Przemówienie przewodniczącej von der Leyen podczas debaty plenarnej Parlamentu Europejskiego.
Fot. materiały prasowe KE
Przemówienie przewodniczącej von der Leyen podczas debaty plenarnej Parlamentu Europejskiego.
Fot. materiały prasowe KE
Ursula von der Leyen: UE potrzebuje Wspólnego Planu Działań na rzecz Jednolitego Rynku
Przemówienie przewodniczącej von der Leyen podczas debaty plenarnej Parlamentu Europejskiego na temat pilnych działań mających na celu ożywienie konkurencyjności UE, pogłębienie jednolitego rynku UE i obniżenie kosztów utrzymania – od raportu Draghiego do rzeczywistości.
– Szanowni Państwo,
Podczas ostatniej sesji plenarnej skupiliśmy się na geopolitycznych wstrząsach, z którymi mierzy się Europa, i na naszej wspólnej reakcji. Nasza siła na arenie międzynarodowej w dużej mierze zależy jednak od naszej siły na froncie gospodarczym. Konkurencyjność to nie tylko fundament naszego dobrobytu, ale także bezpieczeństwa, a ostatecznie także naszych demokracji. Właśnie dlatego konkurencyjność od samego początku była priorytetem naszej agendy. Już na samym początku kadencji przekształciliśmy raporty Draghiego i Letty w plan zmian – Kompas Konkurencyjności. Od tego czasu minął rok działań. Dzięki Czystemu Porozumieniu Przemysłowemu (Clean Industrial Deal). Fabrykom AI i gigafabrykom. Pięciom nowych umów handlowych. Dziesięciom pakietom omnibusowymi na rzecz uproszczenia. Pakietom Grids. Indywidualnie opracowanym planom działania dla przemysłu motoryzacyjnego, stalowego i chemicznego. Unii Oszczędnościowo-Inwestycyjnej. Największym w naszej historii wzrostem inwestycji w obronność – dzięki SAFE i Planowi Drogowemu 2030. I wiele więcej. Właśnie takiego podejścia potrzebujemy i będziemy konsekwentnie trzymać się obranego kursu, aż uda nam się wszystko zrobić.
Dzisiaj chciałabym skupić się na postępie i kolejnych krokach w trzech kluczowych obszarach. Po pierwsze, handel. Po drugie, jednolity rynek. I po trzecie, uproszczenie.
Przejdźmy do pierwszego tematu: handlu. Konkurencyjna Europa może być tylko Europą niezależną. Obecnie zależności są zagrożone, mogąc stać się bronią przymusu. Dlatego musimy wyeliminować wąskie gardła w naszych najbardziej strategicznych łańcuchach wartości. Możemy to osiągnąć poprzez zwiększenie produkcji w Europie – i rozbudowę naszej sieci wiarygodnych partnerów. Właśnie dlatego handel jest tak ważny. Musimy skupić się na otwieraniu naszym firmom możliwości rozwoju i nowych rynków. Potrzebujemy bardziej opartego na zasadach, wiarygodnego handlu z partnerami o podobnych poglądach. Dlatego w 2025 roku zawarliśmy umowy handlowe z Meksykiem, Indonezją i Szwajcarią. W zeszłym miesiącu podpisałam umowę handlową z Mercosurem. A dwa tygodnie temu byłam w Indiach, aby podpisać największą w historii umowę o wolnym handlu. Matkę wszystkich umów. Kraj ten ma rynek liczący 2 miliardy ludzi, generujący 25% światowego PKB. Zapewnia Europie unikalny dostęp do najszybciej rozwijającej się dużej gospodarki – co stanowi wyraźną przewagę „pierwszego gracza” dla naszych przedsiębiorstw. To nie tylko powiew świeżości dla europejskich eksporterów, ale także stworzenie alternatywnych łańcuchów dostaw w sektorach strategicznych – od chipów po czyste technologie. W drodze są kolejne umowy handlowe z Australią, Tajlandią, Filipinami, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi itd. To europejska droga do niepodległości. A moment niepodległości Europy nadszedł właśnie teraz.
