Jaka jest opłacalność produkcji rolnej?
Fot. johannafriebe z Pixabay
Jaka jest opłacalność produkcji rolnej?
Fot. johannafriebe z Pixabay
Sejmowe sprawy formalne i rolnicze problemy bieżące
Sejm wrócił po wakacjach do pracy – a posłowie na mównicę. I nie zapomnieli przypomnieć o tym, że rolnicy mają kłopoty, a oni swoje zdanie, zwłaszcza o konkurentach do władzy.
Nie doczekaliśmy się zapowiadanej na początku kadencji Sejmu chwili dla posłów na odniesienie się do aktualnych wydarzeń. I tym razem więc poseł Jarosław Sachajko tradycyjnie – w ramach wniosków formalnych – upomniał się o reparacje od Niemców, ale poseł Anna Gembicka uznała, że „pan poseł Sachajko zdecydowanie przecenia rząd Donalda Tuska, licząc na to, że zajmie się reparacjami” i podrzuciła inne tematy:
– Ten rząd nie potrafi nawet zająć się podstawowymi problemami polskiego rolnictwa, które jest nam niezbędne do przetrwania. Minister od kawy z żołędzi, polska Maria Antonina, czyli Stefan Krajewski, zafundował rolnikom najdroższe żniwa. Podwyższyliście ceny paliwa tuż przed ich rozpoczęciem, a teraz ogłaszacie pomoc związaną z nawozami i paliwem: na rolnika wychodzi kilkadziesiąt złotych na hektar. Do tego większość rolników wykluczyliście. Na koniec, panie ministrze, powiem, że publiczne grożenie kobiecie – staroście i urzędnikowi publicznemu – zniszczeniem jej rodziny za pomocą służb polskiego państwa to prymitywna bandyterka, która w demokratycznym państwie powinna skończyć się dymisją. Niestety w państwie Tuska o demokracji możemy tylko pomarzyć.
Poseł nawiązała do głośnych w ostatnich dniach wypowiedzi ministra Krajewskiego związanych z możliwym wzrostem cen kawy (kawa jedzie z Mercosur, ewentualna podwyżka jej cen to możliwe następstwo ewentualnego podwyższenia ceł dla sprowadzanych stamtąd produktów bogatych w pestycydy, ale tego już nikt nie mówi; minister też), a także mało aktywizujących resort rolnictwa podwyżek cen paliwa, o których więcej:
Wreszcie dopiekła ministrowi – przypominając ujawniony telefon pana ministra do starosty powiatu zambrowskiego sprzed dwóch tygodni, w którym pan minister nie tylko wytknął pani staroście niewłaściwe jego zdaniem preferencje okazane na portalu społecznościowym, ale zrobił to podczas posiedzenia zarządu powiatu, przez co pozwolił się nagrać i zaprotokołować – nie nawiązując jednak do jego przykrych doświadczeń związanych z niedawnym wylaniem zielonej substancji na jego podwórze i na groźbach skierowanych niecnie do jego rodziny, które to tak go przeraziły, że skończyły się dla rolnika aresztem:
Podobnie do pani poseł wystąpił kandydat in spe na premiera, tymczasem tylko poseł Przemysław Czarnek.
Też widzi problemy rolników (jak mówił podczas dożynek w Goszczanowie, poseł Jan Krzysztof Ardanowski już przygotowuje mu program naprawy sytuacji w rolnictwie na czas ponownych rządów PiS, zapowiada się więc rewelacja), tym razem tylko niejako na marginesie o nich napomknął:
– Tych wakacji Polacy wam nie zapomną. Nie dość, że złupiliście ich na stacjach benzynowych, kazaliście płacić najwyższe ceny paliwa w historii, nie dość, że oszukaliście rolników, kazaliście im tankować najdroższą w historii ropę, olej napędowy, nie dość, że ich oszukaliście, że próbujecie zwiększyć dopłaty z akcyzy ze 1,48 zł do 2 zł, nie dość, że dalej wyrzucaliście ludzi z kolejek w szpitalach i zamykaliście oddziały, a Kacprzyk dalej nie jest przesłuchany, to jeszcze próbowaliście to wszystko przykryć jakąś waszą skręconą aferą.
