Scroll Top
diabelski młyn kołyski

Kołyska czy karuzela? Dlaczego ARRTRANS jest dobry dla KOWR, a zły dla MAP?
Fot. jacqueline macou z Pixabay

Kołyska czy karuzela? Dlaczego ARRTRANS jest dobry dla KOWR, a zły dla MAP?
Fot. jacqueline macou z Pixabay

KOWR potrzebuje pieniędzy na ARRTRANS?

Być może. ARRTRANS z pewnością musi kosztować. Upadłość tej spółki zostanie przeprowadzona na koszt KOWR, choć mogłaby obciążyć konto GK KGS.

Choć spółka – założona w 2001 roku przez ARR z niemałym kapitałem zakładowym, bo sięgającym 2 mln zł (1964800 zł) – miała jedynego akcjonariusza, spółkę ELEWARR, została porzucona przez Elewarr w momencie, kiedy Ministerstwo Aktywów Państwowych przejęło spółki – w tym Elewarr – od KOWR.

Porzucona, czy podrzucona?

KOWR, oddając Elewarr, zatrzymał ARRTRANS, a nawet więcej – wyraził zgodę na przyjęcie ARRTRANS-u od MAP.

Czy zamierza może wykorzystać potencjał tej swojej spółki już od dawna posiadanej, a mającej rozliczne i kuszące przedmioty działania, w tym m.in. handel detaliczny, magazynowanie, uprawy rolne, chów i hodowla zwierząt, produkcja artykułów spożywczych, handel hurtowy, transport?

Wszak KOWR zapowiada rozwinięcie działalności gospodarczej.

Więcej:

Zwiększenia środków na działalność gospodarczą KOWR nie będzie?

Trzeba wątpić, czy na ARRTRANSIE mógłby się KOWR oprzeć w tej działalności. A z pewnością KOWR nawet do ARRTRANSU dołoży. Tylko czy można to nazwać działalnością gospodarczą i przeznaczać na nią dochód z ZWRSP?

Gorący kartofel

Jak wynika z dokumentów, przy tworzeniu Grupy Kapitałowej Krajowa Grupa Spożywcza przerzucano sobie ARRTRANS między Ministerstwem Aktywów Państwowych a Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa niczym gorący kartofel.

Najpierw 31 grudnia 2020 roku minister aktywów państwowych zwrócił się do dyrektora generalnego KOWR o przekazanie przez KOWR udziałów w ośmiu spółkach, w tym również w spółce Elewarr – wraz ze spółką z grupy kapitałowej Elewarru  Zamojskie Zakłady Zbożowe, ale „po wcześniejszym wyłączeniu przez KOWR ze struktury grupy kapitałowej Elewarr spółki TDM <ARRTRANS> S.A. w likwidacji z siedzibą w Łodzi”.

Potem MAP prędziutko wziął Elewarr z ARRTRANSEM i równie prędko wyraził zgodę na… objęcie przez KOWR akcji w spółce ARRTRANS.

Pismem z 27 lipca 2021 wiceminister Anna Gembicka wyraziła zgodę na nieodpłatne nabycie wszystkich akcji ARRTRANSU przez KOWR od Elewarru – i to, jak podała „po zapoznaniu się z argumentami wskazującymi na zasadność nabycia tych akcji”.

Dyrektor generalny KOWR pismem z 16 sierpnia 2021 wystąpił natomiast do MAP o zgodę na nieodpłatne nabycie akcji ARRTRANSU i ją otrzymał. Bo czemuż by nie?

Jak uzasadniał to pozwolenie minister Jacek Sasin, „doradca uczestniczący w procesie konsolidacji KPMG Advisory sp. z o.o. sp. k. (dalej <Doradca>) ostatecznie zarekomendował włączenie w proces konsolidacji m.in. spółki Elewarr sp. z o.o. wydając przy tym negatywną rekomendację spółce z grupy kapitałowej Elewarr – TDMA. Negatywne rekomendacje co do włączenia w proces konsolidacji ww. spółki, poza KPMG, wydał również Zarząd oraz Rada Nadzorcza KSC SA, a także środowiska społeczne skupione wokół plantatorów, pracowników KSC SA oraz związków zawodowych. Główną przesłanką wyłączenia z konsolidacji TDMA była sytuacja finansowa spółki, która doprowadziła do postanowienia przez Sąd w dniu 28 maja 2020 o rozwiązaniu spółki TDM <ARRTRANS> SA i ustanowieniu likwidatora.”

