Scroll Top
protest Szczecin

Protest w Szczecinie.
fot. org. protestu

Protest w Szczecinie.
fot. org. protestu

Czy minister Telus zdąży oczyścić KOWR?

Prokuratura prowadzi śledztwo – wszczęte także na wniosek ministra rolnictwa Roberta Telusa. Rolnicy protestują. KOWR hoduje w sobie poczucie krzywdy.  A czas płynie i nagli.

Problem dotyczy przedłużenia dzierżawy dla PRP Babinek w zachodniopomorskim.

Ta zagraniczna (niegdyś) spółka uzyskała przedłużenie dzierżawy na kolejne 19 lat na 500 ha z posiadanych (niegdyś) 700 ha.

Więcej:

Spółki zagraniczne dzierżawiące ziemię ZWRSP stały się polskie?

KOWR w roli podejrzanego?

Przedłużenie umowy dzierżawy PRP Babinek o 20 lat wywołało protesty zachodniopomorskich rolników, organizowane przez KZRKiOR.

Najpierw niczym dziecko we mgle KOWR i MRiRW szukały pomocy u Prokuratorii Generalnej, podsuwając jej do oceny nie ten aneks do umowy dzierżawy, który był istotny.

Więcej:

Kontrole najlepszym sposobem na wątpliwe decyzje KOWR?

Umowę dzierżawy PRP Babinek zbada prokuratura – na wniosek Serafina i Telusa?

Wreszcie KZRKiOR złożył zawiadomienie do prokuratury i doprowadził do wszczęcia śledztwa.

Wątpliwości dotyczyły już tylko tego, czy minister Telus – jak zapewniał protestujących rolników z KZRKiOR – też zawiadomił prokuraturę w tej sprawie.

Więcej:

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie umowy dzierżawy z Babinka

Wydawało się to cokolwiek nieprawdopodobne – zresztą tak jak wcześniej podsuwanie Prokuratorii Generalnej do badania zawartego już aneksu do umowy dzierżawy, i to jeszcze nie tego właściwego. Ale okazało się faktem. Potwierdza to jedno z pism Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, skierowane do Prokuratury Okręgowej. Bez wątpienia Prokuratura Regionalna w Szczecinie prowadzi śledztwo wszczęte po złożeniu zawiadomień przez prezesa KZRKiOR oraz ministra rolnictwa. Normalne? Pewnie tak – ale tylko tam, gdzie minister nie ma możliwości samodzielnego zbadania sprawy. A KOWR przecież podlega MRiRW, a do tego minister Telus powołał nawet swojego pełnomocnika do spraw dzierżawy ziemi z zasobu.

Więcej:

Po co minister ma pełnomocnika do spraw dzierżawy ziemi z ZWRSP?

Więc miał kto zbadać problem – i prawidłowość – działań KOWR. I z tej możliwości nie skorzystał. Czy była to tylko możliwość, czy obowiązek? Czy wypowie się o tym prokuratura – określając też odpowiedzialność MRiRW?

KOWR w roli pokrzywdzonego?

Tymczasem KOWR hoduje w sobie poczucie krzywdy. W październiku poinformował na swojej stronie internetowej i w mailach skierowanych do odbiorców listów wcześniej wysyłanych przez Władysława Serafina w tej sprawie do KOWR i zarazem innych odbiorców: „w związku z wiadomościami e-mail rozsyłanymi przez Pana Władysława Serafina, w których zawarte zostały treści naruszające dobra osobiste Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, tj. dobra sława i renoma, KOWR w dniu 22 sierpnia 2023 roku wniósł pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko Panu Władysławowi Serafinowi”. I w tym procesie KOWR uzyskał zabezpieczenie powództwa – sąd miał zobowiązać Serafina do powstrzymania się „od wysyłania wiadomości sms, e-mail lub innych wysyłanych drogą elektroniczną lub tradycyjną, w których zarzuca KOWR praktyki korupcyjne i funkcjonowanie jako zorganizowana grupa przestępcza”.

Polska Rola.pl – jeden z odbiorców maila KOWR w tej sprawie – chciała wiedzieć, jakie było uzasadnienie tego postanowienia i jakie inne żądania zabezpieczenia tego powództwa sąd oddalił.

Niestety – od 12 października KOWR nie odpowiada.

Pozostaje zatem możliwość publicznego stawiania pytań. Bo dlaczego ministerstwo występuje o wszczęcie śledztwa, zamiast wyjaśnić sprawę w postępowaniu wewnętrznym? Dlaczego KOWR wytacza proces „o ochronę dóbr osobistych”, zamiast nie dawać powodu do niezadowolenia? Czy postępowanie takie przystoi urzędowi państwowemu, działającemu przecież za pieniądze nas wszystkich – i wtedy, jak wydaje decyzje dotyczące umowy dzierżawy, i wtedy, jak wytacza proces o ochronę swoich „dóbr osobistych”? Jakie interesy robi KOWR, że minister rządu Rzeczpospolitej okazuje się za malutki, żeby je przerwać?

Odpowiedź na te pytania dałaby szansę wyjaśnić jeszcze jedno: czy rzeczywiście zabezpieczono powództwo, powstrzymując Serafina przed zarzucaniem KOWR praktyk korupcyjnych i funkcjonowania jako zorganizowana grupa przestępcza. Bo jest już kolejne postanowienie w tej sprawie: otóż KOWR postanowił ponowić sukces i rozszerzył powództwo. Ale w tym postępowaniu sąd już odmówił zabezpieczenia powództwa. Jednak o tym na stronie KOWR nie przeczytamy, maili KOWR też nie rozesłał, a nawet na wysłane pytania nie odpowiedział.

Zatem pozostaje czekać na wyniki śledztwa. Czy wtedy, jak się skończy, ktoś jeszcze będzie pamiętał, kto odpowiada za tę sytuację? Pewnie nie. I o to najwyraźniej w tym wszystkim najbardziej chodzi, a nie o ochronę „dóbr osobistych” KOWR.

Posty powiązane

error: Content is protected !!