Czy rząd pruje czy dzierga zasady nagrodzenia KGW za frekwencję w wyborach parlamentarnych?...
Fot. Pixabay
Czy rząd pruje czy dzierga zasady nagrodzenia KGW za frekwencję w wyborach parlamentarnych?...
Fot. Pixabay
Bonusy dla KGW za frekwencję wyborczą mizerne, równe i z dodatkowym wymogiem
Tylko 5 tysięcy złotych – a i to jeszcze po zorganizowaniu dodatkowej imprezy „integrującej społeczność lokalną” – dostaną KGW w myśl kolejnego projektu rozporządzenia w sprawie szczegółowego zakresu i sposobów realizacji niektórych zadań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Tym razem ta „pomoc” to obiecana przez poprzedni rząd nagroda za frekwencję wyborczą w wyborach z października 2023 roku.
Zasady jej udzielania uregulowało rozporządzenie z 25 kwietnia 2024, którego nowelizację przedstawiło właśnie do oceny MRiRW.
Dotąd „pomoc” miało otrzymać KGW, „którego siedziba znajduje się na obszarze gminy o liczbie mieszkańców do 20 tys., w której frekwencja w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 15 października 2023 r. wyniosła powyżej 60 %”.
Teraz MRiRW chce skreślenia wyrazów „o liczbie mieszkańców do 20 tys.”
Zatem więcej kół (jest 889 kół gospodyń wiejskich, których siedziba znajduje się na obszarze gminy o liczbie mieszkańców powyżej 20 tys.) może skorzystać z „pomocy”.
Zmieniony ma być dodany dodatkowy poza frekwencją wymóg – zorganizowania dodatkowych wydarzeń – wcześniej miały być dwa, teraz wystarczy jedno.
Ale kosztuje ta zmiana niemało: wcześniej limit pomocy ustalono na 50 tys. („Wysokość pomocy, o której mowa w ust. 1, wynosi nie więcej niż 50 000 zł na jedno koło gospodyń wiejskich i jest ustalana jako iloraz kwoty 250 000 zł i liczby kół gospodyń wiejskich mających siedzibę na terenie gminy (…)”), teraz…po równo, na 5 tys. na jedno koło…
Czy 2,5 tys. wystarczy na zorganizowanie takiej dodatkowej imprezy?… Koła będą musiały dokładnie zastanowić się, czy startować po taką „pomoc”…
Oczywiście zaproponowano też inne zmiany dotyczące wydłużenia terminów, tak zorganizowania imprezy, jak i składania wniosków, a co za tym idzie – wypłacania „pomocy”.
Zatem KGW dostaną nagrodę za frekwencję – ale mizerną i do tego obarczoną dodatkowymi wymogami.
Ziściły się więc oczekiwania Ministerstwa Finansów, domagającego się ograniczenia tych wydatków.
Więcej:
I niby w uzasadnieniu MRiRW udaje, że działa w efekcie oczekiwań KRIR, ale trzeba wątpić, czy to panowie z izb zabiegali o ograniczenie „pomocy” dla pań…
Swoje intencje wyraźnie uzewnętrznia MRiRW dopiero w ocenie skutków tej projektowanej regulacji. Podano:
„Natomiast zmiany warunków udzielania pomocy dla kół gospodyń wiejskich powinny przyczynić się do ograniczenia zapotrzebowania środków na tę pomoc. Zgodnie z danymi Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych funkcjonuje koło 16,4 tys. kół gospodyń wiejskich. Jednocześnie nie ma możliwości oszacowania liczby kół gospodyń wiejskich wpisanych do KRS. Uwzględniając powyższe szacuje się, że po wprowadzonych zmianach na realizację tej pomocy niezbędne będą środki w wysokości około 100 mln zł, co pozwoliłoby niewykorzystane środki przeznaczyć m.in. na pomoc dla producentów rolnych poszkodowanych w wyniku tegorocznych niekorzystnych zjawisk atmosferycznych takich jak np. przymrozki wiosenne czy gradobicia. Należy zauważyć, że w rezerwie celowej poz. 69 dodatkowe środki na działalność kół gospodyń wiejskich oraz orkiestr dętych w gminach o wielkości do 20 tys. mieszkańców zaplanowane zostały środki w wysokości 532,7 mln zł.”
Zatem „wygospodarowano” ponad 430 mln zł na „pomoc” dla kogo innego. Czyżby tej pomocy po klęskach nie uwzględniono tym razem w budżecie?
Ale kolejne wybory też będą. Rząd KO i PSL nie liczy już zbytnio na wsparcie środowiska wiejskiego i pań z KGW?… Że o zespołach ludowych, orkiestrach dętych i klubach sportowych nie wspomnę…














