Scroll Top
euro

Jako płatnicy netto będziemy mieć znacznie więcej do powiedzenia w kwestii tego, jak pieniądze są wydawane.
Fot. Gerd Altmann z Pixabay

Jako płatnicy netto będziemy mieć znacznie więcej do powiedzenia w kwestii tego, jak pieniądze są wydawane.
Fot. Gerd Altmann z Pixabay

BGK: musimy utrzymać poziom doganiania przez nasz region najbardziej rozwiniętych krajów UE

Demografia, polityka przemysłowa, innowacje, przyszłość Ukrainy, a także rola krajowych banków rozwoju w utrzymaniu sukcesu związanego z akcesją do UE państw Europy Środkowej – to główne wyzwania stojące przed naszym regionem w kolejnych dwóch dekadach.

– Na rozwoju się zarabia, ale żeby zarabiać, trzeba inwestować – stwierdził Mateusz Walewski, główny ekonomista BGK.

Wyzwania stojące przed Europą Środkową, rola krajowych banków rozwoju w ich przezwyciężaniu oraz polityczna i ekonomiczna współpraca regionalna były tematami konferencji „Następne 20 lat w UE: wyzwania rozwojowe dla Europy Środkowej”. Wydarzenie zorganizował Bank Gospodarstwa Krajowego wspólnie z Ośrodkiem Studiów Wschodnich.

– Wydarzenie jest tematycznie związane z 20-leciem akcesji krajów naszego regionu do Unii Europejskiej. Jednak konferencja nie jest poświęcona historii, tylko temu, co zrobić, by utrzymać poziom doganiania przez nasz region najbardziej rozwiniętych krajów UE – powiedział Mateusz Walewski, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego.

W jego opinii wejście państw Europy Środkowej do UE wiązało się z sukcesem gospodarczym, gdyż we Wspólnocie tempo wzrostu gospodarczego było wysokie, a wpływały na to handel zagraniczny i napływ inwestycji bezpośrednich. Jednak 20 lat po wstąpieniu do UE żyjemy w dużo bardziej skomplikowanym świecie, w którym globalizacja zahamowała, a sama UE straciła impet wzrostu.

– Żyjemy w świecie poważnych zagrożeń, w którym kończy się pokój, energia będzie coraz droższa i nie będzie rósł udział handlu w gospodarce globalnej. Musimy wypracować takie polityki gospodarcze, które będą na te wyzwania odpowiadały – podkreślił Mateusz Walewski.

Wyjaśnił, że na rozwoju się zarabia, jednak, aby zarobić, trzeba inwestować. Tymczasem poziom inwestycji w Polsce należy do najniższych w Europie.

– Musimy znaleźć środki na inwestycje. To mogą być środki publiczne albo prywatne w ramach rozwoju naszej gospodarki i będziemy te środki generować. Rolą banków rozwoju, jak również rządów, jest to, żeby te środki kierować w efektywny sposób. Żeby przy brakach, które mamy – bo jesteśmy wciąż biedniejsi od Europy Zachodniej – środki były wydawane na inwestycje przynoszące największe efekty – zaznaczył Mateusz Walewski.

W konferencji wzięli udział polscy i zagraniczni eksperci zajmujący się problematyką naszego regionu, przedstawiciele polskiej administracji rządowej oraz pracownicy sektora finansowego i bankowego państw Europy Środkowej.

W jej trakcie został zaprezentowany raport Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) autorstwa Konrada Popławskiego i Sandry Baniak „Szklanka do połowy pełna. Poszukiwanie nowych źródeł wzrostu gospodarczego w Europie Środkowej”.

Raport analizuje pozycję gospodarczą Europy Środkowej w UE oraz główne wyzwania dla jej rozwoju. Zawiera także propozycje działań, które można podjąć jako region w celu unowocześnienia modelu gospodarczego. Zalecenia te dotyczą wieloletnich ram finansowych UE, jednolitego rynku, polityki przemysłowej i rozwoju infrastruktury.

W opinii Jakuba Jakóbowskiego, wicedyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich i redaktora merytorycznego raportu, jednym z najważniejszych sukcesów związanych ze wstąpieniem do UE państw regionu Europy Wschodniej było dorównanie części państw do średniej unijnej.

– Oznacza to, że te państwa stoją dziś przed perspektywą, że staną się płatnikami netto. Z jednej strony sprawi to, że będziemy mieć mniej pieniędzy ze wspólnej kasy, z drugiej strony, jako płatnicy netto, będziemy mieć znacznie więcej do powiedzenia w kwestii tego, jak pieniądze są wydawane – podkreślił Jakub Jakóbowski.

Dodał, że sukcesem jest również to, że udało nam się włączyć w globalne łańcuchy dostaw.

– Jednak ma to również negatywne strony: wiele z naszych firm nie było w stanie wejść w najbardziej lukratywne części łańcucha dostaw, uzyskać wyższych marż i móc inwestować we własny rozwój, technologie i innowacje – zaznaczył wicedyrektor OSW.

 

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Posty powiązane

error: Content is protected !!