Akcyza od piwa w Polsce jest jedną z najwyższych w Europie. Jej dalszy wzrost nie przekłada się na proporcjonalny wzrost wpływów do budżetu państwa, gdyż sprzedaż piwa spada.
Rok 2025 przyniósł dalsze pogorszenie sytuacji na rynku piwowarskim w Polsce. Jedynie segment piw bezalkoholowych nadal się rozwija, ale jego dynamika znacząco osłabła.
97 proc. Polaków próbowało piw bezalkoholowych, a 62 proc. regularnie sięga po „zerówki”.
W ramach konsultacji publicznych projektu ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie przekazał uwagi do projektu w imieniu branży piwowarskiej.
Kondycja branży piwowarskiej ma kluczowy i bezpośredni wpływ m.in. na rolnictwo, logistykę, handel czy gastronomię.
W 2024 roku Polacy sięgnęli po 100 mln butelek i puszek piwa mniej niż w 2023 roku, co daje spadek na poziomie 1,7 proc.
Przesunięcia terminu wejścia w życie systemu kaucyjnego domagają się operatorzy systemu, sklepy i producenci – podaje MKiŚ.
Branża piwowarska w Europie to 2 miliony miejsc pracy i 40 mld EUR podatków.
Polska jest największym po Francji płatnikiem akcyzy od piwa w Unii Europejskiej. W 2022 r. polskie browary wpłaciły do budżetu państwa kwotę 781 mln EUR, czyli więcej niż browary czeskie i niemieckie razem wzięte.
UOKiK zbadał charakterystykę, relacje i poziom konkurencji w polskiej branży piwnej i chmielarskiej. Jej największymi problemami są: rozdrobnienie plantatorów i słabo rozwinięte przetwórstwo chmielu. W raporcie z badania, oprócz diagnozy, znalazły się rekomendacje dla branży.

