Przyszłość polskiego eksportu wieprzowiny leży w umiejętnym dostosowaniu strategii do zmieniających się globalnych trendów. Choć Europa będzie zmagać się z wyzwaniami, rynki azjatyckie i północnoamerykańskie oferują znaczące szanse.
Fot. Alexa z Pixabay
Przyszłość polskiego eksportu wieprzowiny leży w umiejętnym dostosowaniu strategii do zmieniających się globalnych trendów. Choć Europa będzie zmagać się z wyzwaniami, rynki azjatyckie i północnoamerykańskie oferują znaczące szanse.
Fot. Alexa z Pixabay
Rynek trzody chlewnej według raportu OECD i FAO
Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) oraz Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa Organizacji Narodów Zjednoczonych (OECD) opublikowały raport dotyczący światowego rynku trzody chlewnej prezentujący perspektywy rozwoju na lata 2024-2033.
Prognozy zawarte w dokumencie wskazują, że globalny rynek wieprzowiny czekają istotne zmiany, z różnymi wyzwaniami i szansami dla producentów.
Zgodnie z raportem, Azja i Ameryka Łacińska będą regionami z najszybszym wzrostem produkcji wieprzowiny w nadchodzącej dekadzie. W tym czasie Europa będzie musiała zmierzyć się ze spadkami produkcji, co może wymusić na europejskich producentach zmianę strategii eksportowej.
Co istotne, międzynarodowy handel wieprzowiną osłabi się, z prognozowanym spadkiem eksportu o 6,4% i importu o 5,8% do 2033 roku. Mimo to, światowa konsumpcja wieprzowiny wzrośnie o prawie 8%, przy czym największe wzrosty spodziewane są w Ameryce Łacińskiej (20,2%), Azji (8,5%) i Ameryce Północnej (8,2%).
Wiesław Różański, Prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego (UPEMI), dostrzega w tych prognozach istotne możliwości dla polskich producentów.
– Raport wskazuje potencjalne rynki zbytu dla polskich producentów trzody chlewnej – wyraźnie widać, że prowadzone obecnie działania promocyjne zamierzające do zwiększenia naszej obecności na rynkach azjatyckich to dobry kierunek. Uważam, że realne zapotrzebowanie na wieprzowinę w Azji będzie niższe niż wskazuje to raport. Będzie to efektem polityki jaką prowadzą Chiny, które wyraźnie ograniczają import z krajów Europejskich i faworyzują inne rejony świata np. Rosję Czy Brazylię. My natomiast powinniśmy skupiać się na bardziej stabilnych i przewidywalnych rynkach takich jak Korea Południowa czy Japonia. Szczególne przyspieszenie dotyczy Korei Południowej. W czerwcu byliśmy uczestnikami misji handlowej mającej na celu z jednej strony promocję polskiej branży mięsnej, a z drugiej uproszczenie i przyspieszenie procedur eksportowych. We wrześniu zaś przedstawiciele delegacji koreańskiej odwiedzą zakłady mięsne w Polsce. Tak intensywne działania są niezbędne i konieczne, ponieważ podobne starania czynią inne kraje europejskie. Nie można także zapominać o znaczeniu Ameryki Północnej, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, które utrzymują bardzo dobre relacje handlowe z Koreą.
– Przyszłość polskiego eksportu wieprzowiny leży w umiejętnym dostosowaniu strategii do zmieniających się globalnych trendów. Choć Europa będzie zmagać się z wyzwaniami, rynki azjatyckie i północnoamerykańskie oferują znaczące szanse. Kluczowa będzie tu elastyczność i zdolność do szybkiego reagowania na zmieniające się warunki rynkowe – dodaje Różański.
Źródło tekstu: komunikat prasowy Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego













