Mieszkańcy miast zdecydowanie rzadziej zagrożeni byli ubóstwem skrajnym (2,7%) niż mieszkańcy wsi (8,8%).
Fot. Maria Moczydlak z Pixabay
Mieszkańcy miast zdecydowanie rzadziej zagrożeni byli ubóstwem skrajnym (2,7%) niż mieszkańcy wsi (8,8%).
Fot. Maria Moczydlak z Pixabay
Ponad 11 proc. osób z gospodarstw domowych rolników zagrożonych ubóstwem skrajnym
Ubóstwem skrajnym w gospodarstwach domowych rolników w 2024 roku było zagrożonych 11,4 proc. osób – podał GUS.
To najwyższy wskaźnik w kraju ze wszystkich grup gospodarstw domowych.
W przypadku zagrożenia ubóstwem skrajnym, w latach 2010-2015 jego zasięg wynosił ok. 6-7% osób w gospodarstwach domowych, a od 2016 do 2022 roku włącznie – ok. 4-5%. W 2023 roku wzrósł on jednak wyraźnie do 6,6%. Po odnotowanym w 2023 r. wzroście, w 2024 r. nastąpiło zmniejszenie zasięgu zagrożenia ubóstwem skrajnym (o 1,4 p. proc. z 6,6% do 5,2% osób w gospodarstwach domowych). Spadek ten był jednak mniejszy niż wzrost pomiędzy rokiem 2022 a 2023.
Podstawę wyznaczania granicy zagrożenia ubóstwem skrajnym (wcześniej granicy ubóstwa skrajnego) stanowi minimum egzystencji szacowane przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych (IPiSS). Kategoria minimum egzystencji wyznacza bardzo niski poziom zaspokojenia potrzeb. Konsumpcja poniżej tego poziomu utrudnia przeżycie i stanowi zagrożenie dla psychofizycznego rozwoju człowieka – przypomina GUS.
Próg ubóstwa skrajnego w 2024 roku to 972 zł średnio w miesiącu w IV kwartale, a 2624 zł dla gospodarstw 4-osobowych (2 osoby dorosłe + 2 dzieci do lat 14).
Najtrudniej w gospodarstwach domowych rolników
W 2024 roku co dziewiętnasta osoba w gospodarstwach domowych w Polsce żyła poniżej progu zagrożenia ubóstwem skrajnym.
Do najbardziej zagrożonych ubóstwem skrajnym w 2024 roku należały osoby z gospodarstw domowych rolników (11,4%) oraz gospodarstw domowych utrzymujących się głównie z innych, niż emerytura i renta, niezarobkowych źródeł utrzymania (10,8%).
Dla porównania: grupami najmniej zagrożonymi ubóstwem skrajnym, były osoby z gospodarstw domowych, których główne źródło dochodu stanowiła praca na własny rachunek (4,5%) oraz pracowników (4,7%).
Jak wskazuje GUS, wciąż widoczna jest tendencja, że im większa liczba dzieci na utrzymaniu w gospodarstwie domowym, tym zagrożenie ubóstwem skrajnym jest większe.
Zasięgi zagrożenia ubóstwem skrajnym wyraźnie różnicowało wykształcenie: im wyższe wykształcenie osoby odniesienia w gospodarstwie domowym, tym mniejsze ryzyko zagrożenia ubóstwem.
Miejsce zamieszkania ma znaczenie
Jak podaje GUS, mieszkańcy miast zdecydowanie rzadziej zagrożeni byli ubóstwem skrajnym (2,7%) niż mieszkańcy wsi (8,8%).
Najmniejszym odsetkiem osób zagrożonych ubóstwem skrajnym charakteryzowały się największe miasta o liczbie mieszkańców co najmniej 500 tys. (1,3% osób w gospodarstwach domowych) oraz miasta z liczbą mieszkańców między 100 a 500 tys. (2,3%). W mniejszych miastach stopa zagrożenia ubóstwem skrajnym była już wyższa (odpowiednio: 3,2% w miastach o wielkości 20-100 tys. mieszkańców oraz 3,8% – w najmniejszych miastach, poniżej 20 tys. mieszkańców).
Wśród mieszkańców wsi, częściej ubóstwa skrajnego doświadczano na pozaaglomeracyjnych obszarach wiejskich (10,2% osób w gospodarstwach domowych) niż aglomeracyjnych obszarach wiejskich (4,3% ).
W 2024 roku do najbardziej zagrożonych ubóstwem skrajnym makoregionów należały: centralny (8,1%), południowy (7,1%) i wschodni (6,2%).
Rolnikom się poprawia?
Trzeba zwrócić uwagę, że – jak podaje GUS – największy spadek zagrożenia ubóstwem skrajnym odnotowano wśród osób utrzymujących się z innych niezarobkowych źródeł (o 7,1 p. proc.) oraz wśród mieszkańców aglomeracyjnych obszarów wiejskich (o 4,1 p. proc.). Z tym ostatnim koresponduje spadek zasięgu zagrożenia ubóstwem skrajnym na wsi i wśród rolników (oba spadki na poziomie 2,7 p. proc.).
O sytuacji w 2023 roku czytaj:
Mieszkańcy wsi i rolnicy najbardziej narażeni na ubóstwo i niedostatek














