Scroll Top
radość taniec

Nowa wiceminister z pewnością wniesie dużo nadziei i radości do rolnictwa.
Fot. Pixabay

Nowa wiceminister z pewnością wniesie dużo nadziei i radości do rolnictwa.
Fot. Pixabay

Poseł Małgorzata Gromadzka wiceministrem rolnictwa?

Jak się mają setki milionów do pół miliarda? A pobicie się w pierś do bicia się w piersi? Ułatwiony dostęp to to samo, co deregulacja? A może interesująca jest kwestia chwil spędzonych w urzędach, kosztujących rolnika dzień? Jeśli tak, to warto podnieść potrzebę wprowadzenia w KRUS numerków, tak jak w ZUS.

Zapowiadana do roli wiceministra rolnictwa poseł Małgorzata Gromadzka  nie błyszczy w Sejmie. Ale widać nie musi, żeby zajaśnieć w MRiRW, wszak tam i tak jest już dużo jasności.

Do Sejmu weszła z listy Koalicji Obywatelskiej PO .N IPL ZIELONI, jako członek PO. Otrzymała 10710 głosów. Pracuje w trzech komisjach: Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi i Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych.

To pierwsza kadencja pani poseł, urodzonej w 1985 roku, wykształconej przez Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie (Wydział Prawa i Administracji, prawo – magister 2014), zatrudnionej jako pracownik administracji samorządowej.

Pani poseł 67 razy zabrała głos w Sejmie, zajmując pod tym względem 127 miejsce. A co powiedziała? Wypowiadała się niekoniecznie na tematy rolne, a wystąpienia dotyczące rolnictwa nie były specjalnie odkrywcze, a nawet, co gorsza, były mało logiczne.

Poznajmy trzy ostatnie.

W październiku uwadze pani poseł nie uszedł problem dostępu do danych geoprzestrzennych zgromadzonych w ARiMR:

– Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przede wszystkim ta zmiana ustawy spowoduje, że będzie ułatwiony dostęp, czyli deregulacja. Nie trzeba będzie składać wniosku o ułatwiony dostęp do danych przestrzennych terenu, na którym znajdują się właśnie gospodarstwa rolne. Z pewnością będzie to ułatwienie dla samorządów, dla przedsiębiorców i dla samych rolników, bo będą mogli łatwo i precyzyjnie zaprojektować chociażby możliwość używania środków ochrony roślin, czyli chodzi o rolnictwo precyzyjne. Będzie też można skorzystać z wiedzy, którą będzie za sobą niosła ta aplikacja, by móc odpowiednio zagospodarować użytki, które nie są zagospodarowane na danym terenie. Szanowny panie ministrze, na ile wprowadzana ustawa przyczyni się do poprawy sytuacji rolników indywidualnych? Chodzi o rolnictwo precyzyjne i zagospodarowanie przestrzenne w odpowiedni sposób terenu tzw. nieużytków rolnych.

Prawda, że ciekawy tok myślenia i bardzo obiecujący dla rolników?

W lipcu pani poseł zabrała głos podczas debaty nad umożliwieniem rolnikom samodzielnego generowania informacji o DJP do wniosku o zwrot akcyzy:

– Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! To jest kolejna deregulacja, która ma na celu uprościć życie rolnika, bo każdy rolnik chce zająć się pracą na roli, produkcją zwierzęcą zamiast przebywać w urzędach. Rolnicy niejednokrotnie zwracali na to uwagę i formułowali postulat, panie ministrze, chociażby, jeśli chodzi o kolejki w KRUS-ach, żeby funkcjonowały one tak jak w ZUS-ach, czyli na podstawie numerków, ze względu na to, że każda chwila spędzona w urzędzie kosztuje rolnika dzień pracy, o czym wspominał mój kolega Waldemar Sługocki. Jest to uproszczenie ze względu na to, że ograniczamy biurokrację, ale też odciążamy agencję, biura terenowe Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, odciążamy pracowników, którzy są przeciążeni pracą i weryfikacją chociażby wniosków o dotacje i środki zarówno budżetowe, jak i z Unii Europejskiej. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, szczególnie dla hodowców zwierząt.

Odnotujmy jeszcze wystąpienie pani poseł podczas rozpatrywania sprawozdania Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o postępowaniu w sprawach dotyczących pomocy publicznej – tu poznajmy też głosy z sali, które niech wystarczą za podsumowanie i komentarz.

Poseł Małgorzata Gromadzka:

– Szanowny Panie Marszałku! Szanowny Panie Ministrze! Ja do posłów PiS-u: Jakie wy macie osiągnięcie w kwestii porządkowania rynku rolnego w Polsce? Żadne. Zero jakichkolwiek inwestycji.

Głos z sali: – O Boże.

Głos z sali: – Zlituj się nad sobą.

Poseł Małgorzata Gromadzka:

– Jedyne inwestycje, które poczyniliście, to tworzenie giełd rolno-spożywczych, które, uwaga, wyprowadzały setki milionów, jak nie 0,5 mld zł z naszych publicznych pieniędzy. I co z tego wynikało? Pensje. Pensje dla swoich, słuchajcie. Nie było nic. Natomiast ja chcę podkreślić, że działamy w zespole parlamentarnym, który wraz z ministrem Krajewskim pracuje nad tym, żeby uporządkować rynek rolny w Polsce, żeby dać możliwość kontraktacji, przewidywalność, jeżeli chodzi o cenę skupu, jak również zwiększenie możliwości eksportowych.

Głos z sali: – Już jesteśmy spokojni.

Głos z sali: – Uspokoiła nas pani.

Poseł Małgorzata Gromadzka:

– Pobijcie się w pierś i zacznijcie od siebie, i przestańcie tutaj chronić rolnika, bo przez lata nic nie zrobiliście w sprawie tego, żeby rolnikowi się w tej chwili opłacała produkcja rolna. Ja pamiętam, jak my z mężem sprzedawaliśmy porzeczkę po 40 gr za waszych czasów. I co zrobiliście z tym? Nic. Dziękuję bardzo.

Posty powiązane

error: Content is protected !!