Podczas gdy wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak publicznie dystansuje się do ogłoszonego wycofania się z zapowiedzi utrzymania podatku rolnego na zeszłorocznym poziomie, resort rolnictwa potwierdza: zwrotu wzrostu podatku nie będzie.
Przynajmniej w tym roku. Czy więc gminy skorzystają z możliwości jego obniżenia na swoim terenie lub poszczególnym rolnikom?
Do 31 grudnia br. można składać wnioski o wpis na listę podmiotów uprawnionych do otrzymania 1,5 proc. podatku rolnego.
Średni zwrot do ha przeliczeniowego wyniesie 38,95 zł. Wejście w życie projektowanej ustawy umożliwi zmniejszenie w 2024 r. wysokości podatku rolnego do poziomu z 2023 r.
Dlaczego żaden ze związków i organizacji rolników nie otrzyma 1,5 proc. podatku rolnego? Wielkie nadzieje i obietnice – i mizerny skutek ustawy, przewidującej możliwość przekazywania przez rolnika odpisu podatkowego na rzecz wybranych organizacji.
Niewykluczone – taką potrzebę widzi poseł Lewicy.
Nikt nie stał się uprawniony do otrzymania podpisu 1,5 proc. z podatku rolnego.
To miał być przełom – możliwość „przekierowywania” podatku rolnego na konta organizacji rolniczych stworzono, ale nie wydaje się, aby same organizacje mogły o takie pieniądze zabiegać. Bo nie zabiegają zbyt chętnie.
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski oraz wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul w sobotę 6 stycznia w Rzeszowie podpisali z liderem „Podkarpackiej Oszukanej Wsi” Romanem Kondrów porozumienie w sprawie zawieszenia protestu rolników na granicy polsko-ukraińskiej w Medyce.
Wniosek o wpis na listę podmiotów uprawnionych do otrzymania 1,5% podatku rolnego należy w 2024 roku złożyć od 1 do 20 stycznia.

