Pozyskiwanie soi z Europy zmniejsza zależność od importu z krajów, w których produkcja wiąże się z wylesianiem.
Fot. Angela Quinn z Pixabay
Pozyskiwanie soi z Europy zmniejsza zależność od importu z krajów, w których produkcja wiąże się z wylesianiem.
Fot. Angela Quinn z Pixabay
Przebudowa łańcucha dostaw jaj w Austrii
Austriacki sektor jaj konwencjonalnych opierał się wcześniej na rozdrobnionym łańcuchu dostaw, wykorzystującym importowaną soję, bez zobowiązania całego sektora do stosowania certyfikowanych, niezmodyfikowanych genetycznie i niepowodujących wylesiania europejskich pasz.
Kraj ten po cichu osiągnął coś, co dla większości krajów jest trudne: kompleksową transformację głównego łańcucha dostaw żywności, wykorzystując jedynie etykiety paszowe, koordynację sprzedawców detalicznych i pewne dostosowanie polityki.
Utrzymanie prostoty
U podstaw leży prosta idea o dalekosiężnych konsekwencjach: zmieniając sposób odżywiania kur, zmienia się ślad ekologiczny samego jajka. W 2013 roku celem nie była powierzchowna promocja marki, lecz zmiana strukturalna. Zamiast polegać na importowanej soi, która często wiąże się z wylesianiem i długimi łańcuchami dostaw, austriacki sektor detaliczny postawił na soję wolną od GMO, uprawianą w Europie, a w szczególności w regionie dorzecza Dunaju. Firma wprowadziła również logo, które ma być umieszczane na opakowaniach jaj, dając konsumentom poczucie bezpieczeństwa.
– Projekt pokazuje, jak w praktyce wygląda transformacja całego sektora. Pokazuje, jak zjednoczyć rolników, przemysł i handel detaliczny wokół jednego wspólnego standardu i etykiety produktu. Pokazuje również, co stanie się możliwe, gdy europejska soja zastąpi import – mówi dyrektor generalna Aurélie Tournan. – Nie zaczęło się od całego sektora. Zaczęło się od opinii publicznej i oczekiwań konsumentów, kilku pionierów i jasnych, długoterminowych zobowiązań sprzedawców detalicznych. To nadało dynamikę i pewność, a także pomogło rynkowi osiągnąć punkt zwrotny. Donau Soja, jako organizacja non-profit zrzeszająca wielu interesariuszy, pomogła przełożyć te oczekiwania na skoordynowany proces.
Włączenie całego sektora
Zmiany te powiązano ze skoordynowanymi działaniami w całym łańcuchu wartości: detaliści, producenci pasz, rolnicy i jednostki certyfikujące – wszyscy działali w sposób zsynchronizowany. Duże sieci supermarketów skutecznie stworzyły gwarancję rynkową dla pasz z certyfikatem soi w Europie, co dało rolnikom pewność, że mogą wprowadzić zmiany.
Obecnie praktycznie wszystkie konwencjonalne jaja sprzedawane w Austrii pochodzą od kur karmionych europejską soją wolną od GMO, zgodnie z europejskim standardem sojowym. System ten stał się integralną częścią produkcji, a nie opcją. Nie jest to marka niszowa, lecz standardowa w branży.
Szeroki zakres pozytywnych wyników
Przejście Austrii na europejską soję pokazuje, że zakrojona na szeroką skalę zmiana w łańcuchach dostaw w rolnictwie jest zarówno praktyczna, jak i opłacalna ekonomicznie. Według badań przeprowadzonych przez Uniwersytet BOKU, austriaccy producenci jaj, wprowadzając tę zmianę, zmniejszyli emisję gazów cieplarnianych o około 40% w porównaniu ze średnią UE, jednocześnie wspierając zdrowsze gleby dzięki soi wiążącej azot, co zmniejsza zapotrzebowanie na nawozy syntetyczne i sprzyja bardziej zróżnicowanemu płodozmianowi.
Korzyści wykraczają daleko poza klimat. Pozyskiwanie soi z Europy zmniejsza zależność od importu z krajów, w których produkcja wiąże się z wylesianiem, jednocześnie wzmacniając europejskie łańcuchy dostaw i ekonomiczną wartość dodaną. Austria osiągnęła obecnie około 40% samowystarczalności w zakresie soi, znacznie powyżej średniej UE wynoszącej 6%, co pokazuje, jak krajowa produkcja białka może poprawić odporność i zmniejszyć zależność od rynków globalnych.
I zyski komercyjne
Inicjatywa przynosi również korzyści komercyjne. Wiarygodna, oparta na badaniach naukowych historia zrównoważonego rozwoju wzmocniła zaufanie konsumentów i zwiększyła konkurencyjność austriackich jaj na rynku krajowym i eksportowym. Podstawą transformacji jest kompleksowe badanie śladu węglowego produktów przeprowadzone przez Uniwersytet BOKU, stanowiące solidny naukowy punkt odniesienia do pomiaru efektywności środowiskowej. Wszystkie te osiągnięcia pokazują, że skoordynowane działania w całym łańcuchu wartości mogą przynieść korzyści środowiskowe, ekonomiczne i rynkowe, oferując jednocześnie skalowalny model dla innych krajów europejskich i sektorów rolnictwa.
Szersza lekcja jest dosadna: znacząca zrównoważoność w rolnictwie nie zawsze wynika z destabilizacji. Czasami wynika ona z koordynacji i ujednolicenia bodźców w całym łańcuchu, aż „zrównoważona opcja” stanie się opcją domyślną.
Austria nie wynalazła jajka na nowo. Zmieniła jedynie to, co je karmi.
Źródło informacji: Komisja Europejska, Dyrekcja Generalna ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich














