Scroll Top
protest

Podczas protestu 10 maja w Warszawie.
Fot. MP

Podczas protestu 10 maja w Warszawie.
Fot. MP

„Tak po ludzku” nic się nie daje załatwić…

„Tak po ludzku” poseł Jarosław Sachajko prosił dziś premiera, aby porozmawiał z rolnikami, obawiającymi się bankructwa i protestującymi w Sejmie.

166 posłów poparło jego wniosek o przerwę w obradach Sejmu, aby umożliwić te rozmowy premierowi, ale 212 było przeciw.

Panowie zadecydowali o prowadzeniu protestu głodowego, dlatego czuwa zespół ratownictwa medycznego, opieka medyczna jest zapewniona, jeśli tylko protestujący zdecydują się z niej skorzystać, proponowałem też skorzystanie z hotelu sejmowego – poinformował marszałek Szymon Hołownia. I przestrzegał, że niektórzy robią sobie z protestu ściankę do fotografii przedwyborczych (może miał na myśli kandydującego do PE byłego ministra Roberta Telusa, który sfotografował się na krzesłach ustawionych na korytarzu sejmowym, gdzie podobno miał spędzić ostatnią noc?).

Poseł Anna Gembicka domagała się dla premiera osobnego pokoju w piekle – „za to, co robi z Polską”.

Ale ani wątki teologiczne, ani wezwania do zmiany w porządku obrad nie zyskały poparcia. Sejm obraduje, rolnicy protestują – marszałek Hołownia nie umiał powiedzieć, czy dziś rano było ich pięciu, czy może sześciu…

 

 

Siódmy dzień protestu, trzeci głodówki rolników w Sejmie

Posty powiązane

error: Content is protected !!