Pozwólcie, że przejdę do kwestii jednolitego rynku. MFW twierdzi, że bariery międzypaństwowe w naszej Unii są trzy razy wyższe niż w USA. Jak więc możemy konkurować na równych zasadach? Mamy drugą co do wielkości gospodarkę świata, ale działamy z zaciągniętym hamulcem ręcznym. Dobra wiadomość jest taka: można to naprawić. Potrzebujemy jednak pełnego skupienia się na jednolitym rynku. Musimy też stopniowo usuwać bariery. Dlatego w przyszłym miesiącu zaproponujemy 28. system. Nazywamy go EU Inc., jednolity i prosty zbiór przepisów, który będzie bezproblemowo obowiązywał w całej Unii, aby firmy mogły znacznie łatwiej prowadzić działalność w państwach członkowskich. Nasi przedsiębiorcy będą mogli zarejestrować firmę w dowolnym państwie członkowskim w ciągu 48 godzin – w pełni online. EU Inc. ułatwi dostęp do finansowania w fazie rozruchu i skalowania. EU Inc. umożliwia płynne operacje transgraniczne i szybką likwidację – w przypadku upadku firmy. To jest właśnie tempo, którego potrzebujemy. I to jest „Europa ułatwiona”.
To samo dotyczy rynków kapitałowych. Pozwólcie, że znów wezmę przykład USA. Jeden system finansowy, jeden rynek kapitałowy i garść innych centrów finansowych. Tutaj, w Europie, mamy nie tylko 27 różnych systemów finansowych, z których każdy ma własny organ nadzoru. Ale także ponad 300 platform obrotu w całej Unii. To fragmentacja na sterydach. Potrzebujemy jednego dużego, głębokiego i płynnego rynku kapitałowego. I to jest cel naszej Unii Oszczędnościowo-Inwestycyjnej. Złożyliśmy propozycje dotyczące integracji rynku i nadzoru. A teraz potrzebujemy Was, aby je doprowadzić do końca. Nasze firmy potrzebują kapitału już teraz. Zróbmy to więc w tym roku. I dziękuję za Wasze wsparcie, ponieważ moim planem A jest osiągnięcie 27. Ale jeśli to się nie uda, Traktat dopuszcza wzmocnioną współpracę. Musimy poczynić postępy, w taki czy inny sposób, aby znieść bariery, które uniemożliwiają nam bycie prawdziwym globalnym gigantem.
Szanowni Państwo,
Ukończenie budowy jednolitego rynku oznacza również ukończenie budowy unii energetycznej. A to jest kluczowe dla dalszego obniżenia cen. Ceny pozostają zbyt wysokie i zbyt zmienne. I wiemy dlaczego. Wynika to z braku połączeń międzysystemowych i sieci oraz naszego uzależnienia od paliw kopalnych. Dane są jasne jak słońce. W 2025 roku energia elektryczna z gazu kosztowała średnio ponad 100 euro za megawatogodzinę. Cena energii elektrycznej ze słońca? 34 euro. Energii jądrowej? 50–60 euro za megawatogodzinę. Liczby mówią same za siebie. Energie niskoemisyjne są nie tylko wytwarzane lokalnie i czyste. Dają nam większą niezależność, większe bezpieczeństwo i obniżają koszty. Dlatego dziś intensywnie inwestujemy w energię niskoemisyjną. W zeszłym roku po raz pierwszy w historii wyprodukowaliśmy więcej energii elektrycznej ze słońca i wiatru niż ze wszystkich paliw kopalnych razem wziętych. A energia jądrowa rośnie z roku na rok. Ale potrzebujemy czegoś więcej. Aby obniżyć i ustabilizować koszty, potrzebujemy infrastruktury dla prawdziwej unii energetycznej. Właśnie dlatego wprowadziliśmy pakiet European Grids. Przyspieszy on proces wydawania pozwoleń i budowę autostrad energetycznych w całej Unii. Zaledwie w zeszłym miesiącu osiągnęliśmy porozumienie w sprawie pierwszego takiego projektu – Wyspy Energetycznej Bornholm. Stworzy ona nowy most między Danią a Niemcami, łącząc oba kraje z morską energią wiatrową o mocy 3 gigawatów. Przekształci bałtycką energię wiatrową z krajowego źródła we wspólną energię europejską. Cel jest prosty. Czysta energia musi swobodnie przepływać w całej Unii.
