Czy MRiRW kpi czy o drogę pyta, proponując zmianę w ekoschematach w ostatnim roku Planu Strategicznego?
Fot. Eluj z Pixabay
Czy MRiRW kpi czy o drogę pyta, proponując zmianę w ekoschematach w ostatnim roku Planu Strategicznego?
Fot. Eluj z Pixabay
Znów trzeba ograniczyć ekoschematy?
Krajowa Rada Izb Rolniczych nie chce zmian w ekoschematach. Propozycję wprowadzenia ich w ostatnim roku obowiązywania Planu Strategicznego dla WPR 2023-2027 określa jako niekorzystną dla rolników i przestrzega, że będą kolejnym, destabilizującym sytuację czynnikiem, bardzo źle odebranym przez rolników.
A rolnicy dostosowali przecież swoje gospodarstwa do obecnych ekoschematów i zmiana reguł w trakcie gry – zwłaszcza przy uwzględnieniu tylko efektów środowiskowych i pominięciu ekonomicznych – byłaby dla nich krzywdząca.
Propozycje zmian miał przedstawić 24 lipca podczas spotkania w MRiRW dyrektor Departamentu Płatności Bezpośrednich Tomasz Figurski.
Co zaproponowało ministerstwo i jak KRIR ocenia te propozycje?
Rezygnacja z praktyki Wymieszanie słomy z glebą
To, że praktyka jest szeroko stosowana, nie oznacza, że powinna zostać wyłączona z systemu wsparcia. Wnosi wymierny wkład w poprawę zawartości materii organicznej w glebie.”Nie zgadzamy się ze stwierdzeniem, że efekt środowiskowy tej praktyki jest niższy niż w przypadku innych praktyk zwiększających zawartość materii organicznej w glebie. Prawidłowo wykonany zabieg wymieszania słomy z glebą powoduje zatrzymanie substancji organicznej, co z kolei poprawia wartość sorpcyjną gleby i zapobiega wymywaniu składników, oddziałując pozytywnie na środowisko. Argument wzrostu cen słomy w związku ze stosowaniem tej praktyki jest zdecydowanie nietrafiony. Nie zgadzamy się z sugestią zaliczenia wymieszania słomy z glebą do dobrych praktyk, które powinny być stosowane bez wsparcia finansowego” – oceniła KRIR.
Praktyka stosowania płynnych nawozów naturalnych innymi metodami niż rozbryzgowo
Samorząd rolniczy postuluje pozostawienie na dotychczasowym poziomie punktacji dla praktyki polegającej na aplikacji gnojowicy metodami doglebowymi.
Wśród argumentów przemawiających za koniecznością pozostawienia dotychczasowej punktacji wymieniono:
* znaczenie środowiskowe – stosowanie technik aplikacji gnojowicy innych niż rozbryzgowe jest jedną z najbardziej efektywnych metod ograniczania emisji amoniaku (NH₃) do atmosfery, co bezpośrednio przekłada się na ograniczenie strat azotu. Metody te zmniejszają także ryzyko spływu powierzchniowego i eutrofizacji wód. Obniżenie punktacji dla tej praktyki byłoby sprzeczne z celami środowiskowymi WPR oraz zobowiązaniami Polski w zakresie redukcji emisji;
* poniesione wysokie koszty inwestycyjne i operacyjne – technologie aplikacji doglebowej wymagają znacznych nakładów inwestycyjnych (zakup specjalistycznych aplikatorów) oraz wyższych kosztów eksploatacyjnych (większe zużycie paliwa, mniejsza wydajność pracy, konieczność dopasowania sprzętu do warunków glebowych). Redukcja punktacji oznaczałaby obniżenie atrakcyjności ekonomicznej tej praktyki i mogłaby wykluczyć szczególnie gospodarstwa średnie i mniejsze ze stosowania tej praktyki;
* ryzyko regresu środowiskowego – zmniejszenie zachęty finansowej może doprowadzić do powrotu części gospodarstw do metod rozbryzgowych, które są mniej korzystne środowiskowo;
* spójność i stabilność polityki rolnej – rolnicy podejmowali decyzje inwestycyjne w oparciu o dotychczasowe zasady wsparcia i poziom punktacji. Zmiana tych warunków w krótkim okresie podważa przewidywalność polityki rolnej i może ograniczać skłonność do dalszych inwestycji w technologie prośrodowiskowe;
* wpływ na efektywność nawożenia i konkurencyjność gospodarstw – metody aplikacji doglebowej zwiększają efektywność wykorzystania azotu przez rośliny, co pozwala ograniczyć koszty nawożenia mineralnego.
Praktyka Uproszczone systemy uprawy
„Nie popieramy również obniżenia punktacji dla praktyki Uproszczone systemy uprawy” – podaje KRIR i podkreśla, że rosnąca liczba gospodarstw realizujących te praktyki świadczy o skuteczności obecnego systemu zachęt, a nie o zbędności wsparcia.
Zmiany w ekoschemacie Integrowana Produkcja Roślin
„Stanowczo nie zgadzamy się z rezygnacją z dopłat w ramach systemu IP dla produkcji roślinnej. Rzeczywiście rozpoznawalność certyfikatu IP jest niska i tutaj oczekujemy zdecydowanych działań ze strony Ministerstwa Rolnictwa w kierunku promocji tego systemu również wśród konsumentów” – podaje KRIR.
Dobrostan zwierząt – wariant Dobrostan tuczników
Wprowadzenie degresywności płatności dobrostanowych dla tuczników uczestniczących w krajowych systemach jakościoceniono negatywnie. „Gospodarstwa spełniające wysokie standardy jakości i dobrostanu ponoszą znaczne koszty dostosowania produkcji, dlatego ograniczanie poziomu wsparcia może osłabić motywację do utrzymywania tych standardów.Zmniejszenie wysokości wsparcia dla gospodarstw utrzymujących powyżej 100 DJP, a powyżej 150 DJP całkowite wyłączenie z płatności jest sygnałem dla rolników do likwidacji hodowli wbrew zapowiedziom o pomocy dla tego sektora. Zwracamy uwagę na nierówne traktowanie producentów trzody chlewnej i bydła. Istnieje bardzo wyraźna dysproporcja w ilości składanych wniosków przez producentów trzody chlewnej i bydła w ekoschemacie dobrostanowym” – podano.
Nowy ekoschemat: Niskoemisyjna produkcja bydła
„Samorząd rolniczy wyraża stanowczy sprzeciw dla tworzenia nowego ekoschematu, kosztem ograniczania dotychczas funkcjonujących ekoschematów korzystnych dla środowiska i gospodarstw rolnych” – a w dodatku oznacza dodatkowe koszty i obciążenia administracyjne. „Nie zgadzamy się na zachęcanie rolników do stosowania dodatków paszowych, które nie sprawdziły się w innych krajach, np. w Danii, ponieważ powodowały zmniejszenie produkcyjności i pogorszenie stanu zdrowia a nawet upadki bydła. Ponadto nie ma dotychczas wiarygodnych metod wyliczania zarówno emisji jak i korzyści dla środowiska z zaproponowanych działań ograniczających produkcję metanu przez bydło.”
Ekoschematy okazują się zbyt kosztowne?
Jak wynika z tych propozycji, nie pomogły zmiany wprowadzone dwa lata temu – pieniędzy i tak nie wystarcza.
Od 2025 roku ograniczono liczbę ekoschematów i powierzchnię, na której można było je realizować. Nie spowodowało to jednak podwyższenia stawek – co zresztą było do przewidzenia. I najwyraźniej potrzebna jest kolejna redukcja.
Czytaj też:
W ten sposób po raz kolejny trzeba wskazać, że zbyt niskie stawki za realizację ekoschematów nie tylko nie rekompensują wydatków poniesionych na zmiany w gospodarstwach, ale nawet nie pozwalają pokryć strat, wywoływanych przez ograniczenia w produkcji.
W Planie strategicznym dla WPR był pierwotnie mechanizm pozwalający chronić chociaż stawkę na jeden najwyżej wyceniony ekoschemat realizowany na danej powierzchni, nie wiadomo dlaczego go nie zastosowano.
Więcej:
Dodatkowo proponowanie ekoschematu „niskoemisyjna produkcja bydła” wydaje się być wyjściem przed orkiestrę – podczas gdy należy raczej zabiegać o zmianę granej melodii.
Czy te propozycje to na pewno podobno wciąż realizowane korzystne dla rolników zmiany Zielonego Ładu, czy przeciwnie – doprowadzanie do absurdu jego założeń?














