W Niemczech wystarcza odmowa wypłaty wyłącznie tej części płatności, która wynika ze sztucznie utworzonych warunków, w Polsce dopłaty są wstrzymane.
Fot. Gerd Altmann z Pixabay
W Niemczech wystarcza odmowa wypłaty wyłącznie tej części płatności, która wynika ze sztucznie utworzonych warunków, w Polsce dopłaty są wstrzymane.
Fot. Gerd Altmann z Pixabay
Sztuczny podział gospodarstwa to podstawa do ograniczenia czy wstrzymania płatności?
Czy przy sztucznym podziale gospodarstwa można nie przyznać płatności w ogóle, czy tylko tych nadmiernych? Takie pytanie prejudycjalne skierowano do Trybunału Sprawiedliwości UE, a do postępowania przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich.
RPO informuje: Gdy Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa stwierdzi, że rolnik ubiegający się o wsparcie ze środków Unii Europejskiej dokonał sztucznego podziału gospodarstwa (tworzenie sztucznych warunków) – dzięki czemu mógłby uzyskać wyższe wsparcie niż gdyby nie dokonał podziału – jest on wykluczany ze wszystkich płatności w danym roku.
Rzecznik Praw Obywatelskich przystąpił do postępowań Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i Naczelnego Sądu Administracyjnego w tej sprawie; poparł wnioski o skierowanie pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Służyłoby to wyjaśnieniu i ujednoliceniu sprzecznej wykładni prawa UE, stosowanej w różnych państwach członkowskich, w celu zapewnienia efektywności prawa unijnego i gwarancji równego traktowania obywateli różnych państw członkowskich.”
Bo np. w Niemczech wystarcza odmowa wypłaty wyłącznie tej części płatności, która wynika ze sztucznie utworzonych warunków. W Polsce przyjęto natomiast wykładnię sankcyjną, prowadzącą do całkowitego wykluczenia podmiotu z systemu dopłat w przypadku uznania utworzenia sztucznych warunków.
Dlatego RPO uznał, że zasadne jest skierowanie wniosku o zadanie pytania prejudycjalnego do TSUE w celu wyjaśnienia i ujednolicenia sprzecznej wykładni prawa UE stosowanej w różnych państwa członkowskich w celu zapewnienia efektywności prawa unijnego i gwarancji równego traktowania obywateli różnych państw członkowskich UE – i przyłączył się do postępowań WSA w Warszawie i NSA, popierając skierowanie pytań prejudycjalnych do TSUE.














