Scroll Top
owies zboże ręce

Czy zboże wjeżdżające z Ukrainy jest i będzie pod kontrolą? I czyją?
Fot. Markus Spiske z Pixabay

Czy zboże wjeżdżające z Ukrainy jest i będzie pod kontrolą? I czyją?
Fot. Markus Spiske z Pixabay

Zboże z Ukrainy jest bezpieczne?

Już za kilka dni ruszy import zboża (i nie tylko) z Ukrainy. Czy inspekcje są przygotowane do jego kontroli?

Niektórym posłom wydaje się to wątpliwe.

„W mediach ukazała się informacja dotycząca gigantycznej skali korupcji na Ukrainie: <Urzędnicy Państwowej Służby Ukrainy ds. Bezpieczeństwa Żywności i Ochrony Konsumentów wyłudzili miliony hrywien łapówek. To właśnie ta służba wydaje świadectwa potrzebne do eksportu zboża do UE. Znaleziono zeszyt z podziałem kwot łapówek” […] „Zorganizowali oni system korupcyjny i wyłudzali pieniądze za wydawanie świadectw fitosanitarnych wymaganych przy eksporcie i imporcie produktów rolnych, a także za wydawanie raportów z inspekcji wymaganych przy eksporcie jęczmienia i kukurydzy>.

Czy w związku z tymi informacjami polskie Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi planuje zwiększenie kontroli zbóż transportowanych przez Polskę z Ukrainy?

Czy ukraińskie zboże, które zalewało polski rynek, uderzając w naszych rolników i ich działalność, posiadało świadectwa wydawane przez wyżej wskazany urząd?” – zapytał w interpelacji poseł Dariusz Matecki.

A pytanie to niebagatelne – jak już wiadomo, udostępnianie informacji na temat śledztw dotyczących losów zafałszowanego zboża sprowadzonego do Polski z Ukrainy (tego już tak nazwanego – a co dopiero mówić o tym, które przejechało jak gdyby nigdy nic) „nie służy dobru prowadzonego śledztwa”, o czym więcej:

Import zafałszowanych produktów z Ukrainy ukarany?

Czy więc posłowi powiedziano więcej?

Niekoniecznie.

Minister Czesław Siekierski zapewnił, że Państwowa Służba Ukrainy ds. Bezpieczeństwa Żywności i Ochrony Konsumentów jest uprawniona do wydawania świadectw fitosanitarnych.

Natomiast kontrole graniczne są prowadzone zgodnie z unijnymi przepisami, a „Z przepisów tych wynika, że granicznej kontroli fitosanitarnej podlega ziarno zbóż przeznaczone do siewu. W związku z powyższym 100% importowanych przesyłek ziarna przeznaczonego do siewu jest poddanych kontroli. Ziarno zbóż importowane z innym przeznaczeniem nie podlega granicznej kontroli fitosanitarnej (w zależności od przeznaczenia importowane towary podlegają natomiast kontroli weterynaryjnej przeprowadzanej przez Inspekcję Weterynaryjną lub kontroli sanitarnej przeprowadzanej przez Państwową Inspekcję Sanitarną).”

Zatem podlegające granicznej kontroli fitosanitarnej ziarno zbóż przeznaczone do siewu jest już obecnie kontrolowane w 100%.

„Ponadto, podległe Ministrowi Rolnictwa i Rozwoju Wsi organy Inspekcji Weterynaryjnej (IW) kontrolują m.in. przywóz pasz niezawierających tkanek zwierząt – zbóż przeznaczonych na cele paszowe oraz innych pasz pochodzenia roślinnego. Urzędowa kontrola pasz niepochodzących od zwierząt, w tym zbóż przeznaczonych na cele paszowe, przywożonych z państw trzecich, w tym z Ukrainy, wykonywana jest w oparciu o przepisy krajowe – art. 46 ustawy o paszach – przepisy unijne nie uwzględniają konieczności takiej kontroli.”

Wniosek?

„Reasumując, przeprowadzone przez Inspekcję Weterynaryjną, kontrole urzędowe przesyłek pasz pochodzących z państw trzecich, w tym z Ukrainy, jak dotąd nie wykazały, aby ww. towary stanowiły istotne zagrożenie dla zdrowia i życia zwierząt lub polskich konsumentów” – podaje polski minister rolnictwa w przeddzień wznowienia przywozu zboża z Ukrainy.

Cała odpowiedź w załączniku. 

Czytaj też:

Polskie embargo na przywóz towarów z Ukrainy stanie się nielegalne

 

Posty powiązane

error: Content is protected !!