Scroll Top
biuro

W ostatnich wyborach samorządowych w 40% miast i gmin nastąpiły zmiany w organach władzy wykonawczej, a w 400 gminach był tylko jeden kandydat.
Fot. Lukas Bieri z Pixabay

W ostatnich wyborach samorządowych w 40% miast i gmin nastąpiły zmiany w organach władzy wykonawczej, a w 400 gminach był tylko jeden kandydat.
Fot. Lukas Bieri z Pixabay

W Senacie debata o zniesieniu dwukadencyjności wójta, burmistrza i prezydenta miasta

Posiedzenie seminaryjne Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej 18 listopada 2024 r. poświęcone było wielokadencyjności organów wykonawczych gmin.

Debatowano na nim przede wszystkim o wadach zasady dwukadencyjności wójta, burmistrza i prezydenta miasta. Większość uczestników dyskusji opowiedziała się za jej zlikwidowaniem, wskazując jednocześnie na konieczność reformy samorządu terytorialnego.

W posiedzeniu udział wzięli senatorowie, przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, samorządów, organizacji samorządowych i pozarządowych, prawnicy.

Otwierając posiedzenie, przewodniczący Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej senator Zygmunt Frankiewicz podkreślił, że wpisuje się ono w obecną debatę na temat zniesienia zasady dwukadencyjności wójta, burmistrza i prezydenta miasta. Postulat taki zgłosiły organizacje samorządowe. Przypomniał, że ograniczenie liczby kadencji organów wykonawczych gmin zostało wprowadzone w 2018 r. Rozwiązanie to miało wyeliminować patologiczne zjawiska. Senator Zygmunt Frankiewicz zwrócił uwagę, że nie zostały one ani zdiagnozowane, ani nie określono ich skali. Ponadto ustawę przyjęto bez przeprowadzenia konsultacji. – Ograniczenia potrzebne są tam, gdzie władza nie podlega kontroli – podkreślił przewodniczący komisji samorządu. W jego ocenie obecne rozwiązanie sprzyja upartyjnieniu wyborów samorządowych.

Odnosząc się do kwestii systemu dwukadencyjności, wiceminister spraw wewnętrznych Tomasz Szymański zaznaczył, że jest on różnie oceniany. Jedni wskazują na jego niezgodność z konstytucją, bo ogranicza prawa wyborcze, inni, że zapobiega zabetonowaniu układu rządzącego w gminie. Poinformował, że strona samorządowa przedstawiła swoje postulaty i prowadzone są rozmowy. Obecnie resort spraw wewnętrznych nie pracuje nad zmianami. Wiceminister zwrócił uwagę, że w ostatnich wyborach samorządowych w 40% miast i gmin nastąpiły zmiany w organach władzy wykonawczej, a w 400 gminach był tylko jeden kandydat. Jego zdaniem, to dowód na to, że mieszkańcy wiedzą na kogo chcą głosować. – Mechanizm wprowadzony ustawą o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych nie odpowiada oczekiwaniom społecznym, nie spełnił swego celu. Wbrew tytułowi, ustawa nie zachęciła obywateli do większego zaangażowania w sprawy publiczne – ocenił wiceminister Tomasz Szymański.

Zdiagnozowanie problemów samorządu terytorialnego i ocenę jego funkcjonowania postulował prezes Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej im. Jerzego Regulskiego Cezary Trutkowski. Jak podkreślił, z przeprowadzonych przez fundację badań „Kapitał obywatelski społeczności lokalnych” wynika niejednoznaczna ocena samorządu. Zdaniem 44% badanych mają oni realny wpływ na sprawy swojego miasta czy gminy, 36% jest zadowolonych z funkcjonowania demokracji w ich gminach, 29% brało kiedykolwiek udział w konsultacjach, 52% uważa, że władze gminy kierują się interesami mieszkańców, a nie prywatnymi. – Badania pokazują też, że w wielu środowiskach lokalnych mamy do czynienia z oligarchizacją przestrzeni publicznej, oligarchizacją życia lokalnego – mówił Cezary Trutkowski. Jak wyjaśnił, zanikają różne formy dialogu z mieszkańcami, a ciała kolektywne są marginalizowane. Konsekwencją jest malejące zainteresowanie obywateli sprawami publicznymi. Z badań wynika ponadto, że zwiększa się liczba okręgów, w których jest tylko jeden kandydat na radnego. Jest coraz mniej chętnych osób do pracy w radach miejskich, dzielnicowych czy osiedlowych. Zdaniem Cezarego Trutkowskiego zmiany w samorządzie terytorialnym są „pilnie potrzebne”. Proponował m.in. wprowadzenie służby cywilnej na poziomie lokalnym. Konieczne jest, jego zdaniem, m.in. zwiększenie kompetencji radnych. Rady powinny mieć zagwarantowaną niezależność i odrębność od aparatu wykonawczego, w tym osobny budżet i obsługę prawną.

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś poinformował, że w latach 2014–24 funkcję wójta, burmistrza i prezydenta miasta przez 3 kadencje sprawowało 914 osób. Na podstawie przeprowadzonych 772 kontroli NIK stwierdził, że nie ma zależności między długością sprawowania władzy przez organy wykonawcze gminy a potencjalnymi nieprawidłowościami. – Zdaniem NIK wydaje się, że wielokadencyjność władzy nie musi oznaczać źródła patologii władzy, podobnie jak ewolucja systemu w kierunku dwukadencyjności nie musi być utożsamiana z osłabianiem realizacji interesu gminy i przeszkodą w społecznym i gospodarczym jej rozwoju – stwierdził prezes NIK.

 

Źródło informacji: Komunikat prasowy Senatu

Posty powiązane

error: Content is protected !!