Prezydent podpisze ustawę w wersji daleko odbiegającej od przedstawionej przez siebie?
Fot. krystianwin z Pixabay
Prezydent podpisze ustawę w wersji daleko odbiegającej od przedstawionej przez siebie?
Fot. krystianwin z Pixabay
Zwiększenie z 2 do 5 ha działek ZWRSP dopuszczonych do sprzedaży krytykowane w Senacie
Senat przedyskutował dziś ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu ochrony polskiego rolnictwa.
Więcej o projekcie przyjętym w Sejmie:
Wszystko jedno, czy KOWR sprzeda działki 2, czy 5 ha?
– Jedyną kwestią, która wywołała kontrowersje, była zmiana, która nastąpiła w Sejmie na skutek poprawki sejmowej zmieniającej chroniony areał z 2 ha na 5 ha – mówił dziś w Senacie senator sprawozdawca Przemysław Błaszczyk. – We wcześniejszych zapisach tak naprawdę było tak, że jeżeli grunt, który miał być sprzedany, miał powyżej 2 ha, musiała być decyzja pana ministra. W tej poprawce, która została przyjęta przez Sejm, to zabezpieczenie jest zmieniane i teraz tak naprawdę ta ochrona i decyzja pana ministra będą wymagane dopiero w przypadku gruntu o powierzchni powyżej 5 ha. W dyskusji wskazywaliśmy, część senatorów wskazywała, że to jest błąd. Według mnie też jest to błąd. W tym sprawozdaniu jest moja poprawka, która przywraca wcześniejsze zapisy. Grunt o powierzchni do 2 ha może sprzedawać dyrektor regionalny, może on decydować o tym. Chciałbym, ja i część komisji, żeby w przypadku gruntu o powierzchni powyżej 2 ha było tak, jak było wcześniej, żeby była decyzja ministra rolnictwa. Myślę, że to jest zbyt szerokie otwarcie drzwi, jeśli chodzi o obrót ziemią. W pierwszej wersji ustawy tak naprawdę był to 1 ha. Potem, po 5 latach zgodziliśmy się, że to będą 2 ha. Ale 5 ha to tak naprawdę połowa średniego gospodarstwa w Polsce, które w tej chwili ma powierzchnię ok. 11 ha.
W komisji wniosek o przyjęcie ustawy bez poprawek nie uzyskał większości, a poprawka senatora też nie uzyskała większości.
W Senacie podobny do posła sprawozdawcy punkt widzenia zaprezentował senator Aleksander Szwed:
– Bo widzimy, że jeśli chodzi o tę nowelizację, to do bardzo dobrego rozwiązania, czyli przedłużenia o 10 lat ochrony przed wykupem polskiej ziemi przez cudzoziemców, wrzucana jest ta poprawka zwiększająca z 2 ha do 5 ha powierzchnię niewymagającą opinii ministra. Czy w tym momencie ta ustawa w pewien sposób nie stanie się fikcją? Skoro następuje zwiększenie z 2 ha do 5 ha, to o ile więcej ziemi będzie mogło być sprzedanej cudzoziemcom? Czy takie analizy były przekazywane na posiedzeniu komisji? – dopytywał.
Ale oczywiście żadnej analizy skutków nie ma.
Prezydent już wyraził swoje zdanie
Jest natomiast stanowisko prezydenta, przedstawione w Senacie przez podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP Mateusza Koteckiego:
– Na pięćdziesiątym posiedzeniu Sejm przyjął zgłoszone poprawki, do których pan prezydent ustosunkował się krytycznie. Pierwsza z nich dotyczy dopuszczenia sprzedaży nieruchomości rolnych wchodzących w skład zasobu o powierzchni do 5 ha bez konieczności uzyskania zgody ministra rolnictwa poprzedzonej wnioskiem dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, w którym dyrektor obowiązany jest do wskazania, jakie względy społeczno-gospodarcze uzasadniają sprzedaż nieruchomości z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. W ocenie pana prezydenta przyjęte przez Sejm rozwiązanie nie jest właściwe, bowiem rozszerza katalog wyjątków od moratorium na sprzedaż nieruchomości rolnych z zasobu własności Skarbu Państwa. Ponadto rozwiązanie to osłabia obowiązującą zasadę, że podstawową formą gospodarowania nieruchomościami rolnymi będącymi w Zasobie Własności Rolnej Skarbu Państwa powinna być dzierżawa nieruchomości rolnych, a nie ich trwałe wyzbywanie się z zasobu. Tym samym pan prezydent stoi na stanowisku, aby nie zmieniać brzmienia art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 14 kwietnia 2016 r. o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz zmianie niektórych ustaw.
Prezydent też inaczej niż posłowie widzi potrzebę zmian preambuły ustawy o ustroju rolnym.
– Pan prezydent krytycznie ocenia także uchwalone przez Sejm nowe brzmienie preambuły w ustawie z dnia 11 kwietnia 2003 r. o kształtowaniu ustroju rolnego. Przedstawione przez pana prezydenta nowe brzmienie preambuły do tej ustawy, które nie znalazło akceptacji Sejmu, akcentowało mocniejszą niż dotychczas ochronę nie tylko polskiej ziemi rolnej i jej właściwego zagospodarowania, ale, szerzej, także ochronę polskiego rolnictwa i polskiej produkcji rolnej przed konsekwencjami napływu produktów rolnych spoza Unii Europejskiej. Nowe brzmienie preambuły było także wynikiem uwzględnienia postulatów zgłaszanych przez posłów podczas prac komisji sejmowej, aby nadać preambule charakter bardziej uniwersalny i ponadczasowy. W tym miejscu chciałbym zauważyć, że organy państwa są obowiązane do realizacji aktywnej polityki rolnej, w tym podejmowania szerokich działań ochronnych w zakresie zagwarantowania obywatelom przede wszystkim fundamentalnej sprawy, jaką jest bezpieczeństwo żywnościowe, w szczególności w sytuacji zawarcia umowy handlowej Unia Europejska–Mercosur.