Wreszcie, w kwestii preferencji europejskich. Wierzę, że w sektorach strategicznych preferencje europejskie są niezbędnym instrumentem, który przyczyni się do wzmocnienia europejskiej bazy produkcyjnej. Mogą one pomóc w tworzeniu wiodących rynków w tych sektorach i wspierać rozwój europejskich zdolności produkcyjnych. Chcę jednak jasno powiedzieć – to cienka granica. Nie ma rozwiązań uniwersalnych. Dlatego każda propozycja musi być poparta solidną analizą ekonomiczną i zgodna z naszymi zobowiązaniami międzynarodowymi.
Szanowni Państwo,
W tym wszystkim, na Jednolitym Rynku, musimy działać z najwyższym poczuciem pilności. Potrzebujemy jasnego harmonogramu i zaangażowania wszystkich w realizację zadań. Właśnie dlatego potrzebujemy Wspólnego Planu Działań na rzecz Jednolitego Rynku, który ma zostać ukończony do 2028 roku. Zaproponuję, abyśmy wraz z Parlamentem i Radą zatwierdzili taki plan działania na marcowym posiedzeniu Rady Europejskiej. Będzie on zawierał zobowiązanie do szybkiego przyjęcia kilku kluczowych wniosków, do końca przyszłego roku. Czas jest bowiem niezwykle ważny.
Szanowni Państwo,
Moją ostatnią kwestią jest uproszczenie. Wiemy, dlaczego jest ono tak ważne. Europejskie firmy mówią nam, że wydają na biurokrację prawie tyle samo, co na badania i rozwój. To niemożliwe. Uczyniliśmy uproszczenie kluczowym celem. I w ciągu jednego roku osiągnęliśmy więcej niż w poprzedniej dekadzie. Zaproponowaliśmy już obniżenie kosztów biurokratycznych dla firm o 15 miliardów euro rocznie. Ale wszystkie omnibusy muszą dotrzeć do celu. Nie musimy jednak patrzeć tylko na omnibusy na poziomie europejskim. Musimy również spojrzeć na poziomie krajowym. Jest zbyt wiele „złotych” przepisów – dodatkowych warstw ustawodawstwa krajowego, które jedynie znacznie komplikują życie przedsiębiorstw i tworzą nowe bariery na naszym jednolitym rynku. Pozwólcie, że podam przykład. Ciężarówka w Belgii może ważyć do 44 ton. Ale jeśli przekroczysz granicę z Francją, może przewieźć tylko do 40 ton. W czerwcu 2023 roku zaproponowaliśmy przepisy mające na celu harmonizację tych przepisów. Prawie dwa lata później wciąż są one przedmiotem dyskusji współprawodawców. Kolejny przykład. Przesyłanie odpadów z jednego państwa członkowskiego do drugiego powinno być wydajne, łatwe i szybkie. Jednak w przypadku „pozłacania” istnieją różne praktyki krajowe w każdym państwie członkowskim. Niektóre państwa członkowskie akceptują na przykład korespondencję wyłącznie faksem. To prawda. Uzyskanie zgody władz przez przedsiębiorców może zająć kilka miesięcy, w zależności od różnic w przepisach obowiązujących w poszczególnych państwach członkowskich. Jeśli poważnie myślimy o uproszczeniu, musimy położyć kres „pozłacaniu” i fragmentacji. Nadszedł czas na gruntowne porządki regulacyjne – na wszystkich poziomach.
Teraz liczy się szybkość realizacji. Potrzebujemy, aby każdy odegrał swoją rolę. To jest moment na jedność i pilne działanie. W ten sposób przyspieszymy rozwój Europy – i wzmocnimy ją.
Dziękuję i niech żyje Europa.
Źródło informacji: komunikat prasowy Komisji Europejskiej