Zaczepiony tak bezwzględnie minister Stefan Krajewski ma oczywiście inne zdanie. Wyszedł na mównicę i powiedział o tym, że rolnikom wcale nie powodzi się teraz źle albo gorzej, a oparł to przekonanie na liczbach pokazujących sytuację z czasów obecnych i z okresu kierowania resortem przez PiS.
– Pani poseł Gembicka chce porównywać sytuację dzisiejszych rolników z tą, która była w 2022 r., 2023 r. Warto to porównać – oświadczył i wyliczał: – To wy zgotowaliście najgorsze żniwa dla polskich rolników w historii. Miliony ton zboża z Ukrainy bez żadnej kontroli, bez żadnego sprawdzania, zboże techniczne, czyściwa – wjeżdżały wtedy bez żadnych problemów. Tak bardzo dużo pani mówi o wsparciu, o pomocy. Co robiliście w sprawach i czym straszyliście Polaków? Ciągle czymś straszycie Polaków, rolników. Jak nie zielony ład, to Mercosur, to uchodźcy, to teraz brak wsparcia dla producentów rolnych ze względu na wyższe ceny nawozów, paliwa. Ale warto to porównać. Szanowni państwo, saletra amonowa, sierpień 2022 r. – od 3900 do 4300. Sierpień 2026 r. – od 1800 do 2000. Tańsza o 50% tona saletry amonowej. Mocznik – od 4800 do 5200 w sierpniu 2022 r., od 2550 do 3500 w sierpniu 2026 r., tańszy od 30% do 45%. Polifoska 6 – od 4300 do 4600 w sierpniu 2022 r., od 2500 do 3150 w 2026 r., czyli od 30% do 45% taniej. Saletrzak – od 3400 do 3900 w sierpniu 2022 r., od 1600 do 1900 w sierpniu 2026 r., o 50% tańszy. RSM 32 – od 3660 do 4100 w sierpniu 2022 r., od 1650 do 1850 w sierpniu tego roku, czyli od 50% do 55% taniej. Sól potasowa – od 4000 do 4200 w sierpniu 2022 r., od 1700 do 1920 w 2026 r., od 55% do 60% taniej niż wtedy. Chcecie się licytować na paliwo? Bardzo proszę. Tak samo paliwo. Jeśli chodzi o benzynę bezołowiową 95 – 6,63 w sierpniu 2022 r., 6,57 w sierpniu 2026 r. Olej napędowy – 7,48 w sierpniu 2022 r., 7,51 w sierpniu 2026 r. Gaz LPG – 3,20 zł, 3,30 zł w sierpniu 2022 r., 2,91 zł w sierpniu 2026 r.
Co wyliczywszy, ministrowi pozostało już tylko apelować, nie bez wątków osobistych i sentymentalnych:
– Przestańcie bezczelnie kłamać. Pani poseł, nie wiem, czy to jest jakaś amnezja, czy to jest trauma porozwodowa, że pani nie może przeżyć, że ten premier, który powołał panią do trzeciego rządu… Pani go zdradziła dzisiaj, nie poszła razem. Dał on pani pełną władzę, co prawda na 2 tygodnie, ale ją pani dostała. A kawę żołędziową właśnie dedykuję m.in. pani… (tu padła niezrozumiała wypowiedź poza mikrofonem, ale zapewne ważka) …tym, którzy bali się produktów z Mercosuru. Przestańcie pić kawę z Ameryki Południowej. Zacznijcie pić kawę zbożową, kawę żołędziową, kawę z mniszka lekarskiego – to produkt w 100% polski. Zachęcam do tego. Może będziecie też mniej nadpobudliwi, bo za dużo kofeiny wam najwidoczniej szkodzi.
Dziś w ramach pytań posłowie mają wrócić do kwestii pomocy paliwowej i nawozowej.
Będzie więcej, bardziej rzeczowo i mniej nerwowo? A może padnie porównanie udzielonej i udzielanej rolnikom pomocy kiedyś i dziś – albo cen skupu w odniesieniu do kosztów produkcji?
Dane o cenach skupu – wszak obecny rząd podkreśla, że rolnik ma żyć z pracy, a nie z pomocy – tu:
W lipcu 2026 spadek cen skupu 13,8 proc. r/r














