Czy PSL ma jeszcze co przekazać jako poparcie w wyborach?
Fot. 8385 z Pixabay
Czy PSL ma jeszcze co przekazać jako poparcie w wyborach?
Fot. 8385 z Pixabay
Trzaskowski ruszył po głosy wsi
Od razu po ogłoszeniu wyników pierwszej tury wyborów prezydenckich zorganizowano konferencję Rafała Trzaskowskiego i PSL, na której Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o udzieleniu Trzaskowskiemu poparcia PSL.
Wyniki wyborów prezydenckich mogły zachwiać koalicją rządową.
Koalicję zorganizowano po wyborach parlamentarnych w efekcie dążenia do stworzenia rządu – przy braku zdolności do utworzenia rządu przez którąkolwiek z partii wchodzących do Sejmu. Koalicja rządowa ma kruche podstawy programowe, a tworzące ją partie nie realizują swoich wyborczych zapowiedzi. Jak się okazuje, nie oznacza to, że obecne rozczarowanie wynikiem wyborczym doprowadzi do zmian.
Rozczarowanych wynikiem pierwszej tury wyborów prezydenckich może być wielu: Rafał Trzaskowski (KO) zgodnie z sondażami miał liczyć na lepszy wynik, podobnie Szymon Hołownia (Trzecia Droga wspólnie z PSL).
Na zwołanej dziś konferencji prasowej PSL przekazał, że Naczelny Komitet Wykonawczy postanowił w drugiej turze poprzeć Rafała Trzaskowskiego – czyli działać w ramach koalicji rządowej, a nie partyjnego programu.
Już poparcie dla Szymona Hołowni było dla wyborców PSL egzotyczne, czy będą w stanie teraz głosować na Trzaskowskiego?
Trzeba zauważyć, że kandydaci wspierani przez PSL tracą w ramach każdych kolejnych wyborów.
I tak w 2020 roku w pierwszej turze wyborów prezydenckich:
Szymon Hołownia miał 2 693 397 głosów (13,87%)
Władysław Kosiniak-Kamysz – 459 365 (2,36%).
W tym roku PSL zrezygnowało z lansowania swojego kandydata, udzielając poparcia Hołowni. Jego obecny wynik jest jednak znacznie gorszy niż ubiegłoroczny – miał zaledwie 4,99 proc. głosów, wybrało go tylko 978 901 osób, z czego tylko 347 230 na wsi.
Czy PSL pomoże więc teraz swoim wsparciem kandydatowi KO, czy raczej tylko zaszkodzi sobie?
Czy w efekcie takich decyzji PSL już nie tylko ryzykuje utratę szans wyborczych, ale nawet tego, że przestanie się liczyć jako koalicjant?














