Scroll Top
cukier



Cukru z Ukrainy jednak mamy za dużo?

Tak uważa KRIR, chociaż minister rolnictwa Czesław Siekierski niedawno twierdził, że sprowadzono go do Polski niewiele.

„Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych wystąpił 10 stycznia 2024 roku do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi realizując wniosek przyjęty na II. Posiedzeniu Krajowej Rady Izb Rolniczych VII kadencji w dniu 19 grudnia 2023 r. w sprawie blokady importu cukru oraz innych produktów rolno-spożywczych z Ukrainy” – informuje KRIR.

Trzeba zauważyć, że nie było to szybkie działanie, chociaż embargo ma być „natychmiastowe”…

„Zgodnie z danymi Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) Polska jest trzecim największym producentem cukru w Unii Europejskiej, po Francji i Niemczech. Roczna produkcja cukru w Polsce wynosi około 2 mln ton, z czego około 3/4 przeznaczone jest na rynek krajowy. Mamy jedne z najlepszych ziem, warunki klimatyczne, wiedzę i sprzęt do uprawy tego gatunku. Burak cukrowy jest też ważnym elementem płodozmianu.

Jak wskazuje Krajowy Związek Producentów Buraka Cukrowego kontyngent importowy dla cukru z Ukrainy wynosił 20 070 t. Po jego zawieszeniu import cukru z Ukrainy w roku gospodarczym 2022/23 przekroczył 400 tys. t, w obecnym sezonie szacunki strony ukraińskiej wskazują na 700 tys. t, natomiast w roku gospodarczym 2024/25 ten wolumen może przekroczyć 1 mln t. Są to ilości, które destabilizują równowagę rynkową” – zauważa KRIR i przypomina o destabilizacji rynku zbóż, dokonanej przez niekontrolowany import z Ukrainy.

„Zdaniem samorządu rolniczego konieczne jest natychmiastowe wprowadzenie embarga na cukier sprowadzany z Ukrainy, co pozwoli na częściową ochronę polskiego rynku cukru” – a minister zapewne nie czuje się zaniepokojony, skoro jeszcze niedawno twierdził, że cukru z Ukrainy sprowadzono niewiele.

Czytaj też:

Nowe stare

Nowe stare

Posty powiązane

error: Content is protected !!