Scroll Top
pusta sala sejmowa Obraz gabrielzajdel z Pixabay

Czy po wakacjach wzmocni się sejmowa Komisja Rolnictwa?
Fot. gabrielzajdel z Pixabay

Czy po wakacjach wzmocni się sejmowa Komisja Rolnictwa?
Fot. gabrielzajdel z Pixabay

Sejm na wakacjach. Czy po wakacjach wzmocni się sejmowa Komisja Rolnictwa?

I posłowie u schyłku kadencji – a podczas gwałtownych przetasowań partyjno-klubowych przed kolejnymi wyborami.

Co oznacza to dla rolników?

Przesadą byłoby twierdzić, że rolnicy czekają na uchwalenie istotnych dla siebie ustaw. Wprost przeciwnie – nie ma na horyzoncie  żadnego projektu, który byłby obiecujący dla rolników.

Nie ma też żadnych zapowiedzi co do ich przygotowania – z żadnego środowiska: rządu, opozycji czy nawet prezydenta.

Czytaj też:

Kto pomoże rolnikom?

A jak wygląda praca posłów nad tematami istotnymi dla rolników?

W tej kadencji wskazać trzeba, że w Sejmie – a szczególnie w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi – nie gości się już tak chętnie rolników, jak to drzewiej bywało. Można nawet powiedzieć, że posłowie nie spodziewają się nic po środowisku, dla którego pracują – i nie zamierzają go wysłuchiwać, co dobitnie pokazała chociażby wizyta komisarza Hansena:

Hansen w sejmowej Komisji Rolnictwa o przyszłej WPR i obecnych problemach

A co sami zrobili?

Do KRiRW skierowano dotąd 50 projektów ustaw, z czego 25  zostało przygotowanych przez posłów, pozostałe trafiły z rządu (23), oraz (po jednym) z senatu i od prezydenta. 17 ma status „przed III czytaniem” – czyli nie zostało rozpatrzonych przez Sejm.

Wśród tych nierozpatrzonych są m.in. projekty dotyczące powołania rzecznika rolników czy  o rekompensatach za szkody wyrządzone przez ptaki (tym ostatnim posłowie mają się zająć już na pierwszym powakacyjnym posiedzeniu). Czy może to sprawić, że działalność rolników stanie się opłacalna? Raczej trzeba wątpić (wszak rzeczników rolnik ma już teraz wielu, a projektu ustaw zasadniczo zmieniających chociażby zasady ubezpieczeń czy odszkodowań nie widać).

Nie wydaje się też, aby był znaczący wpływ na rynek rolny projektu ustawy o ochronie prowadzenia działalności rolniczej (to ten Konfederacji, przewidujący stwierdzenie, iż wszelkie emisje, będące wynikiem prowadzenia działalności rolniczej, podlegają ochronie prawnej i nie stanowią naruszenia innych praw) czy regulujące to samo i zapewniające rolnikom podobną swobodę działalności projekty prezydencki i rządowy.

Jest bowiem prawdopodobne, że działalność wielu rolników przerwie bądź ograniczy wcześniej – z przyczyn ekonomicznych, a nie towarzysko-sąsiedzkich.

A projektów wskazujących na zamierzaną reorganizację rynków rolnych i poprawę pozycji rolnika jakoś nie widać. Rolnicy od lat borykają się więc z niewydolnym systemem ubezpieczeń, brakiem opłacalności produkcji i możliwości umocnienia swojej roli w łańcuchu żywnościowym.

Odnotować trzeba, że ostatnie zmiany komisyjno-klubowe nie zdają się wstrząsać Komisją Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Członków nowego klubu „Rozwój Plus”, wchodzących do Sejmu i komisji z list PiS, jest trzech. To posłowie: Bartosik Ryszard, Cieślak Michał, Kapinos Fryderyk Sylwester.

Czy przynależność do PiS wstrzymywała ich działania? Zobaczymy, na razie niczego nowego nie proponują. Podobnie zresztą jak już wcześniej pozostawiający PiS poseł Jan Krzysztof Ardanowski, teraz w kole Demokracja (jako jedyny z czterech Demokratów, trzeba też zauważyć, że poseł Jarosław Sachajko, niegdyś kierujący KRiRW, zdecydował się opuścić komisję po niespełna roku od rozpoczęcia kadencji. Czyżby niczego się po niej nie spodziewał? A może ustąpił miejsca Ardanowskiemu?).

Otwarta pozostaje kwestia kierownictwa KRiRW. Teraz ma ona przewodniczącego z PSL – Trzecia Droga (a więc z partii rządzącej, a nie opozycyjnej, jak to jeszcze niedawno było normą), trzech wiceprzewodniczących z KO i dwóch z PiS. Czy zmniejszenie klubu PiS wpłynie na zmiany w tym składzie? Nie wiadomo, nie wiadomo nawet, czy to by cokolwiek zmieniło.

KRiRW ma status komisji dużej – w takiej komisji PiS przysługuje (przysługiwało?) 16 miejsc, KO – 13, po trzy mogą zająć Polska 2050 i PSL-TD, po dwa – Lewica i Konfederacja, a po jednym Centrum, Razem, Demokracja, Konfederacja KP.

Czy wobec klubowego rozłamu i zmniejszenia klubu, PiS sięgnie po trzy (albo chociaż dwa) miejsca, zajmowane teraz przez posłów rozłamowego klubu Rozwój Plus? Czy raczej zmniejszy swój komisyjny stan posiadania, skoro nie ma już największego klubu w Sejmie? Komu odda miejsca – nowemu klubowi Rozwój Plus, czy raczej największemu teraz, czyli KO? Jak wpłynie to na skład prezydium Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi?

Zobaczymy pewnie zaraz po wakacjach.

 

 

Posty powiązane

error: Content is protected !!