Scroll Top
euro prezent kokarda

Ile pieniędzy dodatkowo przeznaczono w 2023 roku na rolnictwo?
Fot. Frauke Riether z Pixabay

Ile pieniędzy dodatkowo przeznaczono w 2023 roku na rolnictwo?
Fot. Frauke Riether z Pixabay

Rekordowa pomoc dla rolników?

Zamiast na dopłaty do ubezpieczeń – pieniądze będą na dopłaty do kredytów. A co do źródeł finansowania dopłat do sprzedanych zbóż, to pogubili się już wszyscy, łącznie z MRiRW.

„Nikt nie da ci tyle, ile polityk naobiecuje” – jeszcze niedawno mówił jeden z rolników protestujących pod szczecińskim KOWR.

Więcej:

14 czerwca pod MRiRW protest Kółek Rolniczych

Jak się okazuje, długie  przymiarki do udzielenia pomocy na rynku zbóż powodują, że łatwo stracić orientację, z jakiej puli będą pochodzić środki na jej wypłatę.

Kto prędko daje, dwa razy daje?

13 kwietnia w sejmowej Komisji Finansów wiceminister Ryszard Bartosik powiedział, uzasadniając wniosek o przesunięcie 600 mln zł na ARiMR:

“Staramy się producentom kukurydzy i pszenicy pomóc, tym, którzy od 15 grudnia zeszłego roku sprzedawali to zboże. Chcemy im wyrównać te straty. Stąd również środki w wysokości 600 000 tys. zł przeznaczone na ten cel. Jeśli Wysoka Komisja podejmie decyzję, to od jutra powiatowe biura Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa rozpoczynają akcję naboru wniosków, a następnie wypłaty rolnikom tych środków. W związku z tym proszę o to, aby Komisja bardzo życzliwie podeszła do tego problemu i zdecydowała o przeznaczeniu tych środków na cele, które przed chwilą przedstawiłem.”

I oczywiście komisja okazała życzliwość.

Ale 600 mln zł na pomoc, w ramach której od 14 kwietnia ARiMR przyjmowała wnioski, miało – zgodnie z projektem rozporządzenia – pochodzić z Funduszu Pomocy dla Ukrainy. Stało się inaczej? Nie wiadomo. Od 20 kwietnia MRiRW nie udzieliło odpowiedzi na to moje pytanie.

Posłowie niedoinformowani?

Niedosyt czują też posłowie.

Podczas obrad Komisji Finansów 7 czerwca znów poproszono o zgodę na przesunięcie 600 mln zł z rezerwy celowej budżetu państwa na rok 2023, poz. 62 – „Fundusz Gwarancji w Rolnictwie” na pomoc dla rolników w postaci dopłat do sprzedanych zbóż – pszenicy, kukurydzy i gryki.

Ile z rezerwy „Fundusz Gwarancji w Rolnictwie” pozostało? Jak wyjaśniała zastępca dyrektora departamentu w MF Wioletta Bruździńska, rezerwa ta została zaplanowana w wysokości 1 000 000 tys. zł.

– Zmiany przeznaczenia, zgodnie z pozytywnymi opiniami Komisji Finansów Publicznych, zostały dokonane na kwotę 645 433 tys. zł. Aktualna zmiana przeznaczenia mieści się już w tej kwocie. W rezerwie pozostanie 354 567 tys. zł – powiedziała.

Ale wiceprzewodnicząca Komisji Finansów Krystyna Skowrońska miała co do tego wątpliwości:

– Myśmy policzyli sobie te dzisiejsze rezerwy po korekcie, że wcześniej to nie było 600 mln zł. Proszę o informację na piśmie o wszystkich rezerwach, bo często je zmieniamy. Proszę, aby członkowie Komisji Finansów Publicznych otrzymali od Ministerstwa Finansów stan rezerw na 30 maja, po zmianach. W pierwotnym planie jest inaczej niż w budżecie.

24 maja również posłowie Dorota Niedziela i Kazimierz Plocke z sejmowej Komisji Rolnictwa złożyli interpelację „w sprawie całkowitych kosztów dopłat (wsparcia) dla producentów wszystkich rodzajów zbóż, rzepaku, kukurydzy itp. w związku z nadmiernym importem ukraińskiego zboża” – 22 czerwca wiceminister Janusz Kowalski wystąpił o przedłużenie terminu na udzielenie odpowiedzi.

Ciekawe, czy obejmie ona już pierwszych 600 mln wydawanych rzekomo na pomoc dla rolników w postaci zapowiadanego skupu zboża przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych.

