Czy konkurencja na rynkach rolnych będzie uczciwa?
Fot. Gerd Altmann z Pixabay
Czy konkurencja na rynkach rolnych będzie uczciwa?
Fot. Gerd Altmann z Pixabay
Umowa UE-Mercosur będzie przyjęta
Polska zabiega wspólnie z Francją o wypracowanie „odpowiednich mechanizmów ochronnych dostosowanych do specyfiki sektora rolnego”.
Podczas gdy polscy rolnicy – a i prezydent Karol Nawrocki – zdają się nie tracić nadziei na skuteczny sprzeciw wobec ratyfikacji tej umowy, kwestia jej zawarcia wydaje się przesądzona. Program na dziś to już tylko wprowadzenie mechanizmów ochronnych dla rolnictwa.
Co minister rolnictwa Czesław Siekierski zrobił, aby nie zawarto umowy UE-Mercosur?
Na kilka dni przed dymisją ówczesny minister Czesław Siekierski podpisał odpowiedź na interpelację poselską, w której dał przegląd czynności podjętych w celu niedopuszczenia do podpisania umowy UE-Mercosur.
Grupa posłów, reprezentowanych przez Agnieszkę Górską, pytała:
- Czy polski rząd zaangażuje się w stworzenie mniejszości blokującej dla umowy z Mercosur?
- Czy Polska zamierza wyrazić sprzeciw wobec jej ratyfikacji, w szczególności ze względu na jej negatywne skutki dla rolnictwa? Jeżeli tak, jakie kroki podejmuje kierowany przez Pana resort i Pan Minister?
- Czy Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przeprowadziło analizę wpływu tej umowy na poszczególne sektory rolnictwa w Polsce?
- Jakie działania planuje podjąć rząd, by chronić polskich rolników przed zalewem taniego importu z Ameryki Południowej?
- Czy rozważane jest wprowadzenie mechanizmów ochronnych na poziomie krajowym lub unijnym, które zabezpieczą konkurencyjność polskiej produkcji rolnej?
Jakie rozmowy przeprowadzono w celu zatrzymania podpisania umowy?
23 lipca 2025 roku ówczesny minister rolnictwa Czesław Siekierski wyjaśnił przede wszystkim, że MRiRW „nie ma roli wiodącej w prezentacji na forum UE stanowiska Rządu RP w sprawie umowy UE-Mercosur ani w uzgadnianiu z innymi państwami członkowskimi stanowisk rządowych w tej sprawie. Działania MRiRW mają w tym obszarze funkcję wspierającą względem Prezesa Rady Ministrów oraz Ministra Rozwoju i Technologii, który kompetencyjnie odpowiada za ten obszar”.
„26 listopada 2024 r. Rada Ministrów przyjęła uchwałę sprzeciwiającą się wynikom negocjacji umowy UE-Mercosur w obszarze rolnictwa. Stanowisko MRiRW było prezentowane w ostatnich miesiącach wielokrotnie na różnych forach, w tym ostatnio na Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Sejmu RP 10 lipca 2025 r. – mamy zastrzeżenia do umowy UEMercosur i nie akceptujemy jej w obecnym kształcie” – podał minister. A czy wyszedł z tymi „zastrzeżeniami” poza polskie podwórko? Jak najbardziej. Lista jest długa. A czy adekwatna do potrzeb? Minister wyliczył takie aktywności:
„prezentowałem nasze zastrzeżenia do umowy UE-Mercosur m.in. w czasie rozmowy z komisarzem ds. handlu i bezpieczeństwa gospodarczego M. Šefčovičem w lutym 2025 r. oraz w rozmowach ze swoimi odpowiednikami z państw członkowskich UE. Najwięcej rozmów odbyłem z minister Francji A. Genevard – 22 listopada 2024 r., 25 lutego 2025 r., 16-17 czerwca 2025 r. oraz 25 czerwca 2025 r., w czasie których potwierdziliśmy nasz sprzeciw wobec umowy UE-Mercosur oraz każdorazowo podtrzymaliśmy chęć naszej dalszej współpracy. Razem z Francją opowiadamy się przede wszystkim za uwzględnieniem w umowie UE-Mercosur odpowiednich mechanizmów ochronnych dostosowanych do specyfiki sektora rolnego. Występując w roli prezydencji w Radzie ds. Rolnictwa i Rybołówstwa (AGRIFISH), zorganizowałem dwie debaty dotyczące kwestii rolnych związanych z handlem. W toku tych debat ministrowie rolnictwa z państw członkowskich UE prezentowali swoje stanowiska w bieżących tematach, w tym na temat umowy UE-Mercosur. Stanowiska podobne do Polski i Francji mają ministrowie rolnictwa Węgier i Austrii. Poważne zastrzeżenia do umowy UE-Mercosur zgłaszane są też przez Rumunię, Włochy, Holandię oraz Belgię. Z kolei szereg innych krajów członkowskich, takich jak Hiszpania i Portugalia, Szwecja, Finlandia, Niemcy, Czechy prezentuje silne wsparcie dla szybkiego zatwierdzenia i wejścia w życie umowy.”
A więc w najlepszym przypadku można liczyć na wypracowanie „odpowiednich mechanizmów ochronnych dostosowanych do specyfiki sektora rolnego”.
Jakie dalsze prace nad umową UE-Mercosur?
Minister tłumaczył, że teraz trwają prace nad przetłumaczeniem umowy i sporządzeniem jej skonsolidowanego tekstu w językach urzędowych państw członkowskich UE. Po złożeniu wniosku do Rady UE i Parlamentu Europejskiego o zatwierdzenie umowy UE-Mercosur zostanie wypracowane formalne stanowisko Rządu RP – przygotowanie go „będzie koordynować Ministerstwo Rozwoju i Technologii, a inne resorty, w tym MRiRW, będą konsultowane”.