Rząd za posłami
Zabierając głos w imieniu rządu wiceminister Jacek Czerniak prostował wypowiedzi senatorów świadczące o nieznajomości tematu i myleniu spraw regulowanych w różnych ustawach, a dotyczących sprzedaży ziemi cudzoziemcom i obrotu nieruchomościami – ta nowelizacja dotyczy tylko sprzedaży ziemi z ZWRSP.
– Być może to nie wnosi wiele do dyskusji, aczkolwiek nieśmiało przypomnę tylko, że ta ustawa została przyjęta następującym stosunkiem głosów: 427 – za, 2 – przeciw, 5 posłów wstrzymało się od głosu. To świadczy o konsensusie dotyczącym tej ustawy. I państwo podnosicie tutaj… czy przedstawiciel pana prezydenta podnosi, że ta poprawka przyjęta przez Sejm spowoduje masowy wykup ziemi. Proszę państwa, zasada numer jeden: należy podkreślić, że zgody wydawane przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi dotyczą rolników indywidualnych. Rolnicy indywidualni rozszerzają swoje, że tak powiem, nieruchomości i to jest podstawowa zasada. Tu nie możemy mówić o cudzoziemcach.
Ta uwaga to zapewne także skutek powtarzania przez prezydenta w kampanii o zamiarze przedłużenia moratorium za sprzedaż polskiej ziemi.
Więcej:
A wiceminister Czerniak miał takie argumenty:
– Szanowni Państwo, jeżeli mówimy o tym przedziale, który został zwiększony, od 2 do 5… Po pierwsze, to zawsze były 2 ha, nie było innej liczby hektarów, to były zawsze 2 ha. I powyżej 2 ha minister rolnictwa podejmował taką decyzję. A dlaczego była taka poprawka poselska, którą poparliśmy, jako ministerstwo? Otóż o tym mówią liczby. Liczby i matematyka prawdopodobnie nie kłamią. Jeżeli mówimy o tym przedziale od 2 do 5 ha, to trzeba zauważyć, Szanowni Państwo, że to jest ok. 5% wszystkich powierzchni nieruchomości ogółem, w sprawie których były podejmowane decyzje. Czy 5% to jest dużo? Być może tak. Niemniej jednak jeżeli mówimy o liczbie wniosków w tym przedziale, to to pokazuje… Cały czas mówimy o tym zwiększonym przedziale, 2 do 5 ha. To jest 408 wniosków spośród 1185 wszystkich wniosków. Decyzji pozytywnych ministra rolnictwa w tym przedziale było 97%. Ok. 1,64% to były decyzje negatywne. Ale te liczby, które pokazują, że to rozpatrywanie jest dość długie, i te dane mówiące, że ta liczba wniosków po prostu powoduje utrudnienia po stronie rolnika… Skoro mówimy, żeby rolnik pracował itd., to pozwólmy mu, żeby nie zajmował się poza swoją pracą jeszcze tymi administracyjnymi kwestiami.
A więc wniosków jest niedużo, ale i tak KOWR ma problem z ich rozpatrzeniem. Wiceminister nie zastanowił się jednak, jak zwiększenie do 5 ha wpłynie na zwiększenie liczby działek o takim areale przeznaczanych do sprzedaży – bo 5 ha zawsze można wyodrębnić i podzielić tak wcale niemałe areały na mniejsze działki podlegające sprzedaży.
A czy się zastanowi?
Ustawa wróci do stanu wyjściowego?
Senator Jerzy Chróścikowski oponował wobec zamiaru zmian:
– Moim zdaniem nie potrzeba 5 ha. Mówiliśmy o jednej zasadzie. Ponad 4,5 miliona było… Mówię o sprzedaży zasobu Skarbu Państwa. Dzisiaj jest chyba 1,3 miliona czy 1,2 miliona. Myśmy już to wysprzedali. No, uznaliśmy, że zasób Skarbu Państwa jest jednak potrzebny. Trzeba wydzierżawiać, nie sprzedawać. Forma dzierżawy jest dla rolnika tak samo dobrą formą, jeżeli chodzi o dopłaty, o inne rzeczy, z których on korzysta. Skarb Państwa może się tego pozbyć, może się nie pozbywać. Ale chcę zwrócić uwagę, że po to minister Jurgiel zawarł ten zapis w tej ustawie, żeby utrzymać zasób Skarbu Państwa.
Zgłosił poprawki i zapowiedział też powrót do preambuły przedstawionej przez prezydenta.
Zmienioną w Sejmie preambułę wiceminister uznał za ponadczasową. W senackiej komisji głosy były podzielone równo.
Senator Jerzy Chróścikowski wskazał też na nieporozumienia w trakcie pracy w Sejmie:
– Bo pytałem posła: „A czemu wy wszyscy głosowaliście za?”. Odpowiedział: „No bo to był projekt pana prezydenta, projekt prowadzący – tak mi powiedziano. A skoro to był projekt prowadzący, no to jako Prawo i Sprawiedliwość nie mogliśmy głosować przeciwko projektowi prezydenckiemu”. No i dlatego zagłosowano za.
A więc głosowanie w Senacie może być interesujące.