Więcej:

RARS zrezygnowała ze “skupu polskiego zboża od rolników”?

Zamiast ubezpieczeń – kredyty?

Nieco jaśniej wygląda sprawa dofinansowania odsetek od zapowiadanych kredytów 2 proc. Rezerwa na dopłaty do składek ubezpieczeniowych okazała się niepotrzebna.

– (…) uprzejmie proszę o wyrażenie pozytywnej opinii w sprawie zmiany przeznaczenia kwoty 100 000 tys. zł, pochodzącej z rezerwy celowej budżetu państwa na rok 2023, poz. 30 – Ubezpieczenie upraw rolnych i zwierząt gospodarskich – mówił 7 czerwca w Komisji Finansów wiceminister Ryszard Bartosik. – Powyższe środki zostaną przeznaczone dla Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa na dopłaty do oprocentowania kredytów bankowych udzielonych producentowi rolnemu do dnia 31 grudnia 2023 r. na utrzymanie płynności finansowej, któremu zagraża utrata płynności w związku z ograniczeniami na rynku rolnym spowodowanymi agresją Federacji Rosyjskiej wobec Ukrainy. Zgodnie z zapewnieniem ministra rolnictwa i rozwoju wsi, projektowana zmiana przeznaczenia nie spowoduje zakłóceń w finansowaniu zadań, na które poz. 30 rezerw celowych została pierwotnie zaplanowana.

Jak zapewniał wiceminister Bartosik, kredyty „będą uruchomione w najbliższych dniach” i będą udzielane do końca bieżącego roku.

– One są kierowane do producentów rolnych, którym zagraża utrata płynności finansowej w związku z ograniczeniami na rynku rolnym spowodowanymi agresją Rosji wobec Ukrainy. Producenci będą mogli ubiegać się o kredyt z dopłatami do oprocentowania. Uruchomienie tego wsparcia nastąpi po wydaniu pozytywnej decyzji przez Komisję Europejską, którą już uzyskaliśmy. Producenci rolni zagrożeni utratą płynności finansowej będą się mogli starać o wsparcie w postaci dopłat do oprocentowania kredytów udzielonych do 30 grudnia 2023 r. Oprocentowanie kredytu, płacone przez kredytobiorcę w skali roku, będzie wynosić 2%.

Gdzie szukać potrzebnych na pomoc pieniędzy?

Są gdzieś ukryte – zapewne nie pod ziemią, ale w budżecie państwa. „Znajdują się” w jednej kieszeni – i są przekładane do drugiej. Jak na razie nie zwiększono jednak wydatków na rolnictwo.

Sejm pracuje nad zmianą budżetu na ten rok – a rząd zapowiedział przeznaczenie 16 mld zł na nową rezerwę budżetową „Wydatki związane ze zwalczaniem skutków, w tym społeczno-gospodarczych, kryzysu wywołanego konfliktem zbrojnym na Ukrainie”. Rezerwa ta ma pozwalać na reagowanie „na potencjalne potrzeby wymagające szybkiej interwencji finansowej” – ale nie określono, ile z tych pieniędzy przekazanych będzie na rolnictwo.

Więcej:

Budżet 2023: Wyższa inflacja i 16 mld zł na zwalczanie skutków wojny na Ukrainie

Czy więc można mówić o szczególnej pomocy dla rolników? Może lepiej było zaplanować więcej środków na rolnictwo, przemyśleć ich wydawanie i nie musieć teraz tak żywiołowo (ale i amatorsko – by nie rzec: ochotniczo) gasić pożarów?

Poseł Dariusz Rosati z Komisji Finansów sprzeciwiał się przesuwaniu pieniędzy na pomoc dla rolników, którzy „ponieśli dodatkowe koszty, w wyniku braku stabilizacji na rynku pszenicy, gryki i kukurydzy, spowodowanej agresją Federacji Rosyjskiej”, jak podano w uzasadnieniu wniosku.

– To nie jest oczywiście do końca prawda, dlatego że brak stabilizacji nie wynikał li tylko z agresji, tylko z braku reakcji rządu i władz, zwłaszcza ministerstwa rolnictwa, na odbywający się przez wiele miesięcy, kompletnie na dziko, import produktów rolnych z Ukrainy. Mamy tutaj do czynienia z próbą wyrównania strat producentom, które powstały w dużym stopniu w wyniku zaniechania władz rządowych – mówił. I trudno odmówić mu racji.

Posty powiązane

error: Content is protected !!