I dalej już warianty:
„Odnośnie ratyfikacji wyjaśniam, że jeśli umowa będzie zatwierdzana w formie Układu o stowarzyszeniu to będzie wymagała ratyfikacji przez każde z państw członkowskich UE, w tym również przez Polskę. Do czasu ratyfikacji część handlowa umowy może wejść w życie na zasadzie tymczasowej (w związku z wyłączną kompetencją Komisji Europejskiej w zakresie polityki handlowej). Forma prawna umowy UE-Mercosur będzie znana po przedstawieniu przez Komisję wspomnianego wcześniej wniosku o zatwierdzenie umowy.”
Skutki dla Polski pośrednie
Minister stwierdził, że przewidywane skutki dla polskiego rolnictwa były przez resort prezentowane, a informacja o nich została udostępniona członkom Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Sejmu RP przed posiedzeniem 20 maja 2025 r. I tak zreferował te skutki:
„Z perspektywy Polski istnieje między innymi obawa, że umowa UE-Mercosur może mieć potencjalnie negatywne skutki pośrednie przede wszystkim w sektorze mięsa drobiowego i mięsa wołowego. Eksport z Polski ww. produktów mógłby być wypierany z rynków innych państw członkowskich UE przez asortyment z państw Mercosur. Zagrożeniem bezpośrednim dla polskiego sektora tytoniowego może być naszym zdaniem przewidziana umową liberalizacja tytoniu nieprzetworzonego. Na ten moment nie widzimy ryzyka zagrożenia w sektorach: wieprzowiny (mięso wieprzowe z krajów Mercosur nie jest dopuszczone na rynek UE z uwagi na unijne przepisy dotyczące wymogów weterynaryjnych i fitosanitarnych (SPS) tj. brak uzgodnionych świadectw zdrowia i zatwierdzonych zakładów na eksport), cukru (umowa zakłada zniesienie cła na surowy cukier trzcinowy do rafinacji wewnątrz kontyngentu taryfowego już przyznanego Brazylii w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO) i wykorzystywanego przez nią, a poza tym przewidziana jest stosunkowo niewysoka kwota (10 tys. ton) dla Paragwaju), kukurydzy (rynek UE jest już teraz całkowicie otwarty – zerowa stawka celna – na import kukurydzy ze wszystkich krajów trzecich, w tym z Mercosur). Z drugiej strony umowa mogłaby w pewnym stopniu potencjalnie zwiększyć możliwości eksportowe dla polskiej branży mleczarskiej, ogrodniczej czy produktów przetworzonych do krajów Mercosur” – podał minister.
Kontyngenty – zwłaszcza dla mięsa drobiowego – są za wysokie: „Umowa przewiduje ograniczenie preferencyjnego importu wrażliwych produktów z krajów Mercosur do poziomu kontyngentów taryfowych (ich wzrost ma być stopniowy – rozłożony w czasie). Uważamy, że wielkość kontyngentów taryfowych przyznanych państwom Mercosur na część produktów jest zbyt wysoka. Dotyczy to przede wszystkim mięsa drobiowego.”
Jak chronić rynek?
Z odpowiedzi na pytania dotyczące tego zagadnienia dowiadujemy się więcej o tym, w jakim kierunku zdążają rozmowy z Francją. Bo chociaż umowa UE-Mercosur przewiduje mechanizm ochronny, to „jednak naszym zdaniem jest on niedostosowany do specyfiki sektora rolnego. Dlatego wspólnie z Francją opowiadamy się za dołączeniem do umowy mechanizmów ochronnych dostosowanych do specyfiki sektora rolnego. Zdaniem Polski mechanizm ten powinien być możliwy do zastosowania zarówno w imporcie towarów objętych w umowie kontyngentami taryfowymi, jak i tych, w imporcie których preferencje zostały przyznane bez ograniczeń kwotowych. Z uwagi na potrzebę dbania o konkurencyjność unijnej (w tym polskiej i francuskiej) produkcji rolnej uważamy również, że należy zagwarantować większe dostosowanie standardów produkcji obowiązujących w krajach Mercosur do unijnych wymogów produkcji rolnej, w tym związanych ze zrównoważonym rozwojem. Przykładamy również dużą wagę do wzmocnionych kontroli przestrzegania zasad bezpieczeństwa żywności przez import z krajów Mercosur.”
Na ile to realne? Tego już minister nie analizował.
Opowiedział natomiast o rekompensowaniu strat rolnikom. Też cokolwiek ogólnie. Zapowiedział:
„MRiRW popiera ponadto koncepcję utworzenia specjalnego funduszu dla zrekompensowania ewentualnych strat w przypadku nadmiernego importu z krajów Mercosur na skutek wejścia w życie umowy. Jednocześnie zgłaszamy postulat, aby fundusz obejmował również pośrednie straty producentów rolnych. Chodzi o identyfikowane przez nas potencjalne straty związane z wypieraniem produktów jednego państwa członkowskiego z rynków innych państw członkowskich UE przez żywność przywożoną z krajów Mercosur. Postulat ten był prezentowany podczas mojego ww. lutowego spotkania z komisarzem Šefčovičem.”
Zważywszy obecnie podejmowane przez UE działania regulacyjne i rekompensujące straty rynkowe – jest się czego obawiać. Zwłaszcza wobec zapowiedzi ograniczenia budzetu kierowanego na rolnictwo.
To w przyszłości. A teraz? W lipcu Komisja Europejska wyraziła zgodę na stosowanie soi GMO w paszach i żywności przywożonej do UE.














