiązania cywilnoprawne po ASF.
MRiRW „negocjuje” niezbędne pieniądze i zapewne będzie negocjować aż do zmiany ekipy kierującej resortem.
Czytaj też:
Na pożyczki dla zadłużonych z powodu wstrzymania hodowli po ASF nie ma pieniędzy
Teraz w tym samym duchu – a nawet w tym samym jego braku – ministerstwo wyjaśniło KRIR, że analogicznych jak dla kredytobiorców hipotecznych „wakacji kredytowych” dla hodowców drobiu nie będzie, gdyż… dotknęłoby to banki spółdzielcze.
Ministerstwo najpierw wyjaśniło, że:
- producenci rolni, którzy mają trudności ze spłatą czynnych kredytów z dopłatami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa do oprocentowania mogą ubiegać się w banku o: a) zastosowanie prolongaty spłaty rat kapitału i odsetek, o ile określony w umowie kredytu termin ich spłaty jeszcze nie minął, b) wydłużenie okresu kredytowania poza przewidziany w umowie kredytu, o ile określony w umowie kredytu okres kredytowania jeszcze nie minął, c) zmianę kierunku produkcji na inny określony w zasadach udzielania kredytów.
- mogą też wystąpić o restrukturyzację i ubiegać się o pomoc w formie przejęcia przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa długu podmiotu prowadzącego gospodarstwo rolne powstałego w związku z prowadzeniem działalności rolniczej w zamian za przeniesienie własności nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa.
I tyle. Dlaczego tak ubożuchno?
Wyjaśnienie jest zaskakujące: ucierpiałyby banki spółdzielcze.
„Na podstawie informacji z BIK zadłużenie rolników i firm rolniczych na koniec maja 2025 r. wynosiło w całym sektorze bankowym 36.274.550.637 zł, w tym w bankach spółdzielczych 22.440.907.944 zł.
Powyższe oznacza, że wprowadzenie wakacji kredytowych na zasadach analogicznych jak w przypadku kredytów hipotecznych spowoduje, że koszty takiego rozwiązania poniosą głównie banki spółdzielcze.
Należy przy tym zauważyć, że w latach 2023 – 2024 banki udzieliły producentom rolnym 2% kredytów płynnościowych w wysokości blisko 14 mld zł.
Jednocześnie informuję, że w ramach zwalczania chorób zakaźnych zwierząt przewidziane są odszkodowania ze środków budżetu państwa, w przypadkach określonych w ww. ustawie z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt. Zgodnie z w art. 49 tej ustawy m.in. za zwierzęta gospodarskie zabite lub poddane ubojowi z nakazu powiatowego lekarza weterynarii przysługuje odszkodowanie ze środków budżetu państwa w wysokości wartości rynkowej zwierzęcia.
W bieżącym roku z rezerw celowych przeznaczono ponad 1 mld zł na zwalczanie chorób zakaźnych, głównie na wypłatę ww. odszkodowań” – podaje ministerstwo.
Skromniutko, trzeba przyznać. A co poza utratą wpływu z bieżącej hodowli?
Kiedy ta rekonstrukcja rządu i czy na pewno będzie dość hojna?
Czytaj też:
Ptasia grypa: 14 mln euro z UE na odszkodowania dla polskich rolników














