Scroll Top
szachy warzywami

Czy wiemy, co jemy?
Fot. Steve Buissinne z Pixabay

Czy wiemy, co jemy?
Fot. Steve Buissinne z Pixabay

Szkodliwa żywność z Mercosur nie wjedzie?

Na ile chronione są granice państwa i zdrowie konsumenta w przeddzień otwarcia rynku na żywność z krajów Mercosur?

Taki punkt widzenia – właśnie ze strony konsumenta – pozostał już tylko jako możliwość zatrzymywania importu towarów niespełniających norm, po tym, jak zapowiedziano od 1 maja tymczasowe stosowanie umowy zawartej z krajami Mercosur.

Umowa UE-Mercosur będzie tymczasowo obowiązywać od 1 maja 2026 r.

Na ile realne jest zatrzymanie na polskiej granicy towarów niespełniających norm?

Czy ktoś pilnuje importowanej żywności?

Grupa posłów PiS wystosowała do ministra zdrowia interpelację „w sprawie szkodliwej dla zdrowia publicznego żywności sprowadzanej z krajów Mercosur”.

Pytali:

  • Czy Ministerstwu Zdrowia znane są informacje dotyczące przypadków wprowadzania na polski rynek żywności pochodzącej z krajów Mercosur, która może stanowić zagrożenie dla zdrowia Polaków lub nie spełniać unijnych norm bezpieczeństwa żywności?
  • Czy służby podległe Ministerstwu Zdrowia podjęły jakiekolwiek działania kontrolne lub analityczne w zakresie sprawdzania żywności importowanej z krajów Mercosur pod kątem potencjalnego zagrożenia dla zdrowia konsumentów?
  • Jakie są dotychczasowe efekty ewentualnych działań kontrolnych prowadzonych przez służby podległe Ministerstwu Zdrowia w tym zakresie?
  • Czy Ministerstwo Zdrowia reagowało na doniesienia medialne dotyczące wprowadzania na polski rynek żywności określanej jako niezdrowa lub potencjalnie niebezpieczna dla zdrowia konsumentów? Jeśli tak, jakie działania zostały podjęte?
  • Czy Ministerstwo Zdrowia przedstawiło Radzie Ministrów lub innym organom rządowym stanowisko dotyczące zagrożeń zdrowotnych wynikających z importu żywności z krajów Mercosur oraz ewentualnej potrzeby wzmocnienia kontroli w tym zakresie?
  • Czy wg Pani Minister sprowadzanie żywności, która nie w pełni spełnia normy UE i polskie oraz spożywanie jej przez naszych obywateli nie zagraża zdrowiu naszych obywateli, szczególnie dzieciom i młodzieży?

Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka wyjaśniła, że „Spełnianie przez podmioty działające na rynku spożywczym oraz wprowadzane do obrotu środki spożywcze obowiązujących wymagań w zakresie bezpieczeństwa jest kontrolowane przez organy urzędowej kontroli żywności m.in. Państwową Inspekcję Sanitarną (dalej PIS), zgodnie z ustawowymi kompetencjami.”

I skupiła się na działalności PIS, zaznaczając, że „kontrole organów PIS przeprowadzane są w zakresie bezpieczeństwa żywności i dotyczą wyłącznie środków spożywczych pochodzenia roślinnego, przywożonych z państw trzecich i odprawianych w Polsce. Kontrole te dotyczą produktów, które są deklarowane na cele spożywcze i są wprowadzane do obrotu z takim przeznaczeniem.”

Czyli wypada z kontroli np. zboże deklarowane jako zboże techniczne albo wszelkie towary nieodprawiane w Polsce.

Co i jak bada PIS na granicy?

Jakie są zasady kontroli? „Graniczne kontrole sanitarne towarów odbywają się rutynowo i są przeprowadzane na przejściach granicznych przez państwowych granicznych inspektorów sanitarnych oraz w miejscach przeznaczenia towarów, siedzibie importera, albo odbiorcy towarów, przez państwowych powiatowych lub państwowych granicznych inspektorów sanitarnych. W trakcie kontroli granicznej organ PIS sprawdza dokumentację przesyłki, może zostać przeprowadzona także kontrola identyfikacyjna oraz bezpośrednia, w tym oględziny towaru i pobranie próbek do badań laboratoryjnych. Kontrole te mają na celu sprawdzenie, czy przywożone z państw trzecich środki spożywcze spełniają wymagania obowiązujące w Unii Europejskiej, w tym z Polsce. Dotyczy to wszystkich produktów przywożonych z państw trzecich, w tym z krajów Mercosur” – podała wiceminister.

Przytoczyła też dane pokazujące efekty kontroli. PIS w latach 2023–2024  przeprowadziła 5071 kontroli przesyłek o łącznej masie 121 755,45 ton, pobrano 402 próbki do badań laboratoryjnych oraz wydano 9 decyzji zakazujących wprowadzenia produktów do obrotu.

W 5 przypadkach stwierdzono przekroczenie dopuszczalnych poziomów aflatoksyn, w 3 przypadkach przekroczenie dopuszczalnych poziomów pozostałości pestycydów, natomiast w 1 przypadku odnotowano nieprawidłowości w zakresie dokumentacji.

