Brak systemu do elektronicznego rejestrowania śor.
fot. Markus Spiske z Pixabay
Brak systemu do elektronicznego rejestrowania śor.
fot. Markus Spiske z Pixabay
UE przesunie na 2027 r. obowiązek elektronicznego prowadzenia ewidencji śor?
W październiku ma być głosowany przez państwa członkowskie projekt Komisji Europejskiej w sprawie prowadzenia elektronicznego rejestru zabiegów ochrony roślin – informuje MRiRW i dodaje, że taki projekt został przygotowany na wniosek Polski.
Problem rejestracji śor reguluje rozporządzenie wykonawcze Komisji (ue) 2023/564 z dnia 10 marca 2023 r. „w odniesieniu do treści i formatu dokumentacji dotyczącej środków ochrony roślin prowadzonej i przechowywanej przez użytkowników profesjonalnych na podstawie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1107/2009”.
Ma być stosowwane od 1 stycznia 2026 roku. Zakłada, że „Państwa członkowskie udostępniają użytkownikom profesjonalnym informacje na temat nazw upraw, umiejscowienia lub zastosowania w odniesieniu do gruntów odpowiadające kodom EPPO oraz informacje dotyczące faz wzrostu roślin zgodnie z monografią BBCH w celu rejestrowania stosowania środków ochrony roślin.”
Celem było zbudowanie systemu informacji o śor, który zawierałby „odpowiednią i jednolitą jakość dokumentacji prowadzonej i przechowywanej” w całej Unii Europejskiej.
W rozporządzeniu określono to następująco:
„Ponieważ stosowanie środków ochrony roślin przez użytkowników profesjonalnych najczęściej ma miejsce w ramach działalności rolniczej oraz w celu dostosowania do istniejących wymogów istotnych dla rolnictwa, w miarę możliwości identyfikację lokalizacji obszaru lub obiektu, w którym zastosowano środek ochrony roślin, należy przeprowadzić za pośrednictwem jednostki gruntów objętej zakresem geoprzestrzennego wniosku o przyznanie pomocy w ramach zintegrowanego systemu zarządzania i kontroli, o którym mowa w rozporządzeniu wykonawczym Komisji (UE) 2022/1173. Jeżeli nie jest to możliwe, państwa członkowskie powinny zapewnić użytkownikom profesjonalnym odpowiednie alternatywne metody identyfikacji lokalizacji obszaru, na którym zastosowano środek ochrony roślin, oraz, w stosownych przypadkach, lokalizacji geoprzestrzennej.
Aby osiągnąć jednolitość dokumentacji, nazwy upraw, umiejscowienie lub zastosowania w odniesieniu do gruntów, w stosownych przypadkach, należy rejestrować zgodnie z kodami stosowanymi przez Europejską i Śródziemnomorską Organizację Ochrony Roślin („kody EPPO”), a fazy wzrostu roślin, w stosownych przypadkach, zgodnie z monografią BBCH.”
Niezależnie od tego, czy prezydent podpisał ustawę, wprowadzającą rozłożony w czasie obowiązek prowadzenia elektronicznego rejestru, trzeba więc przyznać, że Polska nie dysponuje systemem rejestracji elektronicznej, który mogłaby udostępnić rolnikom.
Mówił o tym w Sejmie wiceminister Czerniak, czytaj też:
Elektroniczna ewidencja zabiegów śor to deregulacja czy dodatkowy obowiązek?
Teraz MRiRW krzyczy: „Walczymy o odroczenie obowiązku prowadzenia elektronicznej ewidencji zabiegów środkami ochrony roślin!” – i podkreśla, że do tej heroicznej walki zmusił je prezydent, wetując ustawę: „Komisarz do spraw Zdrowia i Dobrostanu Zwierząt Oliver Várhelyi, odpowiadając na inicjatywę ministra Stefana Krajewskiego, poinformował, że Komisja Europejska przygotowała propozycję legislacyjną przesuwającą o rok termin wejścia w życie obowiązku prowadzenia elektronicznej ewidencji, a projekt przygotowany na wniosek Polski przez Komisję Europejską zostanie poddany pod głosowanie państw członkowskich już w październiku br.
To oznacza, że obowiązek prowadzenia elektronicznego rejestru zabiegów ochrony roślin, który po zawetowanej przez Prezydenta ustawie miał objąć wszystkich rolników już od 1 stycznia 2026 r. może być – i o to walczymy – przesunięty do 1 stycznia 2027 r.”
Nie tylko może, ale musi – trzeba zauważyć.
Ale MRiRW cieszy się:
„Pomimo zawetowanej przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy, która miała gwarantować rolnikom wydłużenie nawet o 10 lat okresu wprowadzenia elektronicznej ewidencji zabiegów środkami ochrony roślin – MRiRW nie rezygnuje z działań na rzecz innych form wsparcia rolników. I co szczególnie cieszy, głos w interesie polskiego rolnictwa jest w Unii Europejskiej słyszalny!”
Jeśli to jedyny argument na poparcie tezy o działaniu MRiRW na rzecz wsparcia rolników – to wypada współczuć tak zaopiekowanym…
O wecie prezydenta więcej:
Prezydent zawetował ustawę o środkach ochrony roślin














