W Senacie o bankach spółdzielczych i spółdzielczości
26 marca 2025 r. w Senacie odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Spółdzielczości z udziałem parlamentarzystów, przedstawicieli banków spółdzielczych i Komisji Nadzoru Finansowego.
Przewodniczący zespołu, senator Waldemar Witkowski poinformował, że inicjatorem spotkania był Krajowy Związek Banków Spółdzielczych.
Przewodniczący wskazał, że „ostatnio wokół banków jest taki klimat, że to są instytucje żerujące na najbiedniejszych, że mają olbrzymie marże i olbrzymie zyski itd. Chciałbym, żeby dzisiaj na ten temat wypowiedzieli się fachowcy. A także na drugi temat, dotyczący przeregulowania banków spółdzielczych i problemu nierównego ich traktowania w stosunku do banków komercyjnych” – dodał senator Waldemar Witkowski.
Senator Krzysztof Kwiatkowski powiedział, że parlamentarzyści są otwarci na sugestie na temat możliwych zmian rozwiązań regulacyjnych dotyczących sektora banków spółdzielczych ze względu na szczególnie istotne znaczenie ich działalności dla społeczności lokalnych w całej Polsce.
Na prośbę przewodniczącego Witkowskiego wiceprezes zarządu Krajowego Związku Banków Spółdzielczych Jacek Rapcia przedstawił wyniki finansowe sekatora banków spółdzielczych w 2024 r. i jego obecną kondycję. Na koniec ub.r. w Polsce działało 489 banków spółdzielczych, w tym 306 zrzeszonych z Bankiem Polskiej Spółdzielczości, 175 – w Spółdzielczej Grupie Bankowej, a 8 banków działało samodzielnie. Łączne aktywa wszystkich banków spółdzielczych przekroczyły 240 miliardów zł. Fundusze własne osiągnęły poziom 21,5 mld zł. Zysk netto całego sektora wyniósł 4,9 mld zł, czyli 11,5%. Wiceprezes Rapcia zauważył, że obserwuje się trend spadkowy, jeśli chodzi o liczby udziałowców: dziesięć lat temu było ich ponad milion, a obecnie jest ich 857 tys. i liczba ta dalej spada. Jego zdaniem warto pomyśleć o jakichś zachętach, zwłaszcza dla młodych ludzi, do nabywania udziałów w bankach spółdzielczych. Rapcia podkreślił, że są takie grupy produktów, w przypadku których banki spółdzielcze są instytucjami dominującymi. Dotyczą one przede wszystkim należności budżetowych i samorządowych, gdzie udział tych banków to blisko 50%, a w przypadku kredytowania rolnictwa sięga nawet 60%.
Opisując sytuację sektora banków spółdzielczych w Polsce, wiceprezes Rapcia podkreślił, że wyniki finansowe tych banków są bardzo mocno uzależnione od wyniku odsetkowego, a ten z kolei uzależniony jest od wysokości stóp procentowych. Gdy zaczną one spadać – co może nastąpić jeszcze w tym roku – odbije się to negatywnie na wynikach finansowych.
Wiceprezes zarządu Krajowego Związku Banków Spółdzielczych Jacek Rapcia podkreślił, że banki spółdzielcze to podmioty realizujące misję na rzecz lokalnej społeczności, często zapobiegają wykluczeniu ekonomicznemu. W małych miejscowościach zazwyczaj działają placówki tylko banków spółdzielczych, a nie komercyjnych.
Wiceprezes KZBS podał też informację o liczbie zatrudnionych w tym sektorze: w bankach spółdzielczych pracuje 27 tys. osób, a przeciętne zatrudnienie w banku to 55 etatów. Dlatego przy tak niewielkiej liczbie pracowników dla banków spółdzielczym dużym utrudnieniem są przepisy krajów i unijne dotyczące bardzo rozbudowanej sprawozdawczości.
Wiceprezes zarządu Krajowego Związku Banków Spółdzielczych przedstawił dwie propozycje zmian regulacji w odniesieniu do banków spółdzielczym. Pierwsza z nich zakłada zróżnicowanie wysokości wartości referencyjnej dla średniorocznego salda depozytów JST, na podstawie której BGF ustala, czy dany bank spółdzielczy pełni funkcje krytyczne w odniesieniu do depozytów JST. Wiceprezes zwrócił uwagę, że obecna wartość na poziomie 80 mln zł w większości przypadków jest zdecydowanie za niska. Druga propozycja dotyczy obowiązku monitorowania ekspozycji kredytowych. Rozporządzenie ministra finansów w sprawie zasad tworzenia rezerw nakazuje pełny monitoring ekspozycji kredytowych – kwartalny albo roczny. Ten obowiązek można byłoby ograniczyć do większych operacji, ustalając próg, poniżej którego pełny monitoring nie byłby konieczny, a mógłby być stosowany monitoring uproszczony. Pozwoliłoby to uwolnić zasoby kadrowe w bankach, ale i po stronie kredytobiorców – przedsiębiorców. Wiceprezes Rapcia zaproponował ustalenie takiego progu na poziomie 0,2% funduszy banku (i nie więcej niż 100 tys. zł). Kwoty te mogą być waloryzowane w zależności od wskaźnika inflacji.
Zastępca przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego Marcin Mikołajczyk potwierdził, że ostatnie dwa lata to czas rekordowych wyników banków spółdzielczych, ale i komercyjnych. Wskaźniki efektywności w bankach spółdzielczych są nawet wyższe niż w komercyjnych. Podkreślił, że sektor bankowy, w tym także banków spółdzielczych, regulowany jest przez tysiące regulacji, z których większość stanowią przepisy unijne, ich stosowanie w znakomitej większości nie może być elastyczne czy dopasowane do polskich realiów. Przypomniał, że KNF pełni funkcję weryfikatora stosowania tych przepisów w praktyce. Podkreślił, że dużym wsparciem dla sektora bankowego są systemy ochrony instytucjonalnej, czyli IPS. KNF współpracuje z IPS i stara się zmniejszać obowiązki i obciążenia tych podmiotów, które są zrzeszone w IPS. Marcin Mikołajczyk potwierdził, że propozycje zmian regulacyjnych Krajowego Związku Banków Spółdzielczych były z KNF konsultowane i pozytywnie zaopiniowane. Nie odniósł się jednak do propozycji zróżnicowania wartości referencyjnej, ponieważ jest to obszar właściwości BFG, a nie KNF.
Podsumowując debatę, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Spółdzielczości, senator Waldemar Witkowski, a także senator Krzysztof Kwiatkowski poprosili o przekazanie na piśmie skonkretyzowanych zmian legislacyjnych, aby można było podjąć dalsze prace nad nimi, a także zadeklarowali organizację kolejnego posiedzenia zespołu w tej sprawie.
Źródło informacji: informacja Senatu













