Rzecznik Rolników miałby być zbliżony do Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców.
Fot. Gerd Altmann z Pixabay
Rzecznik Rolników miałby być zbliżony do Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców.
Fot. Gerd Altmann z Pixabay
Rzecznik Rolników będzie reprezentował, opiniował, współpracował i czuwał
Oczywiście jeśli posłowie przyjmą projekt ustawy przygotowanej przez posłów PiS o utworzeniu tego urzędu.
Wczoraj zapowiedzieli – i zrealizowali.
Więcej o zapowiedziach:
PiS apeluje do rządu: „Weźcie się do roboty” i chce rzecznika praw rolników
W Sejmie jest już projekt „ustawy o Rzeczniku Rolników”.
Projekt zmierza do powołania nowego urzędu: Rzecznik Rolników (z zastępcą i biurem, w sumie ok. 75 etatów) miałby działać jako reprezentant rolników (wobec władz i UE), opiniodawca (do projektów aktów normatywnych), pomocnik (w mediacjach z organami administracji), współpracownik (z organizacjami). Miałby też czuwać – „nad przestrzeganiem zasad uczciwej konkurencji”, inicjować i organizować – działalność edukacyjną i informacyjną, wreszcie podejmować inne działania „o ile służą one ochronie praw rolników”.
Rzecznikowi przysługiwałoby prawo wnoszenia skargi nadzwyczajnej, mógłby brać udział w postępowaniu w sprawach cywilnych czy występować do Naczelnego Sadu Administracyjnego.
Wydatki na funkcjonowanie urzędu miałyby być pokrywane w budżetu państwa, z części której dysponentem jest minister właściwy do spraw rolnictwa.
Jak wyliczono, w latach 2025-2034 maksymalny limit wydatków wynosi 187 785 000 zł (rocznie ok. 19 mln zł), a w 2025 r. (urząd miałby działać od września) – trochę ponad 8 mln zł.
Powołałby rzecznika premier na wniosek ministra rolnictwa – uwaga: spośród kandydatów zgłoszonych przez związki zawodowe rolników indywidualnych (wpisane do rejestru 6 lat wcześniej, ze strukturami co najmniej w 10 województwach i co najmniej 3 powiatach w każdym z tych województw, jeśli liczba członków w każdym z powiatów wynosi co najmniej 30, a źródłem finansowania tych związków są wpłaty ze składek członkowskich).
Kadencja – 6 lat. Bez możliwości ponowienia.
Jedno nie ulega wątpliwości: kandydatów na rzecznika mamy w bród. Tylko gdyby policzyć byłych ministrów rolnictwa, wystarczy ich na długo, podobnie jak niezrealizowanych projektów, które teraz mogliby odkurzyć i zaopiniować, żeby pokazać, że czuwają…
Minister rolnictwa ma już pełnomocnika do spraw dobrostanu zwierząt. Czy wykona kolejny krok i teraz poprze inicjatywę posłów PiS?
Czytaj też:
Potrzebny pełnomocnik ministra rolnictwa do spraw dobrostanu rolników?