Tylko czy argumenty MAP to uzasadnienie do pozbycia się akcji ARRTRANS-u, czy do ich objęcia?…

Kukułcze jajo

Sukces? Wątpliwy. KOWR stał się – ponownie – właścicielem spółki mało atrakcyjnej, delikatnie mówiąc. Spółki w stanie likwidacji – a to kosztuje. Spółki, wobec której toczy się postępowanie prokuratorskie w sprawie karuzeli podatkowej  – chodziło o 35 mln zł podatku VAT, który ARRTRANS, spółka zależna od Elewarru, musiała zwrócić, a sytuacja ta doprowadziła właśnie do likwidacji spółki.

Jak informowała prokuratura, „z dokonanych ustaleń wynika, iż doszło do zwrotu na rzecz TDM Arrtrans nadpłaty podatku VAT naliczonego w rozumieniu przepisów o podatku od towarów i usług wielkiej wartości w łącznej kwocie 31.802.690 złotych oraz narażenia do nienależnego zwrotu podatku naliczonego w rozumieniu przepisów o podatku od towarów i usług w wielkiej wartości w łącznej kwocie 3.420.862 złotych.

Prowadzone czynności zmierzają do ustalenia czy, mimo takich decyzji, istnieją podstawy do przedstawienia zarzutów popełnienia przestępstw karno-skarbowych.”

Szybko, po powrocie do KOWR, ARRTRANS ze spółki „w likwidacji”  stał się spółką „w upadłości”.

Po co to komu?

KOWR nie jest zbyt rozmowny, pytany, na jakiej zasadzie i na jakiej podstawie prawnej zatrzymał (nabył? objął?) udziały ARRTRANS SA i dlaczego i na jakiej podstawie wydzielono ARRTRANS z Elewarru.

Przyznaje, że ARRTRANS nie pasował do budowanej silnej spółki:

„Wnioskiem z 31 grudnia 2020 r., złożonym na podstawie art. 17 ust. 2 ustawy z dnia 10 lutego 2017 r. o Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa, Minister Aktywów Państwowych zwrócił się do Dyrektora Generalnego KOWR o przekazanie przez KOWR udziałów m.in. w spółce Elewarr sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie wraz ze spółką z grupy kapitałowej Zamojskie Zakłady Zbożowe sp. z o.o. z siedzibą w Zamościu. Powyższe miało nastąpić po wcześniejszym wyłączeniu przez KOWR ze struktury kapitałowej Elewarr spółki TDM „Arrtrans” S.A. w likwidacji z siedzibą w Łodzi. Wniosek ten stanowił element procesu budowy silnego polskiego podmiotu, realizowanego przez Ministerstwo Aktywów Państwowych i Krajową Spółkę Cukrową S.A. (obecnie Krajowa Grupa Spożywcza S.A.).

Nieodpłatne nabycie akcji przez KOWR nastąpiło na podstawie przepisu art. 32a ustawy z dnia 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa i było poprzedzone wyrażeniem zgód przez Wiceprezesa Rady Ministrów – Ministra Aktywów Państwowych oraz Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.”

A dlaczego ARRTRANS jest w upadłości?

„Ogłoszenie upadłości spółki TDM Arrtrans S.A. w likwidacji wynikało z postanowienia Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi z dnia 9 marca 2022 r., którego treść została podana do publicznej wiadomości przez obwieszczenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym”.

Zatem KOWR najwyraźniej nie wiedział, co nabył nieodpłatnie – i pewnie myślał, że zrobił dobry interes. Tymczasem przejął spółkę, która była w likwidacji, natomiast tuż po powrocie do KOWR jej status pogorszył się na tyle, że stała się spółką w upadłości.

A to kosztuje. KOWR, a nie MAP. I wszystko to dzieje się „po zapoznaniu się z argumentami wskazującymi na zasadność nabycia tych akcji” przez MRiRW.  Zupełnie, jakby posiadanie ARRTRANSU było w interesie KOWR. Bo że nie było w interesie GK KGS – to oczywiste.

Jeszcze w listopadzie 2020 roku KOWR nic nie wiedział – i wiedzieć nie chciał – o spółce ARRTRANS: „W spółce TDM ARRTRANS SA udziałowcem jest Elewarr Sp. zo.o. W związku z  tym wszystkie pytania dotyczące relacji pomiędzy tymi dwoma podmiotami  proszę kierować bezpośrednio do Zarządu Spółki Elewarr”- informowano.

Wszystko wskazuje teraz na to, że KOWR będzie zaskoczony, jak pozna całą prawdę o Arrtransie…

Posty powiązane

error: Content is protected !!