I wniosek: „Wyniki granicznych kontroli sanitarnych przeprowadzanych przez organy PIS nie wskazują na niezgodności, które uzasadniałyby konieczność zintensyfikowania kontroli importowanej żywności.”

Podkreślmy: mowa o kontrolach z dwóch lat, a pobrane próbki to 402 – czyli ok. jedna co drugi dzień.

Kontrole żywności znajdującej się w obrocie

Na pocieszenie pozostaje jeszcze zapewnienie o kontrolowaniu żywności znajdującej się w obrocie.

Tu bywają kontrole interwencyjne i planowe – według corocznego  „Planu pobierania próbek do badania żywności w ramach urzędowej kontroli i monitoringu” sporządzanego dla Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej pobierają do badań zgodnie z tym planem środki spożywcze znajdujące się w obrocie – produkty pochodzenia krajowego, z innych krajów Unii Europejskiej oraz z importu z krajów trzecich. Próbki pobierane są z obrotu detalicznego i hurtowego, w zakładach przemysłu spożywczego i zakładach żywienia zbiorowego, a w przypadku produktów z importu również na granicy.

Niestety tu już nie podano w odpowiedzi na interpelację żadnych danych (dane podawane przez PIS za 2024 rok – dalej).

Podano natomiast, że nie wiadomo, co stwierdzono w wołowinie podejrzewanej w Holandii o „doposażenie” w hormon wzrostu. W odpowiedzi na interpelację, datowanej 20 marca 2026, wiceminister zdrowia pisze:

„W dniach 12 i 13 marca 2026 r. punkt kontaktowy RASFF w Niderlandach zwrócił się z zapytaniami dotyczącymi wykrycia progesteronu w wołowinie pochodzącej z Argentyny (polędwica– 1,03 μg/kg)oraz Urugwaju (antrykot– 10,51 μg/kg), wysłanej przez firmę holenderską do podmiotów w Polsce (Transgourmet Polska Sp. zo.o. oraz Przedsiębiorstwo Elkopol). Badania zostały wykonane w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym – PIB na zlecenie Powiatowego Lekarza Weterynarii w Poznaniu. Zapytania strony holenderskiej dotyczące potwierdzenia pobrania próbek oraz ewentualnego zgłoszenia do systemu RASFF zostały przekazane do Głównego Inspektoratu Weterynarii i oczekują na odpowiedź.”

Oczekuje do dziś – trzeba dodać.

Powiadomień RASFF dotyczących Polski jest w tym roku 18, żadne nie dotyczy mięsa (poza rybami).

Czytaj też:

Polska 297 razy powiadamiała RASFF o zagrożeniach w żywności i paszach

Odpowiada producent

A wiceminister zdrowia pozostało jeszcze zapewnienie o odpowiedzialności producenta: „Zgodnie z generalną i podstawową zasadą prawa żywnościowego, która obowiązuje podmioty działające na rynku spożywczym, w tym importerów – żywność znajdująca się w obrocie nie może być niebezpieczna dla zdrowia i życia człowieka, a odpowiedzialność za jej bezpieczeństwo ponosi przedsiębiorca.”

I tyle w odpowiedzi na interpelację. Czy możemy – jako konsumenci – czuć się bezpiecznie? A jako producenci uważać rynek za odpowiednio zabezpieczony przed nieuczciwą konkurencją?

Dla porównania nieco danych z PIS za 2024 rok: najliczniejszą spośród nadzorowanych przez PIS  grup na rynku wytwórców żywności stanowili producenci rolni. W 2024 r. ogólna liczba nadzorowanych podmiotów związanych z produkcją rolniczą, obejmująca producentów pierwotnych, rolniczy handel detaliczny i dostawców bezpośrednich, wyniosła 152 611, co stanowiło ok. 85% wszystkich zakładów produkcji żywności ujętych w 2024 r. w rejestrach Państwowej Inspekcji Sanitarnej (kontrole PIS dotyczyły też niezgłoszonych do rejestru przedsiębiorców – trzeba dodać). W grupie związanej z produkcją rolniczą żywności nadzorowanej przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej dominowali producenci pierwotni – 105 079, stanowiący ok. 69% wszystkich rodzajów nadzorowanych działalności związanej z produkcją rolniczą – podaje PIS. W 2024 r. pobrano do badań laboratoryjnych ogółem 86 746 próbek żywności, materiałów i wyrobów przeznaczonych do kontaktu z żywnością w zakładach ujętych w rejestrach organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej (w 2023 r. – 82 626). Zakwestionowano 3 257 próbek (w 2003 r. – 2 639 , czyli 3,2%) co stanowi ok. 3,7% wszystkich pobranych próbek.

A więc są miejsca i producenci, gdzie PIS do kontrolowanego ma bliżej, niż na granicy.

Za tydzień trafią na granicę towary z Mercosur, a na rynek także liczniejsze towary z Mercosur przywiezione przez inne kraje UE – np. jak badana wołowina podejrzewana o nadmiar hormonów.

Jakie mają szanse (lub zagrożenie) trafienia do kontroli?

 

Czytaj też:

Jednak potrzebna jedna inspekcja żywnościowa?

Posty powiązane

error: Content is protected !!