Scroll Top
protest klimat

Podczas protestu rolników w Warszawie 27 lutego 2024 r.
Fot. uczestnik protestu

Podczas protestu rolników w Warszawie 27 lutego 2024 r.
Fot. uczestnik protestu

Przedwyborczy protest rolników w Brukseli

Około 1500 osób z Polski wzięło udział w proteście w Brukseli. Wśród nich był prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Polska grupa podczas protestu w Brukseli była najliczniejsza. Oprócz Polaków w proteście wzięli udział rolnicy z Niemiec, Francji, Włoch, a także mniejszych unijnych krajów. Główne hasło protestu to sprzeciw wobec Zielonego Ładu.

Jak się jednak okazało, protest przerodził się w wiec przedwyborczy – wszyscy zabierający głos rolnicy zachęcali do udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego i zmiany prowadzonej w UE polityki w drodze wyborów.

O tym, jaki wpływ na prowadzoną przez UE politykę ma wpływ Rada UE oraz rządy państw członkowskich – nie mówiono.

Do  udziału w wyborach do PE zachęcali wszyscy zabierający głos – w tym panie ubrane w koszulki z napisem  „Kobiety wiejskie murem za polską żywnością”.

– Chłopi razem – ten okrzyk zaintonował dziś w Brukseli –  wczoraj rozmawiający z marszałkiem Hołownią – Stanisław Barna, przedstawiciel Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników.

Więcej:

Jak osiągnąć mówienie głosem, który będzie słyszany?

Z kolei niedawno głodujący w Sejmie Mariusz Borowiak ze związku „Orka” stwierdził, że reprezentuje nie tylko polskich rolników – i „pozdrawiał całą Europę”, choć zarzucał jej, że nie broni granic – a musiał to zrobić polski rolnik, stojąc pół roku na granicy z Ukrainą.

Poza tym głos zabierał przedstawiciel rolniczej Solidarności Tomasz Obszański.

Obecni byli posłowie PiS Radosław Fogiel i Michał Bochenek, europosłowie Ryszard Czarnecki i Adam Bielan, a nawet – in spe – europarlamentarzysta Jacek Kurski.

W chwili, kiedy barierki zabezpieczające PE (nie przydały się, naporu nie było – całodzienny wiec miał  miejsce 10 km dalej na wyznaczonym stadionie) rozmontowywała brukselska policja, odbył się briefing Jarosława Kaczyńskiego.

Prezes PiS powiedział, że wiadomo, że PiS jest przeciwko Zielonemu Ładowi – bo godzi on w demokrację przez godzenie w grupy społeczne. Ważna jest też kwestia bezpieczeństwa żywnościowego – UE nie może budować polityki na utopii, jaką byłoby przywożenie żywności z innych części świata. Zielony Ład jako całość dotyczył najpierw spraw mało kontrowersyjnych – dopłat na dobrostan zwierząt. To było dobre, ale ten drugi Zielony Ład oznacza już uderzenie w portfele i gospodarkę – „tego procesu nie należy pogłębiać”. Unijne plany prowadzą w odwrotnym kierunku, nie pozwolą prześcignąć świata. Szaleństwo klimatyczne – uznające zagrożenie dla planety – nie uwzględnia zmian klimatu, które były zawsze i nie ma w nich nic nadzwyczajnego. Europejska emisja nie ma na to większego wpływu. Dziś panuje jednak szaleństwo. Jak ocenił prezes PiS, jego przekaz trafił do rolników i jest zadowolony z tej wizyty.

Przekonywał, że zrealizowano plan – w tym dotyczący zaplanowanych rozmów.

Jak dodał, UE powinna istnieć, ale powinna być zreformowana. Grupa, która powstrzyma ekologiczne szaleństwo UE, powinna powstać w PE – ocenił.

 

 

 

Posty powiązane

error: Content is protected !!