Kto i po co za, a nawet przeciw?
Fot. Gerd Altmann z Pixabay
Kto i po co za, a nawet przeciw?
Fot. Gerd Altmann z Pixabay
Zakaz hodowli zwierząt futerkowych ciosem w rolnictwo?
Sejm przyjął ustawę – przygotowaną przez posłów – zakazującą hodowli zwierząt na futra.
Przypomnijmy: dwa projekty ustaw o ochronie zwierząt, zakładających koniec tej hodowli, przygotowali posłowie – jeden projekt posłowie koalicji, drugi posłowie opozycji.
Najpierw rządzącej koalicji:
I zaraz potem obecnej opozycji:
Sejm przyjął ustawę w wersji wypracowanej na tych dwóch poselskich projektach:
W niektórych mediach zdumienie budzi jednak fakt przyjęcia tej ustawy. Bo oto 100 posłów PiS poparło projekt. Przypomina się, że wcześniej PiS przyjęło inną ustawę o ochronie zwierząt, zwaną „piątką dla zwierząt”, co okazało się tak kontrowersyjne, że wywołało protesty i doszło do wycofania się PiS z pomysłu „piątki”. A przypomnijmy, że elementami tamtej ustawy były także zakaz hodowli zwierząt futerkowych i kwestie trzymania zwierząt na łańcuchu. W zasadzie pozostało już tylko wrócić do zakazu uboju rytualnego – i mamy uchwaloną „piątkę”.
Zatem: czy wprowadzając zakaz hodowli zwierząt futerkowych uchwalono ustawę antyrolniczą? Czy prezydent powstrzyma wejście w życie tej ustawy i zechce ocalić rolnictwo przed pierwszym krokiem do wprowadzenia zakazu hodowli w ogóle (jak wskazują niektórzy posłowie)?
Trzeba przypomnieć, że hodowli zwierząt na futra zakazało już wiele unijnych krajów, a zakaz na poziomie unijnym postulują Niemcy, Holandia i Austria:
Rada AGRIFISH w Luksemburgu – ważne tematy dla rolnictwa i rybołówstwa
W głosowaniu nad całością ustawy za przyjęciem zakazu opowiedziało się 339 posłów, przeciw było 78, wstrzymało się 19, nie głosowało 24. A więc wyraźna większość chce zakazu tej hodowli.
Przeciwko ustawie byli posłowie z koła Wolni Republikanie – Jan Krzysztof Ardanowski, Marek Jakubiak i Jarosław Sachajko (Paweł Kukiz głosował za) – wszyscy trzej posłowie podpisali wnoszony w czerwcu 2024 r. projekt opozycji (według sejmowego opisu: „projekt dotyczy wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt futerkowych z wyjątkiem królika; wprowadzenia 15-letniego okresu przejściowego, po upływie którego wprowadzony zostanie bezwzględny zakaz chowu i hodowli zwierząt futerkowych, z wyjątkiem królika; zakazu budowy nowych ferm zwierząt futerkowych – działalność będzie mogła być prowadzona wyłącznie na już istniejących fermach, bez możliwości ich rozbudowy” – a więc zbytnio ten projekt nie różni się od przyjętego, a już na pewno jest zgodny co do podstawowej kwestii wprowadzenia zakazu hodowli). Dlaczego więc teraz są przeciwko własnym postulatom?
Wśród 100 posłów PiS, którzy poparli ustawę, znaleźli się m.in. Jarosław Kaczyński, Ryszard Bartosik, Henryk Kowalczyk, Zbigniew Kuźmiuk, Mateusz Morawiecki, Grzegorz Puda.
Jakie będą dalsze losy ustawy? Prezydent przed wyborami deklarował, że jest przeciw „piątce dla zwierząt”. Czy ustawa łańcuchowa i zakaz hodowli futerkowych zostaną więc teraz powstrzymane tuż przed metą?
I najważniejsze: czy Sejm nie powinien zająć się obecnie raczej łańcuchem dostaw i poprawieniem pozycji rolnika w tym łańcuchu, a także znalezieniem sposobu na ożywienie hodowli? Ale tu poważnych propozycji ustawowych nie ma.














