Podczas protestu 10 maja w Warszawie.
Fot. MP
Podczas protestu 10 maja w Warszawie.
Fot. MP
Siódmy dzień protestu, trzeci głodówki rolników w Sejmie
To nie jest protest rolników – twierdzi premier Donald Tusk i odmawia spotkania z rolnikami okupującymi Sejm.
Grupa jedenastu rolników ze związku Orka od 9 maja protestuje w Sejmie. Domagają się spotkania z premierem, któremu chcą przedstawić swoje postulaty.
Ale premier, który 9 maja wygłosił w Sejmie mowę w obronie minister klimatu, omija protestujących.
– Nikt nie musi mnie namawiać do rozmów z rolnikami. Spędziłem na spotkaniach z przedstawicielami polskich rolników dziesiątki godzin. Wszystko zepsuliście bezrefleksyjnie podpisując Zielony Ład – pan Morawiecki, pan Kaczyński, pan Wojciechowski, cały PiS, cała ta absolutnie pełna ignorancji, kompletnego braku wiedzy o polskim rolnictwie banda nieuków – to oni doprowadzili do tego, z czym się dzisiaj mierzymy. O, tam jeszcze wstał pan od gaśnicy, pan Telus, jeśli dobrze rozpoznaję ,kolejny gigant polskiego rolnictwa, kolejny gigant. Trzeba było spotykać się z rolnikami wtedy, kiedy wprowadzaliście zielony ład. Trzeba było spotykać się z rolnikami wtedy, kiedy wpuściliście dziesiątki milionów ton zboża z Ukrainy do Polski – mówił premier 9 maja w Sejmie.
10 maja podczas protestu związkowego do rolników okupujących Sejm „zaszli” przewodniczący Solidarności – ale nie zdecydowali się przyłączyć do protestu.
Dziś odbywa się trzeci dzień posiedzenia Sejmu przerwanego właśnie na piątek 10 maja. Czy nastąpi przełom w proteście?














